Żabi Kruk i Skocz po Piwko. Gdańskie ulice kryją zaskakujące historie

Na gdańskiej mapie są nazwy, które brzmią jak fragmenty dawnej opowieści albo żart językowy. Żabi Kruk, Tandeta i Gnilna prowadzą jednak do konkretnych miejsc, zawodów i krajobrazów sprzed stuleci. Niektóre określenia przetrwały mimo powojennych zmian, inne zostały złagodzone lub zastąpione bardziej neutralnymi. Za nazwą Ogarna mogła natomiast kryć się zwyczajnie Psia albo Pieska.
Nazwy ulic w dawnym Gdańsku pomagały się orientować. Piwna, Chlebnicka i Rzeźnicka wskazywały, gdzie działali piwowarzy, piekarze lub rzeźnicy. Był to prosty system oparty na codziennym życiu mieszkańców i funkcjach poszczególnych części miasta.
Po II wojnie światowej niemieckie nazwy tłumaczono na język polski. Czasem przekład był wierny, czasem swobodny, a niektóre nazwy zmieniano całkowicie. Rok 1945 przyniósł Gdańskowi ogromne przemiany topografii, zabudowy i społeczności, ale część dawnych, nieoczywistych określeń nadal można znaleźć na współczesnych tabliczkach.
- Żabi Kruk wyrósł z ropuszego bajora
- Tandeta przypomina o handlu używanymi rzeczami
- Królikarnia i Lastadia prowadzą do dawnych zajęć
- Ogarna zastąpiła Psią, a Mieszczańska ukryła piwne skojarzenie
Żabi Kruk wyrósł z ropuszego bajora
Żabi Kruk należy do najbardziej charakterystycznych nazw ulic w Gdańsku. Jej niemiecki pierwowzór, Poggenpfuhl, oznaczał ropusze bajoro. Dawniej teren był podmokły i znajdował się tam prawdopodobnie zbiornik wodny. Wieczorami z okolicy mogły dochodzić odgłosy ropuch.
Polska nazwa najpewniej powstała wskutek błędnego tłumaczenia. Nie ma jednak pewności, że był to zwykły błąd. Jedna z hipotez wiąże słowo „kruk” z językami używanymi na Kresach Wschodnich. Litewskie czasowniki i rzeczowniki związane ze skrzeczeniem żab oraz żabią ikrą mogły wpłynąć na wybór polskiego określenia. Możliwe jest również pochodzenie od rusycyzmu oznaczającego żabią ikrę albo od słowa spokrewnionego ze słowem „skrzek”.
Nazwisko osoby, która tłumaczyła tę nazwę, nie jest znane. W późniejszych latach pojawiła się za to legenda o flisaku Wojtku przemienionym przez diabła w kruka. Ranny ptak miał wpaść do bagna pełnego żab, a zwierzęta pomogły mu pokonać czarta. Ta opowieść nie wyjaśnia źródła nazwy, ale próbowała nadać sens nietypowemu połączeniu słów.
Podobny związek z dawnym krajobrazem ma ulica Gnilna. Jej niemiecka nazwa Faulgraben oznaczała dosłownie Zgniły Rów. Chodziło o rów odwadniający, w którym zalegała woda wydzielająca nieprzyjemny zapach. Współczesna forma jest mniej dosadna, choć nadal wskazuje na warunki, jakie panowały tam przed wiekami.
Tandeta przypomina o handlu używanymi rzeczami
Dzisiejsze znaczenie słowa „tandeta” sugeruje coś marnego i kiepsko wykonanego. W przypadku ulicy o tej nazwie nie chodziło jednak o ocenę jakości. Określenie wywodzi się od niemieckiego Tagnetergasse i nawiązuje do targu staroci oraz używanych przedmiotów.
Dawna działalność handlowa nadała temu miejscu nazwę, która z czasem zaczęła znaczyć coś zupełnie innego. Gdyby współczesny język miał oddać pierwotny sens, bliżej byłoby mu do określenia „Taniocha”.
Wcześniej mieszkańcy wskazywali tę okolicę, odwołując się do kościoła św. Jana. W źródłach z 1375 roku pojawia się określenie „Przy Świętym Janie”. Później funkcjonowała także nazwa tłumaczona jako Przędzowa, prawdopodobnie związana z ówczesnym zajęciem lub charakterem tego fragmentu średniowiecznego miasta.
Królikarnia i Lastadia prowadzą do dawnych zajęć
Nie wszystkie nietypowe nazwy wynikają z językowych pomyłek. Królikarnia przypomina o hodowli królików działającej niegdyś na Dolnym Mieście. Kocurki są natomiast spolszczoną wersją dawnej nazwy niemieckiej. Obie nazwy mogą dziś wywoływać uśmiech, ale ich rodowód sięga wielu pokoleń.
Znacznie bardziej portowe skojarzenia wywołuje Lastadia. Nazwa pochodzi od łacińskiego określenia miejsca, w którym budowano i wyposażano statki. Do gdańskiego nazewnictwa trafiła jednak za pośrednictwem flamandzkiego lub niemieckiego.
Różnice między tymi językami są interesujące. Po flamandzku Lastadia oznaczała plac, na którym rozładowywano towary ze statków. W języku niemieckim wiązała się z ich załadunkiem. W obu przypadkach chodziło o portową działalność, która dawniej koncentrowała się w tej części Gdańska. Działały tam stocznie i zaplecze portowe, dlatego nazwa zachowała ślad po morskim charakterze okolicy.
Takie przykłady pokazują, że spacer po Gdańsku może być także lekcją dawnej geografii miasta. Nazwa ulicy potrafi wskazać nieistniejący już rów, miejsce handlu, hodowlę albo teren związany z przeładunkiem statków.
Ogarna zastąpiła Psią, a Mieszczańska ukryła piwne skojarzenie
Po wojnie nie wszystkie nazwy tłumaczono dosłownie. Część zmieniano, gdy uznawano je za zbyt dosadne, kontrowersyjne albo po prostu mało eleganckie. Przykładem jest Ogarna, która mogła wcześniej nosić nazwę Psia lub Pieska.
Nowe określenie nadal nawiązuje do psów, ale brzmi bardziej dostojnie. To przykład świadomego przesunięcia znaczenia – historyczny trop pozostał, choć pierwotne brzmienie zniknęło z oficjalnej mapy.
Jeszcze swobodniej potraktowano dawną nazwę dzisiejszej ulicy Mieszczańskiej. Jej dosłowne tłumaczenie oznaczałoby mniej więcej „Skocz po Piwko”. Takie sformułowanie nie pasowało do urzędowego nazewnictwa, więc zastąpiono je neutralną nazwą odwołującą się do mieszczańskiego charakteru tej części miasta.
Współczesne nazwy nie zawsze są więc prostym przekładem dawnych określeń. Czasami zachowują fragment pierwotnego sensu, czasami go łagodzą, a czasami całkowicie zmieniają. Dzięki temu gdańskie ulice nadal pokazują, jak zmieniały się język, obyczaje i sposób opisywania miasta.
na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.
Ostatnie Artykuły

