Nosferatu zgarnął najważniejsze laury, a Gdańsk oddał scenie wielki ukłon

Nosferatu zgarnął najważniejsze laury, a Gdańsk oddał scenie wielki ukłon

FOT. Urząd Miejski Gdańsk

W gdańskim teatrze tego wieczoru trudno było nie poczuć, że scena przejęła pełną kontrolę nad salą. „Nosferatu” wracał w rozmowach niemal przy każdym wyróżnieniu, ale nie był jedynym bohaterem gali. Podczas uroczystości z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru Gdańsk i samorząd województwa pokazali, że miniony sezon przyniósł twórców, których prace zostają w pamięci na długo po zejściu ze sceny.

  • Gdańska gala, w której najmocniej wybrzmiały mrok i wyobraźnia
  • Pomorski samorząd postawił na teatr, który nie boi się trudnych tematów
  • Pamięć o weteranach i głos młodych zamknęły teatralny wieczór

Gdańska gala, w której najmocniej wybrzmiały mrok i wyobraźnia

Na gali nagród teatralnych Miasta Gdańska, prowadzonej przez Marię Wróbel i Marka Puchowskiego, obok artystów i ludzi sceny zasiedli także radni miasta i sejmiku, a muzyczną oprawę zapewnili absolwenci Studium Wokalno-Aktorskiego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni . Atmosfera była uroczysta, ale nie sztywna – raczej pełna tej specyficznej teatralnej energii, która łączy brawa, napięcie i oczekiwanie na nazwiska laureatów.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz wręczyła Nagrody Teatralne Miasta Gdańska za 2025 rok. W swoim wystąpieniu przypomniała o Szekspirze i Jerzym Limonie, a potem dodała zdanie, które dobrze oddało sens całego spotkania:

„Niech nagrody, którymi dziś wyróżnimy Was, twórczynie i twórców, będą dowodem na to, że warto być na scenie choćby przez szekspirowską godzinę.”

Najmocniej wybrzmiały trzy gdańskie wyróżnienia indywidualne oraz honorowe uhonorowanie spektaklu „Nosferatu”. Każde z nich pokazało inny sposób myślenia o teatrze – od precyzyjnej scenografii, przez odważną reżyserię, po aktorską pracę, która buduje opowieść warstwa po warstwie.

Laureaci Nagrody Teatralnej Miasta Gdańska za 2025 rok

  • Agata Duda-Gracz – za scenografię do „Memling czyli historia końca świata” w Teatrze Wybrzeże, docenioną za detal i spójność całej opowieści
  • Agnieszka Smoczyńska – za reżyserię „Głosu potwora” w Operze Bałtyckiej w Gdańsku
  • Michał Derlatka – za reżyserię „Bibuły w tapczanie” w Miejskim Teatrze Miniatura

Honorową Nagrodę „Przedstawienie roku 2025” w tym zestawieniu otrzymał „Nosferatu” w reżyserii Mariusza Grzegorzka z Teatru Wybrzeże. To właśnie ten tytuł, mroczny i intensywny, okazał się jednym z najmocniejszych znaków minionego sezonu. Nagrodą był obraz autorstwa Macieja Salamona.

Warto też pamiętać, że gdańska nagroda ma nie tylko prestiż, ale i wymiar finansowy – w tym roku każde z trzech wyróżnień indywidualnych wynosiło 20 tys. zł brutto. To sygnał, że miasto traktuje teatr nie jak ozdobę programu kulturalnego, ale jak realną część życia Gdańska.

Pomorski samorząd postawił na teatr, który nie boi się trudnych tematów

Drugą część gali zdominowały Nagrody Teatralne Marszałka Województwa Pomorskiego. Mieczysław Struk nie pozostawił wątpliwości, że w jego ocenie teatr ma dziś zadanie większe niż sama rozrywka. Mówił o wolności repertuarowej, o odpowiedzialności twórców i o czasie, w którym sztuka może dawać oddech tam, gdzie codzienność przynosi podziały. W jednym z krótszych, najmocniejszych zdań podkreślił:

„Teatr bez widowni nie będzie teatrem.”

Pomorska kapituła wyróżniła trzy nazwiska, które dobrze pokazują rozpiętość tegorocznych wyborów – od aktorstwa, przez scenariusz, po reżyserskie odczytanie znanych historii.

Nagrody marszałka za 2025 rok otrzymali

  • Katarzyna Pałka – za role w „Małym Księciu” w Nowym Teatrze im. Witkacego w Słupsku oraz w „Niech no tylko zakwitną jabłonie”
  • Michał Siegoczyński – za scenariusz i reżyserię „Potopu” w Teatrze Wybrzeże
  • Marcin Miodek – za rolę Hugo van der Goesa w „Memling, czyli historia końca świata” w Teatrze Wybrzeże

Najwyższe pomorskie wyróżnienie honorowe, czyli Spektakl Roku 2025, trafiło do „Nosferatu” Mariusza Grzegorzka. Kapituła zwróciła uwagę na pełne napięcia połączenie obrazu, aktorstwa i scenicznej atmosfery, a także na to, że spektakl wykorzystuje możliwości Dużej Sceny Teatru Wybrzeże bez utraty kameralnego uderzenia. Nagrodą było dzieło prof. Henryka Cześnika.

Wyróżnienie dla „Nosferatu” w obu kategoriach jasno pokazuje, że ten tytuł nie był jedynie głośną premierą. Stał się przedstawieniem, które trafiło zarówno do miejskiego, jak i wojewódzkiego zestawienia najważniejszych teatralnych wydarzeń sezonu.

Pamięć o weteranach i głos młodych zamknęły teatralny wieczór

Podczas gali nie zabrakło też miejsca dla tych, którzy od lat współtworzą gdańską scenę. Z okazji Dnia Artysty Weterana przypomniano nazwiska seniorów teatru, a listy gratulacyjne trafiły do Bożeny Porzyńskiej, Ireneusza Kaskiewicza i Ewy Pawlak-Ambrozińskiej. Wręczono również honorowe wyróżnienie „Maseczka” Sabinie Berlińskiej. Tego samego wieczoru wspomniano także artystów, twórców i przyjaciół teatru, którzy odeszli w minionym roku.

Młodszy nurt pomorskiej sceny wybrzmiał z kolei w Nagrodzie im. prof. Jana Ciechowicza. Otrzymała ją Katarzyna Borkowska – za żywą, naturalną i pełną humoru kreację Oleńki w „Potopie” oraz za role w „Pchle Szachrajce” w Teatrze Wybrzeże. Nagroda ta, obok wartości finansowej, jest wyraźnym sygnałem, że pomorski teatr szuka i wspiera nowe nazwiska, które potrafią wejść na scenę bez tremy, a z własnym językiem.

Ważnym akcentem wieczoru było także orędzie przygotowane przez Marcina Wierzchowskiego z Teatru Wybrzeże na Międzynarodowy Dzień Teatru. W przywołanym fragmencie zwrócił uwagę na to, jak łatwo świat dzieli się na „my” i „wy”, a teatr może ten podział rozbrajać. Jedno z jego zdań szczególnie zapadło w pamięć:

„Najgorszym wynalazkiem w historii teatru jest czwarta ściana.”

I właśnie w tym zdaniu dobrze zamknął się sens całej gali. Teatr w Gdańsku i na Pomorzu nie został potraktowany jak dekoracja do święta, lecz jak żywy organizm – z twórcami, widownią, pamięcią i nowymi nazwiskami, które coraz mocniej zaznaczają swoją obecność.

na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.