Nowa wystawa o obrońcach Poczty Polskiej. Otwarcie już jesienią

Nowa wystawa o obrońcach Poczty Polskiej. Otwarcie już jesienią

Pod Pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku spotkali się bliscy pocztowców, uczniowie i przedstawiciele władz. W centrum uroczystości znalazła się pamięć o nierównej walce z 1 września 1939 roku, ale także pytanie o to, kto przejmie ją od odchodzącego pokolenia świadków rodzinnej historii. Ważnym zapowiedzią było otwarcie nowej wystawy w Muzeum Poczty Polskiej, planowane na rocznicę śmierci obrońców.

  • Uczniowie przypomnieli, o co walczyli pocztowcy
  • Kilkudziesięciu obrońców i dramatyczny finał walki
  • Rodzinna pamięć przechodzi w ręce wnuków

Uczniowie przypomnieli, o co walczyli pocztowcy

W corocznych obchodach uczestniczyli przedstawiciele Koła Rodzin byłych Pracowników Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku. Obecna była jego honorowa przewodnicząca Henryka Flisykowska-Kledzik, córka Alfonsa Flisykowskiego, dowódcy obrony polskiej placówki.

Przy pomniku pojawili się także uczniowie Zespołu Szkół Łączności im. Obrońców Poczty Polskiej oraz Zespołu Szkół Morskich im. Bohaterskich Obrońców Westerplatte. Dla obu szkół udział w uroczystościach związanych z wrześniową rocznicą jest wieloletnią tradycją. To właśnie młodzież jako pierwsza zabrała głos.

Joanna Cieślikowska z Zespołu Szkół Łączności mówiła, że historia pocztowców jest jednocześnie częścią historii jej szkoły. Przypomniała, że wśród obrońców byli urzędnicy, listonosze i inni pracownicy poczty, którzy mieli rodziny oraz codzienne plany, a mimo to stanęli do walki, gdy rozpoczęła się niemiecka agresja.

„Dziś nie tylko wspominamy wydarzenia sprzed lat, zadajemy sobie również pytanie, czego ich postawa może nauczyć nas, młodych ludzi”.

Według uczennicy odpowiedzią są odpowiedzialność za drugiego człowieka, wspólnotę, wolność i pokój.

Sebastian Schmit z Zespołu Szkół Morskich zestawił obronę Poczty Polskiej z walką na Westerplatte. Obie placówki broniły się mimo przewagi niemieckich wojsk. Westerplatte utrzymało się przez siedem dni, a pocztowcy odpierali ataki przez około 14 godzin.

„Są dla nas symbolem walki honorowej, walki o przyszłość i wolność”.

Uczeń podkreślił, że młodzież z obu szkół nie ogranicza się do udziału w uroczystościach. Przez naukę, rozwój i codzienne działania stara się podtrzymywać wartości, które przypisuje obrońcom.

Kilkudziesięciu obrońców i dramatyczny finał walki

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz przypomniała szczegóły obrony placówki. W budynku znajdowało się 43 pocztowców z Gdańska oraz 10 pracowników delegowanych z Gdyni i Bydgoszczy. W obronie uczestniczyli również gdański kolejarz, dozorca i jego żona. Wśród osób przebywających w budynku była także ich dziesięcioletnia wychowanka Erwina.

Atak prowadziły oddziały gdańskiej policji porządkowej oraz pododdziały SS. Po odparciu kolejnego szturmu, w 13. godzinie obrony, Niemcy podpalili budynek. Pożar doprowadził do kapitulacji pocztowców po niemal 15 godzinach walki.

Sześciu obrońcom udało się uciec, ale przeżyło tylko czterech. Pozostałych aresztowano i skazano na śmierć. Wyrok wykonano 5 października na terenie dawnej strzelnicy przy lotnisku na Zaspie. W tym samym miejscu pochowano zamordowanych pocztowców.

„Powtarzamy tę opowieść co roku, żeby pamięć trwała”.

Aleksandra Dulkiewicz zwróciła się szczególnie do młodzieży. Podkreśliła, że nie chodzi o anonimowy budynek ani przypadkowy plac, lecz o miejsce jednego z pierwszych aktów oporu wobec Hitlera i najdłużej bronionej polskiej placówki pocztowej w dziejach.

Dla mieszkańców ważna jest także zapowiedziana zmiana w Muzeum Poczty Polskiej. Muzeum Gdańska zakończyło przebudowę i adaptację placówki. Nowa wystawa ma pokazać nie tylko samą obronę z 1 września 1939 roku, ale również szerszą historię Polaków w Wolnym Mieście Gdańsku. Otwarcie zaplanowano na 5 października 2026 roku, w rocznicę rozstrzelania pocztowców.

Rodzinna pamięć przechodzi w ręce wnuków

W imieniu Koła Rodzin Byłych Pracowników Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku przemówił Bogdan Radys. Wspomniał inżyniera Andrzeja Flisykowskiego, syna dowódcy obrony Poczty Polskiej, który przez wiele lat występował podczas uroczystości. Zmarł w ostatnim roku.

Radys mówił o odchodzeniu pokolenia dzieci bohaterów. Ich miejsce zajmują wnukowie, którzy przejmują rodzinne opowieści i obowiązek przypominania o pocztowcach.

Sam również ma osobisty związek z tym miejscem. Równo 70 lat wcześniej został uczniem Technikum Łączności i przez pięć lat mieszkał w historycznym gmachu szkoły. W 1990 roku z jego inicjatywy odbyła się uroczystość poświęcenia Pomnika Pocztowców. Wtedy rodzinom bohaterów przekazano nadane pośmiertnie obrońcom Krzyże Virtuti Militari.

Radys przytoczył także przesłanie Haliny Rutkowskiej, pseudonim „Niebieska”, łączniczki z Powstania Warszawskiego, skierowane do młodych:

„Kochajcie Polskę, uczcie się dla niej i dla niej pracujcie. Ponieście przyszłość wartości, za które tak wielu z nas oddało życie”.

Po przemówieniach przedstawiciele różnych religii i wyznań wspólnie odmówili modlitwę za ofiary II wojny światowej oraz o pokój. Następnie odbyły się apel pamięci i salwa honorowa, a pod pomnikiem złożono wieńce. Wojskową oprawę zapewnili żołnierze VII Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej oraz orkiestra Morskiego Oddziału Straży Granicznej.

na podstawie: Portal gdansk.pl.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji