Strzelanina w Krakowie. Sześć ofiar, trzy ciała w domu zatrzymanego

Logo Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie na ciemnym tle z niebieskimi refleksami świetlnymi.

FOT. Polska Policja (X)

Jak podaje lokalny portal faktykrakowa.pl, w strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Późnym wieczorem policja poinformowała o znalezieniu ciał trzech osób w domu zatrzymanego w Ostrowcu Świętokrzyskim. Premier Donald Tusk ogłosił, że niedziela i poniedziałek będą dniami żałoby narodowej.

Strzały z samochodu i interwencja policji

Według informacji przekazanych przez Komendę Wojewódzką Policji w Krakowie, do ataku doszło około godz. 15. Mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny i strzelał do przypadkowych osób. Policja podała, że napastnik został zatrzymany, a funkcjonariusze postrzelili go. Mężczyzna był przewożony do szpitala.

W pierwszym komunikacie policja informowała o pięciu ofiarach śmiertelnych i kilkunastu rannych. Później bilans wzrósł do sześciu zabitych: czterech kobiet i dwóch mężczyzn. Wśród rannych byli funkcjonariusze.

Faktykrakowa.pl relacjonuje, że Polska Policja dementowała doniesienia o śmierci policjanta i poszukiwaniu kolejnego sprawcy. Według komunikatu służb zatrzymany mężczyzna był obywatelem Polski, a jedyny znany sprawca zdarzenia jest w rękach policji.

W kolejnych aktualizacjach portal osadził wpis z X dotyczący informacji o działaniach na miejscu:

W relacji zamieszczono także kolejny wpis związany z komunikatem o bilansie ofiar:

Więcej aktualności z Gdańska znajdziesz na stronie głównej glosgdanska.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na glosgdanska.pl/wydarzenie.

Działania służb i apel do świadków

Jak podaje faktykrakowa.pl, komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń udał się na miejsce zdarzenia. Prezydent Karol Nawrocki informował, że w stronę Krakowa jedzie szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który miał uczestniczyć w posiedzeniu sztabu kryzysowego. Do miasta zmierzał także premier Donald Tusk.

Policja przekazała, że pierwszy patrol podjął działania 23 sekundy po zgłoszeniu, a funkcjonariusze oddali pierwsze strzały do napastnika trzy minuty po alarmie. Straż pożarna i pogotowie ratunkowe dotarły na miejsce po około trzech minutach. W krakowskich szpitalach przebywało 16 osób, w tym zatrzymany i dwóch policjantów. Zidentyfikowano cztery z sześciu ofiar.

W tej części relacji faktykrakowa.pl zamieściło osadzenie wpisu z X:

Policja wyznaczyła autobus przy swoim posterunku i siedzibie Straży Miejskiej na Rynku Głównym, gdzie mogli zgłaszać się naoczni świadkowie. Osoby, które widziały zdarzenie, proszono również o kontakt z najbliższą jednostką. Po zamknięciu rejonu Rynku i sąsiednich ulic funkcjonariusze sprawdzali pirotechnicznie samochód zatrzymanego w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Na czas tych działań miała zostać przeprowadzona ewakuacja okolicznych budynków. Policja apelowała też do świadków oraz osób posiadających nagrania lub zapisy monitoringu o przekazanie ich funkcjonariuszom.

Policja zdementowała ponadto doniesienia o osobie biegającej po dachu Kościoła Mariackiego. Według jej wyjaśnień nagranie pochodziło sprzed kilku godzin, a uwagę funkcjonariuszy zwrócił ksiądz, który wyszedł na taras plebanii. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zaprzeczył, by zatrzymany był żołnierzem Wojska Polskiego.

Śledczy badają okoliczności tragedii

O godz. 21.45 premier Donald Tusk miał wziąć udział w Krakowie w odprawie z ministrami i służbami. Łukasz Gibała ogłosił żałobę w mieście do 11 listopada. W nagraniu opublikowanym w serwisie X apelowano o omijanie okolic Rynku, korzystanie z oficjalnych komunikatów i nierozpowszechnianie nagrań z miejsca zdarzenia. Zapewniono też o wsparciu dla poszkodowanych i ich rodzin.

Policja informowała, że rannych zostało dwóch funkcjonariuszy, a jeden z nich walczył o życie. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazało, że sprawca mógł być zafascynowany skrajną prawicą; ten wątek był weryfikowany. Czynności prowadziły policja i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, również w domu rodzinnym zatrzymanego.

Premier Donald Tusk powiedział w Krakowie: „Do tej pory w Polsce nie mieliśmy tak drastycznych przypadków terroryzmu”. Kancelaria Premiera przekazała następnie, że w miejscu zamieszkania napastnika trwa akcja. Tusk wyraził przekonanie, że szybko zostaną zatrzymani ewentualni wspierający sprawcę, i zapowiedział informacje służb oraz prokuratury o przyczynach tragedii. Podziękował policjantom, ratownikom i osobom postronnym, które ruszyły z pomocą.

Tusk ogłosił, że niedziela i poniedziałek będą w Polsce dniami żałoby narodowej. Zaapelował też o solidarność z rodzinami ofiar.

Faktykrakowa.pl przekazało najnowsze informacje z Krakowa o ofiarach i działaniach służb.

Źródło: faktykrakowa.pl

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Polska Policja (X)). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji