Medal z Neptunem i bursztynem. Gdański półmaraton wchodzi na ostatnią prostą

Medal z Neptunem i bursztynem. Gdański półmaraton wchodzi na ostatnią prostą

Gdański półmaraton jeszcze nie stanął na linii startu, a już przyciąga rekordowe emocje. Organizatorzy pokazali medal, który łączy Neptuna, bursztyn i morskie odniesienia, więc tegoroczna pamiątka ma opowiadać o mieście równie mocno jak sam bieg. Na listach wciąż przybywa chętnych, a skala całego weekendu rośnie z każdym kolejnym zgłoszeniem. To moment, w którym sport i lokalny symbol spotykają się w jednym, dopracowanym detalu.

  • Medal, który ma opowiadać o Gdańsku, a nie tylko o wyniku
  • Rekordowe zainteresowanie zmienia skalę całego wydarzenia
  • Weekend zacznie się od najmłodszych i nocnego biegu

Medal, który ma opowiadać o Gdańsku, a nie tylko o wyniku

Na medalu centralne miejsce zajmuje Neptun, jeden z najbardziej rozpoznawalnych znaków Gdańska. Projekt utrzymano w złocie, z zielonymi akcentami i zdobieniami, które odwołują się do hanzeatyckiej historii, morskiego charakteru miasta oraz jego wielowiekowego związku z Bałtykiem. Całość wieńczy bursztynowy element, dobrze znany z nadmorskiej tożsamości regionu.

Na odwrocie pojawia się Róża Wiatrów. W tej odsłonie nie służy jednak żegludze, lecz biegaczom, bo wskazuje jeden kierunek – Gdańsk. To czytelne nawiązanie do drogi, jaką zawodnicy pokonują podczas przygotowań: od pierwszych treningów po ostatni krok na mecie. Medal ma 8,5 cm średnicy i 7,5 mm grubości, więc został pomyślany nie tylko jako trofeum, ale też jako przedmiot, który po biegu trudno schować głęboko do szuflady.

W projekcie znalazła się także łacińska dewiza miasta.

„Chcieliśmy stworzyć medal, który będzie czymś więcej niż tylko pamiątką z biegu” – mówi Rafał Zakrzewski, dyrektor Garmin Półmaratonu Gdańsk.

Rekordowe zainteresowanie zmienia skalę całego wydarzenia

Garmin Półmaraton Gdańsk od lat należy do czołówki biegowych imprez w Polsce, ale tegoroczna edycja zapowiada się wyjątkowo mocno. To już trzynasta odsłona zawodów, a po ubiegłorocznym starcie, na którym pojawiło się 6500 uczestników, organizatorzy mówią o kolejnym skoku zainteresowania. W pamięci wciąż pozostaje też rekord Polski ustanowiony na trasie półmaratonu podczas poprzedniej edycji.

Władze miasta podkreślają, że impreza nie jest wyłącznie sportowym widowiskiem. Piotr Borawski, zastępca prezydenta Gdańska ds. mobilności i bezpieczeństwa, zwraca uwagę, że wydarzenie wpisuje się w szerszą strategię promocji ruchu i zdrowego stylu życia.

„To nie tylko jedna z największych imprez biegowych w naszym mieście” – zaznacza Piotr Borawski.

Tegoroczne zainteresowanie ma też bardzo konkretne skutki organizacyjne. Start głównego biegu zostanie przeniesiony na ulicę przed Polsat Plus Areną Gdańsk, a strefa EXPO i Biuro Zawodów mają zostać powiększone, by lepiej obsłużyć większą liczbę uczestników.

Weekend zacznie się od najmłodszych i nocnego biegu

Zawody rozciągną się na cały weekend 26–27 września. W sobotę zaplanowano rywalizację dla dzieci w ramach Junior Gdańsk, a wieczorem wystartuje Nocna Piątka – pięciokilometrowy bieg z oprawą świetlną, muzyką i efektami specjalnymi. To propozycja dla tych, którzy wolą krótszy dystans, ale szukają atmosfery dużego wydarzenia.

Niedziela należeć będzie już do półmaratończyków. Trasa liczy 21,0975 km i uchodzi za jedną z najszybszych w kraju, co dla wielu biegaczy ma znaczenie równie duże jak sam medal. Zapisy nadal trwają, a organizatorzy nie ukrywają, że przy obecnym tempie zgłoszeń to już końcówka okresu, w którym można spokojnie wejść do gry i przygotować się do startu w gdańskim rytmie.

„Neptun symbolizuje siłę, róża wiatrów wyznacza kierunek” – przypomina Rafał Zakrzewski, dodając, że właśnie o takiej opowieści o mieście myślano przy projektowaniu tegorocznej pamiątki.

na podstawie: Referat Prasowy UM Gdańsk.