Nowe szatnie w hali przy Kołobrzeskiej. Remont potrwa do września

Nowe szatnie w hali przy Kołobrzeskiej. Remont potrwa do września

FOT. Gdański Ośrodek Sportu

W Miejskiej Hali Sportowej przy Kołobrzeskiej 61 na kilka tygodni zapanował budowlany ruch zamiast sportowego rytmu. Gdański Ośrodek Sportu rozpoczął przebudowę zaplecza szatniowo-sanitarnego, a tempo prac musi być wysokie, bo obiekt ma wrócić do użytku wraz z początkiem roku szkolnego. To nie jest drobne odświeżenie, lecz gruntowna wymiana miejsca, z którego korzystają uczniowie, kluby i uczestnicy zajęć przez większą część dnia. W grę wchodzi około miliona złotych, z czego połowę pokryje program „Szatnia na medal”.

  • Prace ruszyły podczas wakacyjnej przerwy w grafiku obiektu
  • Z zaplecza znikną stare sufity, płytki i sanitariaty
  • Hala pracuje niemal bez przerwy, więc odnowa była konieczna

Prace ruszyły podczas wakacyjnej przerwy w grafiku obiektu

Remont rozpoczął się wtedy, gdy w kalendarzu hali pojawiło się jedyne możliwe okno na tak szeroki zakres robót. Latem obiekt ma lżejszy harmonogram, a szkolne i klubowe zajęcia schodzą na dalszy plan, co pozwala wejść z ekipą budowlaną bez rozbijania codziennego rytmu sportowego.

Podczas wizyty w obiekcie minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki zwracał uwagę, że państwowe wsparcie obejmuje nie tylko wielkie inwestycje, ale także te mniejsze, które poprawiają warunki korzystania z miejskich obiektów.

„Potrzebne są wielkie projekty, ale także te mniejsze” – mówił Jakub Rutnicki.

Władze Gdańska liczą, że całość uda się domknąć przed początkiem roku szkolnego. Piotr Borawski podkreślił, że miasto dostało maksymalną możliwą dotację.

„Dostaliśmy od Ministerstwa pół miliona złotych” – zaznaczył Piotr Borawski.

Z zaplecza znikną stare sufity, płytki i sanitariaty

Zakres robót jest szeroki i dotyczy nie tylko powierzchniowego odświeżenia, ale pełnej przebudowy tych pomieszczeń, które od lat najmocniej odczuwały intensywne użytkowanie. Zaplanowano demontaż starych sufitów podwieszanych, ścianek działowych, kafli, posadzek i izolacji cieplnych, a także wymianę sanitariatów.

Nowe mają być również drzwi wewnętrzne i zewnętrzne wraz z ościeżnicami. Ważnym elementem prac będzie też wymiana instalacji wodno-kanalizacyjnej w pomieszczeniach, które tego wymagają. To właśnie ten etap decyduje o tym, czy po remoncie zaplecze będzie po prostu ładniejsze, czy przede wszystkim wygodne i sprawne dla osób korzystających z hali na co dzień.

Cała inwestycja kosztuje około 1 mln zł. 500 tys. zł pochodzi z pilotażowego programu Ministerstwa Sportu i Turystyki „Szatnia na medal”.

Hala pracuje niemal bez przerwy, więc odnowa była konieczna

Miejska Hala Sportowa nie jest miejscem, które czeka na sportowców tylko wieczorami. Obiekt działa od wczesnych godzin porannych do późnego wieczora, siedem dni w tygodniu. Do godziny 16 z hali korzystają uczniowie szkół sportowych i publicznych, a później pojawiają się zawodnicy gdańskich klubów oraz uczestnicy bezpłatnych zajęć w ramach programu „Aktywuj się w Gdańsku”.

Hala ma atesty międzynarodowych organizacji zajmujących się koszykówką, siatkówką i piłką ręczną, co potwierdza jej rangę w miejskiej infrastrukturze sportowej. W takim miejscu zaplecze sanitarne szybko pokazuje każdy ślad intensywnego użytkowania, więc jego przebudowa była tylko kwestią czasu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, we wrześniu użytkownicy wrócą już do obiektu z nowym zapleczem, przygotowanym na kolejny sezon szkolny i sportowy.

na podstawie: Gdański Ośrodek Sportu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gdański Ośrodek Sportu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.