Dziesiąty mikrolas w Gdańsku urośnie przy szkole i z zieloną klasą

Dziesiąty mikrolas w Gdańsku urośnie przy szkole i z zieloną klasą

Na szkolnym terenie w Oruni Górnej–Gdańsku Południe pojawi się nie tylko nowa zieleń, ale też miejsce do nauki pod gołym niebem. To będzie dziesiąty Miejski Mikrolas w Gdańsku i pierwszy, który od początku ma działać także jako edukacyjna przestrzeń dla uczniów. W sobotę na 500 metrach kwadratowych ruszy sadzenie, a razem z nim pojawi się obraz miasta, które coraz mocniej stawia na małe, gęsto sadzone enklawy przyrody.

  • Jubileuszowy mikrolas wychodzi poza zwykłe sadzenie drzew
  • Zielona edukacja ma tu własny adres
  • Sadzenie, warsztaty i rośliny dobrane z myślą o bioróżnorodności

Jubileuszowy mikrolas wychodzi poza zwykłe sadzenie drzew

Nowy mikrolas powstanie przy Szkole Podstawowej nr 19 przy ul. Emilii Hoene, we współpracy z Hevelianum i Portem Czystej Energii. To ważna zmiana w tej miejskiej serii nasadzeń. Po raz pierwszy taki teren zielony ma powstać na szkolnym gruncie i od razu zostać połączony z nauką.

Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, zwróciła uwagę, że to już dziesiąty taki projekt w mieście. Podkreśliła też, że tym razem mikrolas ma być miejscem „żywym” – nie tylko do oglądania, ale do nauki, odpoczynku i kontaktu z naturą. W jej ocenie właśnie szkolny charakter tej inwestycji nadaje jej szczególny ciężar.

Dotychczasowe gdańskie mikrolasy zajmowały zwykle około 200 m². Ten jubileuszowy będzie wyraźnie większy – rozciągnie się na 500 m², a więc niemal dwa i pół raza więcej niż standardowe realizacje. Sam rozmach nie jest tu przypadkowy. Większa przestrzeń pozwala połączyć nasadzenia z miejscem do obserwacji, pracy i zajęć terenowych.

Zielona edukacja ma tu własny adres

Projekt wyraźnie wykracza poza klasyczne sadzenie drzew i krzewów. Wokół mikrolasu powstanie strefa zielonej edukacji, przygotowana tak, by uczniowie mogli korzystać z niej na co dzień. To właśnie ona ma sprawić, że teren przy szkole nie stanie się jedynie kolejną zieloną plamą na mapie, ale narzędziem do nauki o przyrodzie, zmianach klimatu i prostych ekologicznych nawykach.

W planie są m.in.:

  • kompostownik,
  • łąki leśne sprzyjające zapylaczom,
  • sad z drzewami i krzewami owocowymi,
  • grządki warzywno-owocowe,
  • zielona klasa do zajęć w terenie,
  • herbarium, czyli zbiór roślin do celów edukacyjnych.

Monika Mikołajczyk z Hevelianum, która koordynuje Program Zielonej Edukacji, zaznaczyła, że chodzi o stworzenie przestrzeni do codziennych doświadczeń uczniów. W skrócie: nie o tablicę w sali, lecz o miejsce, w którym przyroda staje się częścią lekcji, a nie tylko tematem z podręcznika. Taki model dobrze wpisuje się w rosnące zainteresowanie edukacją klimatyczną i nauką przez działanie.

Sadzenie, warsztaty i rośliny dobrane z myślą o bioróżnorodności

Organizatorzy zaplanowali rozpoczęcie wydarzenia o godz. 11.30 od rozgrzewki przed sadzeniem. Oficjalny start ma nastąpić o godz. 12.00. Potem uczestnicy ruszą do pracy przy mikrolasie. Na miejscu mają być dostępne narzędzia i sadzonki, więc wystarczy przyjść i dołączyć do działania.

W programie przewidziano też atrakcje dla rodzin. Będą warsztaty ekologiczne, animacje i zabawy, a także poczęstunek. To ważne, bo takie wydarzenia rzadko kończą się wyłącznie na sadzeniu. Zwykle stają się też sposobem na wspólne spędzenie czasu i pokazanie dzieciom, że zieleń w mieście nie jest dodatkiem, lecz realną częścią codzienności.

W sobotę posadzone zostaną m.in.:

  • grab pospolity,
  • klon pospolity,
  • jabłoń antonówka,
  • malina właściwa,
  • mięta,
  • oregano,
  • tymianek,
  • poziomki.

Sebastian Kozłowski, wiceprezes Zakładu Utylizacyjnego, przypomniał przy tym, że mikrolasy w Gdańsku powstają z wykorzystaniem kompostu z bioodpadów segregowanych przez mieszkańców. To istotny szczegół, bo pokazuje, że miejska zieleń jest tu budowana nie tylko rękami uczestników akcji, ale też z materiału pochodzącego z codziennej segregacji odpadów. W efekcie jeden obieg zamyka się w drugim.

Gdańskie mikrolasy tworzy się metodą Akiry Miyawakiego, opartą na bardzo gęstym sadzeniu rodzimych gatunków. Dzięki temu rośliny szybciej się przyjmują i tworzą bardziej złożone, odporne układy. Takie nasadzenia pomagają zatrzymywać wodę opadową, wspierają bioróżnorodność i wiążą dwutlenek węgla. A przy okazji dają miastu coś jeszcze mniej mierzalnego – miejsce, które z czasem zaczyna służyć nie tylko naturze, ale i ludziom, którzy będą z niego korzystać przez lata.

na podstawie: Referat Prasowy UM Gdańsk.