Ruchanki, maczanka i focaccia. Jarmark św. Dominika ma smakowy hit

Ruchanki, maczanka i focaccia. Jarmark św. Dominika ma smakowy hit

Przy stoiskach nie chodzi wyłącznie o zakupy. Wśród gwaru Jarmarku św. Dominika uwagę przyciągają gorące ruchanki z melasą, chrupiąca focaccia i kanapka z mięsem w sosie. Tegoroczna oferta gastronomiczna prowadzi od kaszubskiej receptury po smaki Uzbekistanu. W centrum Gdańska czeka 80 stoisk, na których można zjeść zarówno małą słodką przekąskę, jak i konkretny posiłek.

  • Kaszubskie ruchanki zdobyły Grand Prix podczas gotowania na żywo
  • Maczanka dominikańska łączy gdańską tradycję z ulicznym jedzeniem
  • Włoskie dodatki i porcja focacci dla dwóch osób

Kaszubskie ruchanki zdobyły Grand Prix podczas gotowania na żywo

Jednym z najbardziej charakterystycznych przysmaków są kaszubskie ruchanki z fjutem. To smażone na gorąco racuchy, przypominające niewielkie pączki, podawane z gęstą melasą z buraka cukrowego. Przepis od dekady wykorzystuje Karczma Jasnochówka, opierając go na rodzinnej recepturze przekazywanej z pokolenia na pokolenie.

„Przyciągają nazwą, dopiero potem smakiem” – mówi Monika Jarząbek z Karczmy Jasnochówka.

Ruchanki można zamówić z cukrem pudrem, owocowym dżemem albo kremem czekoladowym. Stoisko zdobyło jednak tegoroczne Grand Prix w kategorii live cooking właśnie za klasyczną wersję przygotowywaną na oczach odwiedzających. Dla gości oznacza to nie tylko możliwość spróbowania regionalnego specjału, lecz także podejrzenia sposobu jego przyrządzania.

Na słodkiej części jarmarku są również praliny, ciastka i bezy. Sopot reprezentuje cukiernia Perfetto, która oferuje bogato dekorowane bezy z maliną i pistacją, mango i marakują, owocowym musem oraz świeżymi truskawkami, malinami i jeżynami.

Maczanka dominikańska łączy gdańską tradycję z ulicznym jedzeniem

Wśród propozycji wytrawnych wyróżnia się maczanka dominikańska przygotowana przez restaurację Enklava. To autorska wersja dania nawiązującego do tradycji kuchni gdańskiej. Goście mogą wybrać wieprzowinę albo wołowinę w sosie, podawaną na kromce chleba lub w rustykalnej bułce.

Dodatki pozwalają zmienić charakter porcji. Do mięsa trafia między innymi amerykańska surówka coleslaw albo polski ogórek kiszony. Danie otrzymało tegoroczne wyróżnienie jarmarku i szybko zainteresowało odwiedzających, także tych z Krakowa , kojarzących przede wszystkim własną maczankę krakowską.

„Zaskakuje zarówno formą, jak i smakiem” – podkreśla Marta Oklińska, managerka Enklavy.

Wśród ulicznych propozycji znalazł się także langosz, wielokrotnie nagradzany węgierski placek. Są stoiska z kuchnią włoską oraz litewskimi przysmakami. Tak duży wybór sprawia, że podczas jednej wizyty można połączyć szybką przekąskę z degustacją regionalnych produktów.

Włoskie dodatki i porcja focacci dla dwóch osób

Restauracja Da Matti z Sopotu przygotowuje focaccię z włoskimi składnikami i świeżymi dodatkami. W ofercie znalazły się między innymi wersje wegetariańskie z cukinią i bakłażanem oraz wariant z mortadelą i pesto.

Najbardziej rozbudowana propozycja nosi nazwę „la bomba calabrese”. W środku są porchetta, krem nduja i burrata.

„To bez wątpienia nasz hit” – mówi Mateusz Kwiatkowski, właściciel lokalu.

Focaccia powstaje z wykorzystaniem włoskich produktów i technik poznawanych przez właściciela u szefów kuchni z restauracji we Włoszech. Cena jest wyższa niż przy najprostszych przekąskach, ale jedna porcja wystarcza dla dwóch osób. To informacja istotna przy planowaniu wydatków, zwłaszcza gdy podczas spaceru chce się spróbować kilku różnych dań.

Dodatkowych smaków można szukać w Strefie Miast i Regionów w Parku Świętopełka. Od 1 do 4 sierpnia pojawią się tam regionalne potrawy oraz dania z bardziej odległych stron, w tym z Uzbekistanu. Tegoroczny jarmark trwa trzy tygodnie, więc gastronomiczną trasę można rozłożyć na kilka wizyt zamiast próbować całej oferty jednego dnia.

na podstawie: Serwis gdansk.pl.