Honorata Rychlicka ma 100 lat. Jej rodzinną fotografię wykonał Tony Halik

Honorata Rychlicka ma 100 lat. Jej rodzinną fotografię wykonał Tony Halik

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Przy herbacie i cieście wróciły rodzinne zdjęcia, a rozmowę przeplatały żarty jubilatki. W jednym z albumów jest fotografia z czasów wojny, zrobiona przez Tony’ego Halika, zanim zasłynął jako podróżnik i dziennikarz. Honorata Rychlicka ma 100 lat i od 1954 roku mieszka w Gdańsku. Jej historia prowadzi z mazowieckiej wsi na Przymorze Małe.

  • Z Zalesia nad morze prowadziła ją droga za pracą
  • Dom, szycie i wychowanie trójki dzieci
  • Jubileusz przyniósł rodzinne zdjęcia i żarty

Z Zalesia nad morze prowadziła ją droga za pracą

Honorata Rychlicka z domu Sobocińska urodziła się 27 sierpnia 1926 roku w Zalesiu koło Mławy. Dorastała w rodzinie rolników i miała ośmioro rodzeństwa. Po wojnie pracowała jako ekspedientka w sklepach Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”.

W 1954 roku poślubiła Ignacego, pochodzącego z sąsiedniej wsi. Niedługo potem małżonkowie przenieśli się do Gdańska, dokąd Ignacy jeździł wcześniej w poszukiwaniu pracy. Zajmował się ślusarstwem i pracował jako magazynier, między innymi w przedsiębiorstwach Techmor i Elmor. Przez dekadę dorabiał też jako pomocnik zegarmistrza w zakładzie Fabiańskiego przy Podwalu Staromiejskim.

Rychliccy doczekali się trójki dzieci. Dziś żyje tylko środkowy syn, Zbigniew. Ignacy zmarł w 2003 roku, mając 80 lat.

Więcej aktualności z Gdańska znajdziesz na stronie głównej glosgdanska.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na glosgdanska.pl/wydarzenie.

Dom, szycie i wychowanie trójki dzieci

Honorata zajmowała się domem i wychowaniem dzieci. W wolnym czasie szyła spódnice i sukienki dla znajomych oraz sąsiadów. Był to dodatkowy zarobek w trudnych latach PRL.

„Jej poświęcenie dla dzieci pięknie zaowocowało. Mama wychowała nas na porządnych ludzi” – mówił Zbigniew Rychlicki, syn jubilatki.

Początkowo rodzina mieszkała przy ul. Jedności Robotniczej, dzisiejszym Trakcie św. Wojciecha, niedaleko Biskupiej Górki. W 1972 roku Rychliccy przeprowadzili się do trzypokojowego mieszkania w bloku na Przymorzu Małym. Jej gdańskie lata są więc związane z dwiema częściami miasta – najpierw z okolicami Biskupiej Górki, później z Przymorzem Małym.

Jubileusz przyniósł rodzinne zdjęcia i żarty

Podczas sierpniowego przyjęcia urodzinowego w restauracji w Oliwie spotkało się 70 osób. Przy okazji wizyty u jubilatki prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz wręczyła jej kosz ze słodyczami i szampanem, dyplom oraz bukiet czerwonych róż.

„Wstawcie do wody” – poleciła Honorata Rychlicka, gdy dostała kwiaty.

Wśród pamiątek rodzinnych jest też zdjęcie z początku lat 40. XX wieku. Przed domem w Zalesiu pozują na nim Honorata, jej rodzice i rodzeństwo. Fotografię wykonał Tony Halik, który w tamtym okresie prowadził zakład fotograficzny w okolicy.

Jubilatka korzysta ze stałej opieki, ale po mieszkaniu porusza się samodzielnie, z pomocą chodzika. W cieplejsze dni wychodzi na balkon. Podczas rozmowy przywołała żart o odwiedzinach:

„Pierwsza radość to jak przyjeżdżają. A druga, większa, jak odjeżdżają” – powiedziała Honorata Rychlicka.

na podstawie: Serwis gdansk.pl.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły