Cztery gole Lechii w Warszawie. Gdańszczanie zatrzymali Polonię

Przed meczem więcej argumentów przypisywano Polonii, która myśli o awansie do Ekstraklasy. Na boisku długo to gospodarze wyglądali solidnie, ale Lechia odpowiadała szybkimi akcjami i bezlitosną skutecznością. W Warszawie padło sześć bramek, a cztery z nich zdobyli gdańszczanie. To drugie zwycięstwo z rzędu zespołu, który jeszcze niedawno rozpaczliwie szukał stabilnego składu.
- Lechia przetrwała trudne momenty i wykorzystała swoje okazje
- Drugie zwycięstwo zmienia obraz początku sezonu
- Były trener Lechii po drugiej stronie boiska
Lechia przetrwała trudne momenty i wykorzystała swoje okazje
Polonia nie zagrała słabego spotkania. Gospodarze sprawnie operowali piłką, potrafili zepchnąć Lechię do obrony i stworzyli kilka sytuacji. Brakowało im jednak dokładnego wykończenia. W bramce dobrze interweniował Szymon Weirauch, Tomasz Neugebauer wybił piłkę zmierzającą do siatki, a przy jednym ze strzałów Lechię uratowała poprzeczka.
Gdańszczanie nie zbudowali jeszcze defensywy, która przez całe spotkanie dawałaby pełną kontrolę. Potrafili natomiast wyjść z opresji, a po przejęciu piłki szybko przenosili grę pod bramkę Polonii. Każdy z czterech goli Lechii był efektem pomysłowej, dynamicznej akcji.
Wynik spotkania ustaliły następujące trafienia:
- minuta – Tomasz Wójtowicz dał Lechii prowadzenie;
- minuta – Ernest Terpiłowski wyrównał dla Polonii;
- minuta – Kevin Dodaj ponownie wyprowadził gdańszczan na czoło;
- minuta – Artur Szach podwyższył na 3:1;
- minuta – Camilo Mena zdobył czwartego gola dla Lechii;
- doliczony czas gry – Robert Dadok zmniejszył straty gospodarzy.
Spotkanie zakończyło się wynikiem Polonia Warszawa – Lechia Gdańsk 2:4. Gdański zespół mógł wygrać jeszcze wyżej, ale kilka obiecujących akcji zatrzymały niedokładne podania albo zbyt indywidualne decyzje w końcowej fazie.
Drugie zwycięstwo zmienia obraz początku sezonu
Wygrana w stolicy ma dla Lechii większe znaczenie niż sama zdobycz punktowa. Zespół Vladislavsa Lupashki jest składany niemal od nowa, a kolejni młodzi zawodnicy dołączają do drużyny w trakcie rozgrywek. Na początku sezonu sytuacja kadrowa była tak trudna, że w pierwszych meczach trzeba było korzystać z 15- i 16-letnich wychowanków.
Efekty były bolesne – w czterech pierwszych spotkaniach Lechia poniosła trzy porażki i raz zremisowała. Przełamanie przyszło w piątej kolejce, a wyjazdowy mecz z Polonią przyniósł drugą wygraną z rzędu oraz najbardziej efektowny dorobek bramkowy w tym fragmencie sezonu.
Skład w Warszawie pokazuje, jak dużo zmieniło się w gdańskiej drużynie. Z podstawowej jedenastki, która w poprzednim sezonie występowała w Ekstraklasie, przeciwko Polonii zagrali tylko Camilo Mena, Tomasz Wójtowicz i Tomasz Neugebauer. Mimo tak dużych zmian Lechia zaczyna odzyskiwać ofensywną jakość.
Sytuację kadrową może jeszcze poprawić transferowa aktywność klubu. Po sprzedaży Tomáša Bobčka do włoskiego Frosinone Calcio Lechia ma środki na kolejne wzmocnienia. Niedługo po zakończeniu spotkania klub poinformował o pozyskaniu 24-letniego rumuńskiego napastnika Vladislava Blănuțy z Dynama Kijów. Okno transferowe pozostaje otwarte do 9 września, więc skład może się jeszcze zmienić.
Były trener Lechii po drugiej stronie boiska
Mecz miał również dodatkowy kontekst. Polonię prowadzi Piotr Stokowiec, który pracował w Lechii w latach 2018–2021. W tym okresie gdański klub zdobył Puchar Polski i zajął trzecie miejsce w Ekstraklasie – oba sukcesy przypadły na 2019 rok.
Przed rozpoczęciem obecnych rozgrywek prezes Paolo Urfer proponował Stokowcowi powrót do Gdańska. Trener odmówił, ponieważ przyszłość klubu po spadku z najwyższej ligi była niepewna. Ostatecznie zespół przejął Vladislav Lupashko, który podkreślał wdzięczność wobec Stokowca za tę decyzję.
Lechia nie ma czasu na długie świętowanie. W ciągu siedmiu dni czekają ją dwa mecze wyjazdowe:
- we wtorek, 1 września, o godz. 19 w pierwszej rundzie Pucharu Polski z MKS Kluczbork;
- w piątek, 4 września, o godz. 21 w Betclic 1. Lidze z Termalicą Nieciecza.
Dla przebudowywanego zespołu będzie to szybki sprawdzian, czy ofensywna forma z Warszawy może stać się stałym elementem gry, a nie tylko pojedynczym przebłyskiem.
na podstawie: Serwis gdansk.pl.
![]()
Ostatnie Artykuły

26 krajów i sztuczna inteligencja na targach rybnych Polfish w Gdańsku

Ponad 4 mln zł na gdańskie boiska. Remont na PG i budowa przy AWFiS

Ulica w Oliwie bez samochodów. Viva Oliva ma program pełen atrakcji

Brasswood Soundtracks po raz pierwszy w Gdańsku. Koncert na 34. piętrze

Cztery szatnie po remoncie za 1,3 mln zł. Minister sprawdził prysznice

Przy Skierki powstaną 24 mieszkania komunalne. Jest umowa

Ograniczona liczba miejsc na warsztaty dla rodziców w Pruszczu Gdańskim

Pięć automatów i prawie 9 tys. zł. Policja weszła do dwóch lokali

Na Stogach sprawdzają, czego naprawdę potrzebuje lokalna kultura

Włamanie do domu rodziców na Oruni. 19-latek trafił do aresztu

Tymczasowy areszt dla byłego funkcjonariusza w sprawie fabryki papierosów

Zarzuty po zderzeniu ciężarówki z pociągiem na przejeździe w Gdańsku

Do 90 tys. euro na rozwiązania dla wsi. Trwa nabór SMART ERA

Hotel, zbrodnia i zmienne role. Hertz Haus wraca na scenę GTS
Przydatne dane teleadresowe
- Dom im. J. Korczaka w Gdańsku - kontakt, pomoc dla wychowanków i wsparcie placówki
- Port Czystej Energii Gdańsk - kontakt, zwiedzanie, edukacja ekologiczna
- Izba Administracji Skarbowej w Gdańsku - kontakt, godziny, zasięg terytorialny i e-usługi
- Parafia św. Jana Pawła II w Gdańsku - kontakt, kancelaria, sakramenty
- IV Komisariat Policji w Gdańsku - kontakt, dzielnicowi, godziny przyjęć
- Parafia Bożego Ciała w Gdańsku - msze, kancelaria, sakramenty
