Nieśmiertelnik z Hali Targowej - historia francuskiego jeńca, którego szczątki odnaleziono w Gdańsku

4 min czytania
Nieśmiertelnik z Hali Targowej - historia francuskiego jeńca, którego szczątki odnaleziono w Gdańsku

Przy rozkopach przy Hali Targowej ekipa remontowa natrafiła na szczątki z żołnierskim nieśmiertelnikiem. Odkrycie przeniosło w jedno miejsce kilka wątków wojennej historii - od losów Linii Maginota po pamięć o jeńcach trzymanych na Biskupiej Górce. Dla Gdańska to przypomnienie, że prace konserwatorskie potrafią odsłonić nieoczekiwane opowieści o ludziach i ich losach.

  • Hala Targowa - znalezisko, które skierowało spojrzenia na przeszłość
  • Gdańsk między wojną a pamięcią - schron, jeńcy i kontrowersje sprzed lat
  • Linia Maginota i La Ferté - skąd pochodził jeńiec

Hala Targowa - znalezisko, które skierowało spojrzenia na przeszłość

Ekipa prowadząca prace związane z remontem Hali Targowej natrafiła na szczątki, przy których leżał żołnierski nieśmiertelnik. To on umożliwił identyfikację zmarłego jako Paulin Camille Coquelet, urodzonego 10 marca 1918 roku w Mergey. Informację o identyfikacji przekazał zastępca attaché obrony Ambasady Republiki Francuskiej w Warszawie , major Sebastien Marzin. Znalezisko zgłoszono również do polskich konserwatorów i służb prowadzących badania archeologiczne.

Wokół wykopów ujawniono, że szczątki pochodziły z tzw. pochówków sanitarnych powstałych podczas porządkowania miasta w marcu 1945 roku. Według rzecznika Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, przy niektórych szczątkach znaleziono przedmioty osobiste, a część ciał nosiła ślady obrażeń od wybuchów.

Gdańsk między wojną a pamięcią - schron, jeńcy i kontrowersje sprzed lat

Miejsce odkrycia wpisuje się w dłuższą i bolesną historię miasta. W bezpośrednim sąsiedztwie Hali Targowej istniał potężny schron, w którym wiosną 1945 roku znaleziono wiele ciał. Już w 1946 roku lokalna prasa opisywała makabryczne znalezisko:

Trupy zatopiono w schronie niemieckim

Zarząd Miejski w Gdańsku przeprowadza prace oczyszczające i odwadniające wielkiego schronu mieszczącego się w Gdańsku obok Hali Targowej. […] W wodzie tej pływają trupy przeważnie kobiece i dziecięce, po większej części skupiające się przy drzwiach wyjściowych.

Kaszëbskô, pismo Ludu Kaszubskiego, 12 marca 1946 r., nr 31.

Historyk dr Jan Daniluk z Uniwersytetu Gdańskiego i Muzeum II Wojny Światowej podkreśla, że nie wszystkie hipotezy o masowych zbrodniach wyjaśniają sytuację przy Hali. Jak tłumaczy:

Natomiast wszystko na co wskazuje, że to nie była zbrodnia polegająca na tym, że ktoś celowo zamknął tam drzwi i wlał wodę. Były też relacje, że tam pękła jakaś rura podczas bombardowania i w ten sposób woda wlała się do środka.

Jednak dr Daniluk zwraca też uwagę na inny kontekst powojennego porządkowania miasta:

Wszystko wskazuje na to, w kwietniu, maju 1945 roku, w pierwszych tygodniach po tzw. wyzwoleniu Gdańska, Sowieci (lub ktoś na ich rozkaz) chowali w schronie ciała ludzkie, aby zapobiec w ten sposób wybuchowi epidemii.

Te sprzeczne relacje pokazują, że znalezisko przy Hali Targowej wiąże się z wieloma niepełnymi źródłami i lokalnymi opowieściami, które trzeba czytać ostrożnie.

Linia Maginota i La Ferté - skąd pochodził jeńiec

Wyrywkowe dane z nieśmiertelnika i badania historyczne łączą Paulin Camille Coquelet z 155. Regimentem Piechoty, formacją, która w latach 1930. zabezpieczała odcinki Linii Maginota. Fort La Ferté stał się symbolem tragicznej obrony w maju 1940 roku - podczas ataku niemieckiego obrana załoga poniosła ciężkie straty, a wielu żołnierzy trafiło do niewoli. Wśród jeńców wywiezionych i internowanych w różnych miejscach znalazły się oddziały francuskie; część trafiła na Pomorze, do obozów-filiów takich jak miejsce na Biskupiej Górce - filii Stalagu XX B Marienburg.

Historyczne źródła oraz prace poszukiwawcze Ambasady Francji i instytucji pamięci tego kraju prowadzą do wstępnego ustalenia, że Coquelet prawdopodobnie zginął 25 marca 1945 roku podczas ataku bombowego. W śledztwo zaangażowano także francuską Dyrekcję Pamięci, Kultury i Archiwów w celu ustalenia losów żołnierza i odnalezienia żyjących krewnych.

Gdzie znajdzie spoczynek - to decyzja zależna od odnalezienia rodziny: szczątki mogą zostać pochowane na Wojskowym Cmentarzu Francuskim na Siedlcach w Gdańsku lub w rodzinnej miejscowości Mergey.

Dla mieszkańca: co ten przypadek oznacza tu i teraz Odkrycie przypomina, że konserwacja zabytków niesie ze sobą odpowiedzialność za pamięć o ludziach, których losy zagubiły się w chaosie wojny. Remont Hali Targowej odsłonił materialny ślad indywidualnej historii — nie anonimową statystykę, lecz człowieka z imieniem i miejscem urodzenia. W praktyce oznacza to potrzebę kontynuowania badań, jasnej komunikacji ze stroną francuską i przygotowania miejsca oraz ceremonii, jeśli rodzina wyrazi taką wolę. Dla gdańszczan to także impuls, by zwracać uwagę na miejsca miasta, które kryją nieopowiedziane historie i by traktować prace archeologiczne jako element budowania pamięci zbiorowej.

na podstawie: UM Gdańsk.

Autor: krystian