Gdański maraton wraca na ulice z rekordową stawką i nową trasą

Gdański maraton wraca na ulice z rekordową stawką i nową trasą

W Gdańsku szykuje się weekend, w którym ulice, nabrzeża i charakterystyczne miejskie punkty mają zagrać jedną rolę – tło dla rekordowego maratonu. Na starcie stanie najwięcej biegaczy w historii imprezy, a wśród nich wyjątkowo dużo kobiet i osób, które po raz pierwszy mierzą się z dystansem 42,195 km. Organizatorzy liczą nie tylko na sportowe emocje, ale też na to, że miasto pokaże się od strony, której na co dzień nie widać z poziomu chodnika.

  • Trasa ma poprowadzić przez miejsca, które zwykle ogląda się w biegu codzienności
  • Lista startowa urosła do rozmiaru, którego organizatorzy jeszcze tu nie widzieli
  • Sobota zacznie się od dzieci, a maratoński finał rozegra się następnego dnia
  • Medale z bursztynem mają opowiedzieć historię miasta i wspólnego wysiłku

Trasa ma poprowadzić przez miejsca, które zwykle ogląda się w biegu codzienności

Tegoroczny Energa Gdańsk Maraton ma prowadzić przez bardziej rozpoznawalne fragmenty miasta niż w poprzednich edycjach. Z trasy zniknęły miejsca, które dotąd spowalniały peleton biegaczy w rejonie Stoczni i przy bramie Świętego Ducha, a ich miejsce zajęły odcinki zaplanowane tak, by ruch był płynniejszy i wygodniejszy dla uczestników.

Biegacze miną między innymi Gdański Teatr Szekspirowski, Filharmonię Bałtycką i nową kładkę na Ołowiankę. W programie znalazło się też dłuższe prowadzenie przy morzu, podyktowane pracami modernizacyjnymi, a dodatkowym punktem orientacyjnym na trasie będzie okrążenie ERGO Areny. Całość ma atest Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, więc organizatorzy stawiają nie tylko na widowiskowość, lecz także na precyzję dystansu.

Piotr Borawski, zastępca prezydenta Gdańska ds. mobilności i bezpieczeństwa, podkreślał, że impreza rośnie nie tylko sportowo, ale i organizacyjnie. Jak mówił, „rekordowa frekwencja oraz obecność zawodników z kilkudziesięciu krajów pokazują, że Gdańsk jest dziś ważnym punktem dla międzynarodowej społeczności biegowej”.

Lista startowa urosła do rozmiaru, którego organizatorzy jeszcze tu nie widzieli

Skala tegorocznej edycji najlepiej widać w liczbach. Do maratonu zgłosiło się 2462 zawodników indywidualnych, w tym 515 kobiet i 922 debiutantów. To właśnie ten ostatni wynik najmocniej pokazuje zmianę – ten bieg przestaje być wydarzeniem wyłącznie dla doświadczonych maratończyków, a coraz częściej staje się pierwszym takim sprawdzianem.

Do rywalizacji staną też 120 sztafet, czyli kolejne 480 osób. Oprócz tego zaplanowano bieg na 5 km z udziałem 630 uczestników oraz starty dziecięce, w których pobiegnie 250 najmłodszych. Na listach widać szeroki przekrój wieku: najmłodszy maratończyk ma 18 lat, a najstarszy 76.

Adam Greczyło, dyrektor Energa Gdańsk Maratonu, zwrócił uwagę zwłaszcza na udział kobiet i osób startujących po raz pierwszy. Jak mówił, w tym roku zgłosiło się „o 50% więcej kobiet niż w ubiegłym roku”, a liczba debiutantów to „ponad 1/3 wszystkich uczestników”. W jego ocenie to właśnie zaufanie nowych biegaczy jest dla organizatorów największym sygnałem, że impreza trafiła do szerokiego grona.

Sobota zacznie się od dzieci, a maratoński finał rozegra się następnego dnia

Wydarzenie rozpisano na cały weekend, a jego rytm zacznie się już w sobotę. Tego dnia w AmberExpo działać będzie strefa odbioru pakietów i Expo, a później na trasę wyjdą najmłodsi uczestnicy oraz biegacze krótszego dystansu.

Najważniejsze punkty programu wyglądają tak:

  • sobota, 18 kwietnia 2026

    • 10.00–21.00 – odbiór pakietów startowych i strefa EXPO w AmberExpo
    • 16.30–17.15 – biegi dziecięce w ramach Junior Energa Gdańsk Maratonu
    • 19.00 – start Czanieckiej Piątki na 5 km
  • niedziela, 19 kwietnia 2026

    • 9.00 – start 8. Energa Gdańsk Maratonu i sztafety maratońskiej
    • 13.00 – dekoracja zwycięzców klasyfikacji generalnej w AmberExpo
    • 14.45 – uroczyste wręczenie nagród w kategoriach wiekowych i sztafetach

Organizatorzy przygotowali też zaplecze, które pokazuje, jak duże przedsięwzięcie stoi za jednym sportowym weekendem. W magazynach i punktach odżywczych znalazły się między innymi 14 tysięcy żeli energetycznych, 1,5 tony bananów, 1200 litrów napojów izotonicznych i 70 tysięcy kubków. Nad przebiegiem wydarzenia ma czuwać 400 wolontariuszy oraz 380 pracowników ochrony, a trasę zabezpieczy 2400 barierek i 30 kilometrów taśmy.

Medale z bursztynem mają opowiedzieć historię miasta i wspólnego wysiłku

Organizatorzy przywiązali dużą wagę także do symboli. Medal maratoński ma kształt inspirowany różą wiatrów i zawiera element bursztynu, co odsyła do morskiej historii Gdańska oraz jego rozpoznawalnego surowca. W przypadku sztafety medal składa się z czterech modułów, które dopiero razem tworzą całość – dokładnie tak, jak w biegu zespołowym, gdzie wynik rodzi się z pracy kilku osób.

Każdy z elementów nawiązuje do wybranych gdańszczan i ich wartości, a całość ma przypominać, że maraton nie kończy się na mecie. Zostają obrazy miasta, jego rytm, kibice i poczucie, że tego dnia sport wychodzi poza wynik. W Gdańsku to właśnie taki weekend – głośny, różnorodny i mocno osadzony w miejskiej przestrzeni.

na podstawie: Urząd Miejski Gdańsk.