Węgierski kandydat na ambasadora odwiedził Gdańsk. Rozmowy o audioprzewodnikach

Węgierski kandydat na ambasadora odwiedził Gdańsk. Rozmowy o audioprzewodnikach

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Rozmowa o relacjach polsko-węgierskich objęła także losy więźniarek Stutthofu, żołnierza uczestniczącego w odbudowie Gdańska i ludzi walczących o wolność. Prezydent Aleksandra Dulkiewicz spotkała się z konsulem generalnym Péterem Nándorem Kertészem oraz Miklósem Mitrovitsem, wskazanym na ambasadora Węgier w Polsce. Wśród tematów znalazły się wspólna pamięć, rosnący ruch turystyczny i propozycja wprowadzenia węgierskich audioprzewodników w muzeach.

To pierwsze oficjalne spotkanie Aleksandry Dulkiewicz z Kertészem, który kieruje Konsulatem Generalnym Węgier w Gdańsku od 2025 roku. Mitrovits uczestniczył w rozmowie nieoficjalnie. Węgierska procedura nominacyjna została zakończona, a do objęcia przez niego placówki w Warszawie potrzebne jest jeszcze dopełnienie formalności po stronie polskiej.

Obaj goście od lat są związani z Polską. Kertész studiował polonistykę w Budapeszcie i na Uniwersytecie Jagiellońskim, pracował też w konsulacie w Krakowie oraz w Instytucie Liszta w Warszawie. Mitrovits jest historykiem i badaczem relacji polsko-węgierskich. Do Gdańska przyjechał po raz pierwszy około dwóch dekad temu, zbierając materiały do pracy o Solidarności. Obecnie mieszka z rodziną w Bydgoszczy i współpracuje z tamtejszym Uniwersytetem Kazimierza Wielkiego.

  • Od powstania węgierskiego do śladów zapisanych w Gdańsku
  • Loty z Budapesztu i postulat węgierskich audioprzewodników
  • Świadek powstania wrócił do 1956 roku, a ECS zapowiada spacer

Od powstania węgierskiego do śladów zapisanych w Gdańsku

Spotkanie odbyło się cztery dni po 70. rocznicy wybuchu Powstania Węgierskiego. Zryw rozpoczął się 23 października 1956 roku od manifestacji poparcia dla przemian w Polsce. Jej uczestnicy nawiązywali także do robotniczego protestu w Poznaniu z czerwca tego samego roku.

Po krwawym stłumieniu powstania przez wojska sowieckie Polacy organizowali pomoc dla Węgrów. Zbierali leki i żywność, oddawali krew dla rannych. W kolejnych dekadach opozycjoniści z obu krajów wymieniali się informacjami, publikacjami i doświadczeniami. Mitrovits opisał tę współpracę w książce „Zakazane kontakty. Współpraca opozycji polskiej i węgierskiej 1976–1989”, wydanej przez Instytut Pamięci Narodowej.

W rozmowie powróciła też historia Stefana, czyli Istvána Eleka. Węgierski żołnierz po wojnie osiadł w Gdańsku i uczestniczył w odbudowie miasta. Pracował między innymi przy Parku Oliwskim, gdańskim zoo oraz pasie nadbrzeżnym w Jelitkowie i Brzeźnie. Podczas spotkania rozmawiano o dalszym upamiętnieniu Eleka. W Oliwie 10 października odsłonięto tablicę poświęconą jego pamięci.

Osobny wątek dotyczył węgierskich Żydów więzionych w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym Stutthof. W 1944 roku trafiło tam około 17 tys. obywateli Węgier pochodzenia żydowskiego, w zdecydowanej większości kobiet. Wiele z nich zginęło w obozie, podczas niewolniczej pracy, ewakuacji lub marszów śmierci. W Muzeum Stutthof w Sztutowie odsłonięto tablicę upamiętniającą więźniów. O ich obecności świadczą także zachowane cegły z wyrytymi imionami i nazwiskami więźniarek.

Więcej lokalnych informacji z Gdańska jest na glosgdanska.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na glosgdanska.pl/wydarzenie.

Loty z Budapesztu i postulat węgierskich audioprzewodników

Rozmowa dotyczyła również turystyki. Po majowej wizycie premiera Węgier Pétera Magyara zainteresowanie Gdańskiem wzrosło. Premier napisał w mediach społecznościowych, że nie zapomni spaceru po mieście z setkami Polaków i Węgrów. Węgierskim gościom łatwiej dotrzeć nad Bałtyk dzięki bezpośrednim połączeniom lotniczym z Budapesztem. Trasę obsługuje Wizz Air, a 25 października dołączył Ryanair, oferując cztery rejsy tygodniowo.

Wraz z większym ruchem turystycznym rośnie znaczenie informacji dostępnych w języku gości. Konsulat Generalny Węgier zabiega o węgierskojęzyczne audioprzewodniki w najważniejszych muzeach. Pełna ścieżka zwiedzania wystawy stałej Europejskiego Centrum Solidarności jest obecnie dostępna w 11 językach, ale nie po węgiersku. Konsulat chce podobnego rozwiązania w Muzeum II Wojny Światowej. Jak zaznaczył konsul generalny, Węgrzy zajmują tam dziewiąte miejsce wśród zagranicznych zwiedzających.

Przy czterech lotach tygodniowo nowa trasa ułatwia planowanie krótkich wyjazdów. Węgierski audioprzewodnik pozwoliłby gościom zwiedzać wystawy bez bariery językowej, szczególnie w miejscach poświęconych historii Polski i regionu.

Świadek powstania wrócił do 1956 roku, a ECS zapowiada spacer

Gdańskie obchody 70. rocznicy Powstania Węgierskiego odbyły się także w Europejskim Centrum Solidarności. W rozmowie historycznej „Rok 1956 a Solidarność” uczestniczył Ákos Engelmayer, powstaniec z 1956 roku i pierwszy ambasador wolnych Węgier w Polsce, pełniący tę funkcję w latach 1990–1995. Wspominał przyjaciół, którzy zginęli, oraz osoby, których życie zmieniło się bezpowrotnie. Podczas spotkania emocje świadka przypomniały, że za rocznicowymi datami stoją konkretne ludzkie losy.

Kolejną okazją do rozmowy o historii będzie spacer subiektywny „Tak to pamiętam” w Europejskim Centrum Solidarności. W sobotę 31 października o godz. 12 poprowadzi go dziennikarz i hungarysta Wojciech Maziarski. W latach 1979–1981 studiował w Budapeszcie, nawiązał tam kontakty z węgierską opozycją, a później współtworzył współpracę środowisk opozycyjnych w Europie Środkowej. Podczas spaceru po wystawie stałej ECS opowie o wydarzeniach, których sam był uczestnikiem.

na podstawie: Serwis gdansk.pl.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji