Gdańsk zapalił znicze w miejscach śmierci ofiar Grudnia’‘70

W mieście znów zrobiło się cicho i pustawo tam, gdzie pół wieku temu rozbrzmiały strzały. W Gdańsku przedstawiciele władz i Europejskiego Centrum Solidarności zapalili znicze przy tablicach upamiętniających osoby zastrzelone w grudniu 1970 roku — miejsca oznaczone dziś jako świadectwa tamtej przemocy. Rodziny ofiar i samorząd spotkali się wokół pamiątek, obrazu i prostych gestów pamięci.
- Przy tablicach na chodnikach - lista miejsc pamięci i nazwiska ofiar
- Przy grobach i w imieniu rodzin - gesty, wspomnienia, dar dla prezydent
Przy tablicach na chodnikach - lista miejsc pamięci i nazwiska ofiar
W trakcie obchodów zapalono znicze w miejscach, gdzie strzelano do ludzi protestujących przeciwko podwyżkom cen. Ceremonia odbyła się 15 grudnia; przy dwóch pierwszych tablicach obecna była prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz. Wśród miejsc, przy których zapalono znicze, były m.in.:
- róg ulic Nowe Ogrody i 3 Maja — Józef Widerlik, lat 24, stolarz okrętowy (Wydział W5 Stoczni Gdańskiej im. Lenina)
- Hucisko, wiadukt nad torami po stronie Sądu — Bogdan Sypka, lat 20, student Wyższej Szkoły Rolniczej w Szczecinie
- Garncarska 29 — Kazimierz Zastawny, lat 24, ślusarz (Fabryka Urządzeń Okrętowych Techmet)
- Podwale Grodzkie 4, obok hotelu po stronie dworca PKP — Waldemar Rebinin, lat 26, kierowca (Wojewódzka Kolumna Transportu Sanitarnego)
- nieopodal pomnika Kindertransportów — Kazimierz Stojecki, lat 58, robotnik transportu (Wydział T2 Stoczni Gdańskiej im. Lenina)
- pomiędzy budynkami dworca PKP a wjazdem na ul. Błędnik — Andrzej Perzyński, lat 19, malarz konserwator (Stocznia Gdańska)
- obok Bramy nr 2 Stoczni — Jerzy Matelski, lat 27, dźwigowy (Stocznia Gdańska) oraz Stefan Mosiewicz, lat 22, malarz (Wydział W1 Stoczni Gdańskiej im. Lenina)
Przy grobach i w imieniu rodzin - gesty, wspomnienia, dar dla prezydent
Delegacja władz miasta i przedstawiciele Europejskiego Centrum Solidarności odwiedzili też cmentarz Srebrzysko, gdzie zapalono znicze na grobach Jerzego Matelskiego i Jerzego Pawłowskiego. Znicze pojawiły się również na mogiłach 11 innych ofiar na cmentarzach w Gdańsku, Sopocie i Gdyni.
Rodzina Józefa Widerlika wzięła udział w uroczystości przy tablicy na rogu Nowe Ogrody i 3 Maja. Wdzięczność wyraziły poprzez podarowanie prezydentowi miasta obrazu namalowanego przez Pawła Jacha; na odwrocie rodzina umieściła krótką notę:
“W podziękowaniu Pani Prezydent Aleksandrze Dulkiewicz za coroczną pamięć i obchody ku pamięci ofiar Grudnia'70.”
Podczas spotkania rodzina przypomniała historię młodego stoczniowca, który kilka miesięcy przed tragedią przyjechał na Wybrzeże, by pracować i wspierać bliskich. Jak mówiła jego krewniaknia Adrianna Dzikowska:
“Był młodym człowiekiem, miał całe życie przed sobą.”
Prezydent Gdańska podkreśliła z kolei znaczenie upamiętnień i demokracji:
“Jedynym sposobem na uniknięcie takich tragicznych wydarzeń w przyszłości jest życie w demokratycznym kraju” - Aleksandra Dulkiewicz.
Obchody związane z 55. rocznicą Grudnia'70 potrwają w Gdańsku do 18 grudnia.
Przy tablicach, przy grobach i w rozmowach z rodzinami widać prosty mechanizm pamięci - znicze gasną, ale rozmowy o tamtych wydarzeniach ciągle trwają. Dla mieszkańców wartość takich dni jest podwójna: pozwalają oddać hołd i przypominają, gdzie warto iść, by zobaczyć pamiątki tamtej historii. Jeśli ktoś chce obejrzeć tablice osobiście, łatwiej zaplanować krótką trasę spacerową łączącą: róg Nowe Ogrody i 3 Maja, Garncarską 29, okolice dworca PKP i Hucisko — to miejsca dostępne pieszo i czytelne na miejskiej mapie pamięci.
na podstawie: UM Gdańsk.
Autor: krystian

