[PIŁKA NOŻNA] Gedania Gdańsk – Grom Nowy Staw 1:2. Betclic 3. Liga Grupa 2 (Grupa II) – punkty dla gości

[PIŁKA NOŻNA] Gedania Gdańsk – Grom Nowy Staw 1:2. Betclic 3. Liga Grupa 2 (Grupa II) – punkty dla gości

Trzy punkty rozdzielają teraz zespoły, które do sobotniego spotkania przystępowały z jednakowym dorobkiem. Gedania Gdańsk przegrała u siebie z Gromem Nowy Staw 1:2 w 16. kolejce Betclic 3. Ligi, Grupy II, a o porażce gospodarzy przesądził gol Norberta Hołtyna w 90. minucie. Dla gdańskich kibiców to bolesny finał meczu, w którym ich drużyna odrobiła już stratę.

Przed pierwszym gwizdkiem Gedania zajmowała 12. miejsce, Grom był tuż za nią, a oba zespoły miały po 19 punktów. Bezpośrednie spotkanie dawało więc gospodarzom szansę na zbudowanie przewagi nad sąsiadem z tabeli. Stało się odwrotnie: goście powiększyli dorobek do 22 punktów, podczas gdy gdańszczanie pozostali z dotychczasowym bilansem. W takiej sytuacji strata bramki tuż przed finiszem boli podwójnie – oznacza nie tylko porażkę, ale też korzystne rozstrzygnięcie dla bezpośredniego rywala.

Kopka otworzył wynik, Gedania musiała odrabiać stratę

Sobotni mecz, rozegrany 7 listopada o godzinie 11.00, pierwszy bramkowy konkret przyniósł w 25. minucie. Wojciech Zieliński podał do Igora Jankowskiego, a ten przygotował okazję Łukaszowi Kopce. Napastnik Gromu dostał piłkę blisko bramki i wykorzystał szansę. Goście prowadzili 1:0 po składnej, zespołowej akcji, w której każde kolejne zagranie przybliżało ich do celu.

Gedania do szatni schodziła z jednobramkową stratą. Oceniając pierwszą połowę, trener Dariusz Stasiuk zwracał uwagę przede wszystkim na podejście swojej drużyny. W jego opinii gospodarze za bardzo zajmowali się przeciwnikiem, zamiast oprzeć grę na własnych atutach. Była to istotna uwaga szkoleniowca: gdańszczanie potrzebowali nie tylko odpowiedzi na gola Kopki, ale także większego wykorzystania tego, co sami potrafią.

Po wznowieniu gry gospodarze długo mieli przewagę. Ich starania przyniosły efekt w 59. minucie, gdy Oskar Śliwowski wyrównał na 1:1. Po dośrodkowaniu znalazł się blisko bramki i skierował piłkę do siatki głową. Gedania wróciła do meczu, a wypracowany przez przyjezdnych przed zejściem do szatni zapas przestał istnieć.

To był moment, który dawał miejscowym powody do nadziei. Nie musieli już odrabiać wyniku, a ich lepszy fragment gry znalazł potwierdzenie w bramce. Samo wyrównanie nie wystarczyło jednak nawet do zachowania punktu. Spotkanie miało jeszcze jeden zwrot, tym razem wyjątkowo nieprzyjemny dla gospodarzy.

Więcej aktualności z Gdańska znajdziesz na stronie głównej glosgdanska.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na glosgdanska.pl/wydarzenie.

Akcja rezerwowych rozstrzygnęła mecz w 90. minucie

Przy stanie 1:1 oba zespoły nadal mogły myśleć o zwycięstwie. Ostatecznie skuteczniejszy okazał się Grom, a rozstrzygającą akcję przeprowadzili dwaj rezerwowi. Fabian Urbański podał w pole bramkowe, gdzie Norbert Hołtyn uprzedził obrońcę i zdobył gola na 2:1. Była 90. minuta – Gedania straciła remis niemal na samym finiszu.

Dla gdańszczan szczególnie gorzki był sposób, w jaki wymknął się korzystniejszy rezultat. Najpierw musieli gonić rywala, potem doprowadzili do remisu, by ostatecznie zostać bez punktów. Stasiuk nie ukrywał, że porażka po tak późnej bramce była bolesna. Jednocześnie nie zarzucał swoim zawodnikom braku zaangażowania. W jego ocenie problemu nie należało sprowadzać do tego, czy drużyna wystarczająco mocno chciała wygrać.

Dawid Leleń również dostrzegał niedoskonałości w grze swojego zespołu. Trener Gromu przyznał, że jego podopieczni zbyt często bronili nisko. Mimo tego uważał zwycięstwo za zasłużone, wskazując na większą liczbę klarownych okazji. Te dwie oceny dobrze oddają różnicę perspektyw: gospodarze mogli żałować niewykorzystanej przewagi w drugiej połowie, a goście podkreślali jakość stworzonych szans.

Przed Gedanią teraz dwa kolejne wyjazdy. Już 14 listopada gdańszczanie zmierzą się z Unią Swarzędz, a tydzień później z Notecią Czarnków. Do gry u siebie wrócą 28 listopada, gdy podejmą Elanę Toruń. Najbliższy terminarz oznacza więc, że okazji do poprawienia dorobku trzeba będzie najpierw szukać poza Gdańskiem. Grom natomiast 14 listopada podejmie Kalisz, następnie pojedzie do Swarzędza, a listopad zakończy domowym spotkaniem z Notecią. Z Gdańska wyjeżdża z dorobkiem, który pozwolił mu wyprzedzić sobotniego rywala punktowo.

Gedania GdańskStatystykaGrom Nowy Staw
1Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji