Lechia odwróciła losy meczu z Unią i wskoczyła na szczyt I ligi

Lechia odwróciła losy meczu z Unią i wskoczyła na szczyt I ligi

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Dwa razy musiała gonić wynik, zanim po raz pierwszy wyszła na prowadzenie. Lechia pokonała Unię Skierniewice 3:2, a decydującego gola zdobył Artur Szach. Wygrana dała gdańskiej drużynie pierwsze miejsce w tabeli Betclic 1. Ligi.

Gospodarze mogli objąć prowadzenie już w pierwszej minucie, ale strzał Jakuba Adkonisa został zablokowany. Chwilę później błąd Samuela Kopaska wykorzystał Bartosz Bida i Unia objęła prowadzenie. Lechia próbowała szybko odpowiedzieć, jednak Artur Szach nie wykorzystał swojej szansy.

W kolejnych minutach goście nadal znajdowali luki w obronie Lechii. Po błędzie Tomasza Neugebauera groźnie uderzał Gąska, a Szach ponownie nie trafił w bramkę. Przełamanie przyszło w 24. minucie: Kevin Dodaj zagrał piętą do Szacha, ten dośrodkował, a Vladislav Blanuta głową doprowadził do remisu.

  • Błędy obrony sprawiły, że Lechia znów musiała odrabiać straty
  • Szach przesądził o wyniku i awansie Lechii na pierwsze miejsce
  • Łupaszko podkreślił znaczenie reakcji zespołu i wsparcia kibiców

Błędy obrony sprawiły, że Lechia znów musiała odrabiać straty

Po wyrównaniu gospodarze stworzyli kolejne sytuacje, ale nie zamienili ich na gola. W 40. minucie Unia ponownie wyszła na prowadzenie. Bida wykorzystał kolejny błąd defensywy Lechii i zdobył swoją drugą bramkę w meczu. Jeszcze przed przerwą Blanuta mógł wyrównać, lecz jego strzał głową minął słupek.

Tomasz Neugebauer nie wrócił na boisko po przerwie. Pomocnik opuścił murawę z powodu urazu, a w doliczonym czasie pierwszej połowy zastąpił go Bartosz Szczepankiewicz.

Po zmianie stron Lechia szukała sposobu na odrobienie strat. W 50. minucie Samuel Kopasek mocno uderzył z rzutu wolnego, ale bramkarz Unii obronił strzał. W 66. minucie trener Władysław Łupaszko wprowadził Hristo Ivanova i Bakary’ego Sonko, a trzy minuty później gospodarze znów wyrównali. Kopasek zagrał w pole karne, a Blanuta zdobył drugiego gola.

Najświeższe wiadomości z Gdańska czekają na stronie głównej glosgdanska.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Szach przesądził o wyniku i awansie Lechii na pierwsze miejsce

Unia miała jeszcze szansę na kolejne prowadzenie, lecz Axel Holewiński zatrzymał próbę Antoniego Burkiewicza. Lechia odpowiedziała akcją Sonko, który po podaniu Małowa uderzył z woleja, ale piłka minęła bramkę.

Decydujący moment nastąpił w 84. minucie. Artur Szach pokonał bramkarza Unii i po raz pierwszy w tym spotkaniu dał Lechii prowadzenie. Goście próbowali jeszcze doprowadzić do remisu, ale wynik nie uległ zmianie. Zwycięstwo 3:2 oznaczało dla gdańskiej drużyny awans na pierwsze miejsce w tabeli.

Łupaszko podkreślił znaczenie reakcji zespołu i wsparcia kibiców

Po meczu trener Lechii mówił o wsparciu, jakie zawodnicy otrzymali od kibiców po wcześniejszej porażce. Na konferencję zaprosił także Dawida Pajora i Bogdana Niecikowskiego, związanych z klubem od dziesięciu lat.

„Na takich ludziach można budować klub” – powiedział Władysław Łupaszko, trener Lechii.

Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że jego zespół miał niewiele czasu na przygotowanie do spotkania. Siedmiu zawodników wcześniej wystąpiło w meczu pucharowym, a przerwa między spotkaniami wyniosła trzy dni. Łupaszko podkreślił też, że zespół musiał poradzić sobie z agresywnym pressingiem Unii.

„Drużyny budują się właśnie w ten sposób – kiedy jest ciężko i potrafią przełamać się w trudnych momentach” – powiedział Władysław Łupaszko, trener Lechii.

Trener odniósł się również do błędu Kopaska przy pierwszym golu Unii. Za ważniejszą uznał reakcję pozostałych zawodników, którzy wsparli kolegę. Martwił go natomiast uraz Neugebauera, którego określił jako ważnego piłkarza, dobrze odnajdującego się na różnych pozycjach. Zwycięstwo zadedykował kibicom oraz Pajorowi i Niecikowskiemu.

na podstawie: Gdański Ośrodek Sportu.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji