Cuchnąca ciecz zniszczyła restauracyjną łazienkę - policja znalazła narkotyki

Cuchnąca ciecz zniszczyła restauracyjną łazienkę - policja znalazła narkotyki

FOT. KMP Gdańsk

Najpierw była cuchnąca ciecz i zniszczona łazienka w jednej z gdańskich restauracji. Potem do sprawy weszli kryminalni ze Śródmieścia, a przy zatrzymanym mężczyźnie znaleźli jeszcze narkotyki. 37-latek usłyszał już zarzuty i został objęty policyjnym dozorem.

W minionym tygodniu policjanci z komisariatu przy ul. Długa Grobla 4 przyjęli zgłoszenie o rozlaniu cuchnącej cieczy w lokalu na terenie Śródmieścia. Na miejscu funkcjonariusz z grupy dochodzeniowo-śledczej odebrał zawiadomienie od pokrzywdzonej. Zapach był na tyle silny, że konieczne było usunięcie kafli podłogowych. Uszkodzone zostały też drzwi oraz zabudowa i wyposażenie sanitarne. Właścicielka wyceniła straty na 30 tys. zł.

Policjanci zabezpieczyli monitoring i sprawą zajęli się kryminalni ze Śródmieścia. Funkcjonariusze przeanalizowali zebrane informacje i zeznania świadków, a po kilku dniach namierzyli podejrzanego. 37-letni mężczyzna bez stałego miejsca zamieszkania został zatrzymany na Przeróbce. Podczas kontroli policjanci znaleźli przy nim kilkadziesiąt gramów narkotyków, które przekazano biegłemu sądowemu do badań.

Mężczyzna trafił do Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku. Usłyszał zarzuty zniszczenia mienia oraz posiadania 154 porcji klefedronu. Za pierwszy czyn odpowie w warunkach powrotu do przestępstwa, bo był już wcześniej skazany za podobne przestępstwo. Prokurator wystąpił o areszt, ale sąd nie uwzględnił wniosku i zastosował policyjny dozór.

Za posiadanie narkotyków grozi kara do 3 lat więzienia, a przy znacznej ilości - nawet do 10 lat. Zniszczenie mienia jest zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności, a w przypadku recydywy sąd może ją podwyższyć o połowę, zgodnie z Kodeksem karnym.

To wygląda na sprawę, w której z pozornie lokalnej dewastacji szybko zrobił się poważny kryminalny kłopot. Policja nie tylko ustaliła sprawcę uszkodzeń, ale jeszcze dołożyła mu narkotyki, a taki zestaw zwykle kończy się znacznie ostrzejszym finałem niż zwykła interwencja przy restauracyjnej awarii.

na podstawie: KMP Gdańsk.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP Gdańsk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.