Puszki z herbem Gdańska trafiają do okopów - 37. konwój z Zupy na Monciaku

3 min czytania
Puszki z herbem Gdańska trafiają do okopów - 37. konwój z Zupy na Monciaku

Z Gdańska znów rusza karawana pomocy, która zupy i sprzęt grzewczy pakuje nie jak dar, lecz jak ratunek. W magazynach zapach gęsiny miesza się z rozmowami wolontariuszy, a na etykietach widnieje herb miasta. To obraz zbiórki, która od początku wojny wysyła regularne transporty na front – inicjatywa, za którą stoi gdańska fundacja.

  • Z Gdańska znów wyjeżdżają transporty - tyleż rutyna, co odpowiedź na kryzys
  • Zupa na Monciaku pakuje przede wszystkim to, co przyda się na zimowym froncie

Z Gdańska znów wyjeżdżają transporty - tyleż rutyna, co odpowiedź na kryzys

Od początku rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku z miasta regularnie wyruszają konwoje z pomocą. Inicjatorką jest Aleksandra Kamińska, prowadząca fundację Zupa na Monciaku; dotąd zrealizowano już 36 transportów, a przygotowania do 37. są na finiszu. Zupy do puszek ugotowała i zapakowała gdańska restauracja Winne Grono.

W ostatnich tygodniach zbieranie środków stało się trudniejsze niż na początku konfliktu, a organizatorzy mierzą się też z falą hejtu w sieci. Jak mówi sama inicjatorka:

“Otarłam łzy i wróciłam do swojej roboty”
Aleksandra Kamińska

Wolontariusze i darczyńcy z całej Polski zbierają środki przez e-zbiórki; dzięki temu pomoc może ruszać z Gdańska, choć finansowo wspierają ją ludzie z różnych miejsc kraju.

Zupa na Monciaku pakuje przede wszystkim to, co przyda się na zimowym froncie

Do transportu załadowanych zostanie 10 samochodów z ładunkiem dopasowanym do realnych potrzeb żołnierzy i cywilów w Donbasie. Lista obejmuje zarówno wielkie urządzenia, jak i drobne, pragmatyczne rzeczy:

  • agregaty prądotwórcze, magazyny energii, powerbanki, latarki i baterie
  • rozruszniki do aut, opony terenowe, kuchenki turystyczne, ogrzewacze olejowe, butle gazowe, promienniki ciepła
  • bielizna termiczna, ciepłe kurtki, buty, skarpety, polary, śpiwory, grzejki
  • medycyna taktyczna, leki na przeziębienie, koce ratunkowe, koce, kołdry
  • karma dla bezdomnych frontowych zwierząt

Organizatorzy podkreślają, że listy spisują sami odbiorcy na miejscu, dzięki czemu każdy transport zawiera precyzyjnie potrzebne rzeczy. Jak pisze i tłumaczy Kamińska w dłuższej wypowiedzi:

“Wojna to zło w czystej postaci”
Aleksandra Kamińska
Jej dalsze słowa mówią o tym, że wojna, mimo że niszczy, wydobywa też z ludzi gotowość do działania i że kolejny konwój jedzie z „światłem, ciepłem, medycyną ratunkową i sercem” od tych, którzy nie zapomnieli.

Do północy z nocy z czwartku na piątek (29/30 stycznia) na cele 37. misji wpłaciło 614 osób, przekazując niemal 85 000 zł. Darczyńcy zostawiali krótkie wpisy z podziękowaniem i słowami wsparcia, które dla organizatorów są dodatkowym sygnałem, że akcja ma sens mimo zmęczenia tematem.

W przesyconym mrozem Donbasie rzeczy takie jak generatory czy śpiwory to nie luksus, lecz różnica między przetrwaniem a narażeniem życia. Osobiste przekazanie ładunku i współpraca z odbiorcami na miejscu minimalizują ryzyko, że pomoc trafi w niewłaściwe ręce albo będzie nieadekwatna. Dodatkowo, obecność karmy dla zwierząt pokazuje, że wolontariusze uwzględniają rzeczywiste warunki jednostek na froncie — więź żołnierzy ze zwierzętami jest tu elementem opieki i moralnego wsparcia.

na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.

Autor: krystian