Jak wskaźnik OEE i wizualizacja stanu produkcji pomagają zidentyfikować wąskie gardła w zakładzie?

Jakie są rodzaje pizzy?

Pięć linii tramwajowych z korektą rozkładu. Zmiany od soboty

Bezpłatne półkolonie w Sobieszewie. Ruszają zapisy Akademii Zaruskiego

Anonimowe zgłoszenie, konkretne działania Policji - tak działa mapa zagrożeń w Gdańsku

Teatr Leśny wraca z koncertami. Jazz, psychodelia i pierwszy występ Lipali

Żabi Kruk i Skocz po Piwko. Gdańskie ulice kryją zaskakujące historie

Jakie narzędzia wykorzystuje się do zaawansowanego planowania finansowego?

Kradł roboty koszące i spa, a następnego dnia przyniósł policji młot

Hebanowskiego w remoncie. Nowa ulica zwolni kierowców do 20 km/h

W Gdańsku chleb dojrzewa 36 godzin. Tu pośpiech nie ma szans

Pisarz, rzeka i ślady Pomezanii - nowy film zabiera widzów na Powiśle

Objazdy autobusów w Osowej. Zmiany na trasach 179, 269 i N1

Na gdańskich wieżach znów zabrzmią trąbki. Ta tradycja ma średniowieczne korzenie
Przydatne dane teleadresowe
- Parafia św. Wojciecha w Gdańsku - msze, kancelaria, sanktuarium
- Polski Rejestr Statków S.A. Gdańsk - kontakt, certyfikacja, nadzory techniczne
- Dom Pomocy Społecznej "Ostoja" w Gdańsku - kontakt, usługi i przyjęcie
- Nadbałtyckie Centrum Kultury w Gdańsku - kontakt, bilety, godziny i wynajem sal
- Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku - bilety, godziny, wystawy i dojazd
- Gdańska Galeria Miejska - bilety, godziny, trzy filie i dojazd
