Hołd dla Żołnierzy Wyklętych – kwiaty przy grobach i marsz przez Śródmieście

W niedzielne przedpołudnie Gdańsk znów zatrzymał się przy pomnikach i mogiłach, by oddać hołd żołnierzom, których losy wciąż dzielą historię. Przedstawiciele miasta ustawili znicze i bukiety, a przez śródmiejski trakt przeszła grupa manifestantów – wydarzenie miało lokalny, ale i historyczny wymiar. Dla wielu to chwila pamięci; dla innych – przypomnienie o burzliwych latach powojennych na Pomorzu.
- Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – odwiedzono groby i pomniki
- Gdańsk – marsz środowisk narodowych przeszedł przez Śródmieście
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – odwiedzono groby i pomniki
Podczas obchodów upamiętniających Żołnierzy Wyklętych, które odbyły się 1 marca 2026, w imieniu miasta kwiaty i znicze złożyli: Agnieszka Owczarczak – przewodnicząca Rady Miasta Gdańska, Piotr Borawski – zastępca prezydenta Gdańska, oraz radny Andrzej Kowalczys. Uhonorowano trzy miejsca pamięci, gdzie złożono wieńce i zapalono znicze:
- grób “Inki” na cmentarzu Garnizonowym
- grób “Zagończyka” na cmentarzu Garnizonowym
- pomnik Żołnierzy Wyklętych w pobliżu cmentarza
- pomnik rotmistrza Witolda Pileckiego przy Muzeum II Wojny Światowej
Tego dnia miejsca pamięci przyciągały osoby składające kwiaty oraz przechodzących, którzy zatrzymywali się na chwilę zadumy. W relacji miejskiej akcji widać było zarówno oficjalny charakter – obecność przedstawicieli władz – jak i codzienny rytuał pamięci.
Gdańsk – marsz środowisk narodowych przeszedł przez Śródmieście
Obok oficjalnych składów kwiatów odbył się też marsz organizowany przez tzw. środowiska narodowe, którym towarzyszyło około kilkadziesiąt osób. Trasa przebiegała przez Śródmieście; manifestacja miała niewielką skalę, ale była zauważalna w centrum miasta. Takie formy upamiętnienia często wywołują dyskusje — o sposobie pamiętania i o miejscu tej pamięci w przestrzeni publicznej.
Gdańsk i region Pomorza były po wojnie obszarami aktywności polskiej konspiracyjnej partyzantki antykomunistycznej, zwłaszcza grup wywodzących się z Wileńszczyzny. Ten kontekst historyczny pojawiał się w krótkich przemówieniach i w rozmowach uczestników — przypominał, że pamięć o tamtych latach ma lokalne zakorzenienie i różne formy ekspresji.
W spacjach i przy pomnikach widać było różne gesty – od uroczystych wieńców po prywatne znicze. Dla mieszkańców takie dni są okazją nie tylko do oddania hołdu, ale i do refleksji nad miejscami pamięci w mieście – gdzie stoją pomniki, jak wygląda opieka nad grobami żołnierzy oraz jakie wydarzenia upamiętniające warto odnotować w kalendarzu miejskim.
na podstawie: Urząd Miejski Gdańsk.
Autor: krystian

