Galeria Żak – mgnienia kobiecości w pracach Julii Grzywacz

W Galerii Żak w Gdańsku pojawia się wystawa, która nie tylko pokazuje kobiece wizerunki, lecz wprowadza zapach jako część obrazu. Prace Julii Grzywacz łączą malarską materię z analogową fotografią, tworząc dzieła o delikatnej, niemal intymnej fakturze. W salach galerii widz może dostrzec zarówno znane estetyczne tropy fotografii beauty, jak i ślady ręcznej pracy, które odsłaniają konstrukcję piękna.
- „Lśnienie” – gdzie malarstwo i fotografia współgrają z chemią
- Gdańsk – praktyczne informacje i zaproszenie na finał
„Lśnienie” – gdzie malarstwo i fotografia współgrają z chemią
Autorka wystawy to Julia Grzywacz (urodzona w 2001 roku w Szczecinie ), absolwentka malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. W jej praktyce media się przeplatają — obrazy powstają tam, gdzie fotografia spotyka malarską materię i eksperyment chemiczny. Grzywacz opracowała autorską, analogową technikę transferu fotograficznego wykorzystując odczynniki stosowane w produkcji perfum. Dzięki temu do fotografii zostaje wpisana dodatkowa, efemeryczna warstwa pamięci — zapach jako sugestia śladu.
Estetycznie prace nawiązują do fotografii modowej i beauty: miękkie światło, znajome kompozycje i sugestia perfekcji. Jednocześnie artystka traktuje delikatność jako narzędzie krytyczne — zwraca uwagę na pracę manualną, powtarzalność i dekoracyjność, które w tradycji sztuki feministycznej odzyskują wartość i widzialność. W efekcie obrazy wyglądają jak odnalezione po latach lub przemalowywane wielokrotnie, a piękno pojawia się jako proces — negocjowany, kruche i poddany dekonstrukcji.
Gdańsk – praktyczne informacje i zaproszenie na finał
Wystawa „Lśnienie” jest dostępna publicznie w Galerii Żak. Dla odwiedzających istotne informacje są proste i użyteczne:
- Wystawa dostępna od 27 lutego do 28 marca.
- Godziny otwarcia: codziennie w godzinach 10:00–21:00.
- Finał wystawy wieńczy koncert Matte Rasmussen Solo, który odbędzie się 28 marca w ramach festiwalu Jazz Jantar.
W przestrzeni wystawowej warto zwrócić uwagę na ślady techniki — fakturę warstw, nieregularności transferu, miejsca, gdzie obraz „zdradza” swoje powstanie. To właśnie te detale przekładają estetykę beauty na język pracy i pamięci. Dla osób, które cenią fotografię analogową, malarstwo i eksperymenty z mediami, ekspozycja oferuje zarówno wizualne zaskoczenia, jak i tematyczny pretekst do myślenia o tym, jak przedstawiamy ciało i piękno.
Jeśli planuje się wizytę po pracy, długie godziny otwarcia ułatwiają wejście wieczorem. Natomiast na zakończenie warto zarezerwować czas na koncert finałowy — połączenie wystawy i muzycznej formy zamknięcia podkreśla performatywny wymiar ekspozycji i zostawia silniejsze wspomnienie z pobytu w galerii.
na podstawie: serwis gdansk.pl.
Ostatnie Artykuły

Kursy maturalne w Gdańsku - co daje profesjonalne przygotowanie do matury?

Poezja w Gdańsku szuka miejsc styku między rozmową a pęknięciem

Logopedyczny pojedynek w Gdańsku miał dogrywkę i jubileuszowy smak

Pięciu kierowców wypadło z ruchu - jeden jechał na podrobionym prawie jazdy

Kot pod blokiem nie odszedł - monitoring ujawnił brutalny gest 20-latka

Gdański Maraton przestawi tramwaje i autobusy na objazdy po całym mieście

Jolanta Piekarska otworzy Tydzień Bibliotek rozmową o tym, co naprawdę ważne

Tajne nauczanie na Pomorzu - nauczyciele zajrzą do szkolnej pamięci regionu

W Domu Wiedemanna rozmowa o męskim cierpieniu wyjdzie poza samą książkę

Gdańsk siada do rozmowy o tym, jak będzie się poruszać za kilkanaście lat

Po meczu w Gdańsku ruszą dodatkowe kursy z Polsat Plus Areny

Gdańsk znów szuka ludzi, którzy codziennie budują most między pokoleniami

Gdańsk wciąż myli szkło z odpadami, choć to surowiec na kolejne życie

