Na targowisku zamiast foliówki rozdawali wiedzę i torby z drugiego obiegu

Na targowisku zamiast foliówki rozdawali wiedzę i torby z drugiego obiegu

Na rynek przy ul. Elbląskiej przyszli po zakupy, a wychodzili z torbą wielorazową i garścią prostych zasad o odpadach. To był ostatni przystanek letniej akcji Czystego Miasta Gdańsk, która w czwartek zatrzymała się właśnie na targowisku. W Strefie Edukacji można było uszyć własny woreczek, sprawdzić wiedzę w quizie i odebrać ekologiczny upominek. Organizatorzy podkreślali, że nawet niewielka zmiana przy sklepowej ladzie ma znaczenie, jeśli staje się codziennym nawykiem.

  • Jedna torba wielorazowa zamiast dwudziestu foliówek rocznie
  • Quiz przy stoisku zamieniał zakupy w krótką lekcję segregacji
  • Stare poszewki i ubrania dostały drugie życie przy maszynie

Jedna torba wielorazowa zamiast dwudziestu foliówek rocznie

Rynek przy ul. Elbląskiej okazał się miejscem, w którym łatwo było dotrzeć do osób robiących codzienne zakupy. Stoisko Czystego Miasta Gdańsk nie czekało biernie – edukatorzy wychodzili z propozycją zanim kolejne osoby sięgnęły po jednorazowe opakowanie.

Piotr Kryszewski, dyrektor ds. Zielonego Gdańska, zwracał uwagę przede wszystkim na skalę drobnych, powtarzalnych wyborów.

– Po raz kolejny zachęcamy mieszkańców do zmiany codziennych nawyków. Chcemy przekonać ich do korzystania z toreb wielokrotnego użytku zamiast jednorazowych toreb plastikowych. Dane statystyczne pokazują, że przeciętny „Kowalski” zużywa około 20 takich toreb rocznie.

To właśnie ta liczba najlepiej pokazuje sens akcji. Dwadzieścia reklamówek na osobę nie brzmi dramatycznie, ale w skali miasta robi się z tego bardzo konkretna góra odpadów. Dlatego takie działania są kierowane tam, gdzie decyzje zapadają najczęściej – przy stoisku, przy kasie, przy zakupach na szybko.

Quiz przy stoisku zamieniał zakupy w krótką lekcję segregacji

Aby odebrać torbę, trzeba było odpowiedzieć na pytania animatorów. To nie był test dla samego testu, tylko krótka rozmowa o tym, co zrobić z kartonem po mleku, zużytą żarówką czy innymi odpadami, które często budzą wątpliwości.

Organizatorzy tłumaczyli, że w ten sposób łatwiej utrwalić podstawowe zasady segregacji, bo odpowiedź od razu pada na miejscu. Do torby dokładano też ulotki, które można zachować w domu i wrócić do nich wtedy, gdy pojawi się problem z sortowaniem śmieci.

Wokół stoiska nie brakowało zainteresowanych. Część osób podchodziła po prostu przy okazji zakupów, inni zatrzymywali się na dłużej, by sprawdzić swoją wiedzę. W takim otoczeniu edukacja działa najprościej – nie wymaga dodatkowego wyjazdu ani osobnej wizyty, tylko kilku minut między jednym straganem a drugim.

Stare poszewki i ubrania dostały drugie życie przy maszynie

Na stoisku można było też zobaczyć, jak z materiałów zalegających w domu powstaje rzecz do codziennego użytku. Organizatorzy pokazywali, że na torbę nadają się między innymi poszewki, stare koce czy ubrania, których nikt już nie nosi.

Amelia Kopańska, animatorka dyżurująca przy stoisku, tłumaczyła, że chodzi nie tylko o sam efekt, ale też o prosty sposób myślenia o rzeczach, które zwykle trafiają do szafy albo od razu do odpadów.

– Uczymy mieszkańców szyć własne torby. Zachęcamy, by dawali drugie życie materiałom, których już nie używają.

To właśnie ten element wyróżniał finał akcji na tle zwykłej dystrybucji gadżetów. Zamiast gotowego produktu uczestnicy dostawali wzór zachowania, który można od razu powtórzyć w domu. W miejscu takim jak targowisko ma to szczególny sens – jedna uszyta torba może potem wracać przy kolejnych zakupach, a wtedy zamiast kolejnej foliówki w ręce trafia coś trwałego.

na podstawie: Serwis gdansk.pl.