Zapomniane dwory wracają do głosu. W Pruszczu Gdańskim pokażą poruszające zdjęcia

Zapomniane dwory wracają do głosu. W Pruszczu Gdańskim pokażą poruszające zdjęcia

FOT. Urząd Miasta Pruszcza Gdańskiego

W Domu Wiedemanna pojawiła się wystawa, która zatrzymuje wzrok na dłużej niż zwykle. „Podwory” pokazują dawne pałace, dwory i rezydencje Pomorza – miejsca, które dziś stoją puste, popękane albo istnieją już tylko w postaci ruin. To nie jest spokojna opowieść o architekturze, ale raczej spotkanie z pamięcią, która wciąż trzyma się murów. W Pruszczu Gdańskim ekspozycję będzie można oglądać od 12 lipca do 9 sierpnia.

  • Fotografie zamiast ciszy w miejscach, które znikają z krajobrazu
  • Dom Wiedemanna jako część tej samej opowieści
  • Dwaj kuratorzy, którzy od lat szukają śladów Pomorza
  • Kiedy można zobaczyć wystawę w Domu Wiedemanna

Fotografie zamiast ciszy w miejscach, które znikają z krajobrazu

Na wystawie znalazły się zdjęcia Michała Piotrowskiego i Marcina Tymińskiego, którzy sięgnęli po obiekty coraz rzadziej obecne w codziennym pejzażu Pomorza. To budynki kiedyś pełne ruchu, rozmów i rodzinnych historii, dziś często opuszczone, zaniedbane albo skazane na powolne znikanie. Fotografie nie udają rekonstrukcji – raczej pokazują, ile jeszcze da się odczytać z odpadających tynków, wypalonych wnętrz i śladów dawnego życia.

Właśnie w tym tkwi siła tej ekspozycji. Nie chodzi wyłącznie o ładny kadr, ale o przypomnienie, że za każdym takim domem stoi kawałek lokalnej historii. Dla odwiedzających to także dobra okazja, by spojrzeć na zabytki nie jak na „stare budynki”, lecz jak na świadków zmian, które przez lata przechodził region.

Dom Wiedemanna jako część tej samej opowieści

Miejsce wystawy nie zostało wybrane przypadkowo. Dom Wiedemanna sam był niegdyś dworem i do dziś nosi w sobie ślady dawnej funkcji. Jego podcieniowa bryła przypomina o architekturze Żuław, a odrestaurowanie obiektu pokazało, że nawet mocno doświadczony czasem budynek może odzyskać znaczenie.

To ważny kontekst dla „Podworów”. Zestawienie fotografii o zapomnianych rezydencjach z przestrzenią, która sama przeszła drogę od dworu do odnowionego miejsca spotkań, wzmacnia przekaz całej wystawy. Widz nie ogląda więc prac w przypadkowym wnętrzu, ale w obiekcie, który sam jest częścią historii opowiadanej przez zdjęcia.

Dwaj kuratorzy, którzy od lat szukają śladów Pomorza

Za wystawą stoją Michał „eMPI” Piotrowski i Marcin Tymiński. Piotrowski pracuje w samorządzie, ale od lat zajmuje się także poezją, muzyką i regionalistyką. Najmocniej przyciągają go miejsca trudniej dostępne, stare mapy, pożółkłe dokumenty i rodzinne opowieści, z których można odtworzyć zapomniane fragmenty przeszłości.

Tymiński przez wiele lat był rzecznikiem prasowym Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gdańsku, a wcześniej pracował w lokalnych mediach. Fotografuje przede wszystkim miejsca opuszczone i związane z historią Gdańska. Obaj są też autorami albumów, przewodników i książek poświęconych Pomorzu, w tym Nowemu Portowi, i od dawna przybliżają mniej znane wątki regionalnej historii.

Kiedy można zobaczyć wystawę w Domu Wiedemanna

Organizatorzy podali już pełne informacje dla odwiedzających:

  • Otwarcie wystawy – 12 lipca 2026 roku, godz. 14.00
  • Czas trwania – od 12 lipca do 9 sierpnia 2026 roku
  • Godziny zwiedzania – wtorek–niedziela, 12.00–16.30

To propozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć Pomorze z mniej oczywistej strony – nie przez znane zabytki, lecz przez miejsca, które znikają po cichu, zanim zdąży się o nich opowiedzieć.

na podstawie: Urząd Miasta Pruszcza Gdańskiego.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Pruszcza Gdańskiego). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.