Cisza i kwiaty pod pomnikiem ofiar obozów zagłady w Gdańsku

Cisza i kwiaty pod pomnikiem ofiar obozów zagłady w Gdańsku

W niedzielne południe na gdańskiej Zaspie znów zabrzmi hymn, a potem nad cmentarzem zapadnie ten rodzaj ciszy, który mówi więcej niż długie przemówienia. Przy pomniku W hołdzie ofiarom – Polonii Gdańskiej spotkają się przedstawiciele miasta, państwa i organizacji byłych więźniów, by oddać cześć ofiarom niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i obozów zagłady. To uroczystość wpisana w pamięć miejsca, gdzie symboliczne gesty mają ciężar historii. Kwiaty, modlitwa i kilka słów wystarczą, by przypomnieć, jak bolesny był początek tego rozdziału wojny.

  • Uroczystość na Zaspie zacznie się od hymnu i wystąpień
  • Tarnów, Auschwitz i początek obozowego piekła
  • Pamięć, która nie potrzebuje wielkich słów

Uroczystość na Zaspie zacznie się od hymnu i wystąpień

W niedzielę, 14 czerwca, o godz. 12.00, uroczystości odbędą się przy pomniku W hołdzie ofiarom – Polonii Gdańskiej na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu na Zaspie. W programie przewidziano odśpiewanie hymnu państwowego, a następnie oficjalne wystąpienia. Głos zabiorą Jarosław Sellin, poseł na Sejm RP, Emilia Lodzińska, zastępczyni prezydenta Gdańska ds. rozwoju przestrzennego i mieszkalnictwa, oraz Karol Wardański, prezes zarządu Oddziału Okręgowego Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych.

Po części przemówień zaplanowano modlitwę w intencji ofiar, a następnie złożenie kwiatów przy pomniku. To właśnie ta końcowa część uroczystości zwykle najmocniej wybrzmiewa w takim miejscu. Bez patosu, bez nadmiaru słów. Sam gest przypomina, że pamięć o ofiarach nie kończy się na oficjalnym kalendarzu, lecz wraca tam, gdzie zachowały się ślady zbiorowej tragedii.

Tarnów, Auschwitz i początek obozowego piekła

Gdańskie obchody nawiązują do święta ustanowionego przez Sejm RP w 2006 roku. Upamiętnia ono pierwszy masowy transport więźniów do KL Auschwitz, który wyruszył 14 czerwca 1940 roku z więzienia w Tarnowie . Niemcy skierowali wówczas do obozu 728 Polaków, wśród nich osoby z południowych ziem okupowanej Polski, żołnierzy kampanii wrześniowej, członków organizacji podziemnych, młodzież gimnazjalną i studencką oraz niewielką grupę polskich Żydów.

Ta data uznawana jest za początek funkcjonowania Auschwitz. Dlatego coroczne uroczystości nie są jedynie wspomnieniem o przeszłości, ale też przypomnieniem, jak szybko system terroru potrafił zamienić się w machinę zagłady. W Gdańsku takie obchody nabierają szczególnego znaczenia także dlatego, że odbywają się w przestrzeni już od lat związanej z pamięcią o ofiarach wojny i okupacji.

Pamięć, która nie potrzebuje wielkich słów

W uroczystościach bierze udział miasto, ale też środowiska, które od lat dbają o historyczną ciągłość takich rocznic. Obecność przedstawicieli samorządu, parlamentu i organizacji byłych więźniów pokazuje, że pamięć o ofiarach obozów nie jest zamknięta w archiwach. Zostaje przeniesiona na cmentarz, pod pomnik, w miejsce, gdzie łatwiej zobaczyć jej ludzki wymiar.

Właśnie dlatego 14 czerwca na Zaspie nie będzie zwykłym oficjalnym punktem w kalendarzu. Będzie chwilą zatrzymania. I przypomnieniem, że za suchą nazwą święta stoją konkretne biografie, rozbite rodziny i początek historii, która na zawsze odcisnęła się na polskiej pamięci.

na podstawie: Urząd Miejski Gdańsk.