Gdański konkurs filmowy rozstrzygnięty - te krótkie obrazy zrobiły furorę

Gdański konkurs filmowy rozstrzygnięty - te krótkie obrazy zrobiły furorę

W Gdańsku kino znów wybrzmiało mocno i bez kompromisów. Gdański Archipelag Kultury ogłosił wyniki ogólnopolskiego konkursu filmowego „Nakręć się”, a wśród nagrodzonych znalazły się filmy, które stawiają na wyrazisty pomysł, emocję i krótką formę 🎬

  • „Nakręć się” zebrał filmy, które nie boją się mocnych tematów
  • Laureaci i wyróżnieni pokazują szerokie filmowe spektrum
  • Pokaz pokonkursowy dorzuci jeszcze kilka tytułów do filmowej mapy miasta

„Nakręć się” zebrał filmy, które nie boją się mocnych tematów

Jury konkursu w składzie Krzysztof Kornacki, Paweł Biliński i Izabela Terek-Jopkiewicz przyznało nagrody filmom, które w krótkim czasie potrafią zostawić po sobie wyraźny ślad. I właśnie na tym polega siła takich przeglądów - w jednym zestawieniu widać, jak różnie można opowiadać o świecie, nawet jeśli na ekranie ma się tylko kilka minut.

Najmocniej doceniono Annę Koczyk, która za zestaw filmów „Kurczę”, „Morsowanie”, „Toksyczna relacja” otrzymała nagrodę główną i 1500 zł. Drugie miejsce oraz 1000 zł trafiły do Emila Łakomca za film „Opętanie”.

Laureaci i wyróżnieni pokazują szerokie filmowe spektrum

Jury nie ograniczyło się do dwóch pierwszych miejsc. Przyznało też pięć równorzędnych trzecich nagród po 500 zł. Otrzymali je:

  • Zuzanna Adamowicz - „BAHA”
  • Paweł Łaźniak - „Hieny”
  • Anastasia Atraszkevicz - „Do końca snu”
  • Dorota Bator - „Ciuciubabka”
  • Ilia Wołoszyn - „Informatyk”

To zestaw, który pokazuje spory rozrzut tematów i wrażliwości - od filmów bardziej osobistych po takie, które od razu łapią uwagę samym tytułem.

Pokaz pokonkursowy dorzuci jeszcze kilka tytułów do filmowej mapy miasta

Na tym jednak konkurs się nie zamknął. Do udziału w pokazie pokonkursowym wybrano także: „Moja chorroba” Mateusza Zajdy, „Industrial Sunset” Juliana Achillesa Pawlaka i Daniela He Haia, „Miał” Jany Marii Kulik, „Echo” Adriana Kulawika, „Jadzia się jadzi” Zuzanny Adamowicz, „Foki” Piotra Drasa oraz „Krakus i Ślązaczka” Marcina Boronia.

To właśnie takie przeglądy najbardziej lubią ci, którzy szukają w kinie świeżego spojrzenia, a nie gotowych schematów. Gdańsk dostał więc kolejną porcję krótkich form, które warto mieć na radarze - bo czasem kilka minut na ekranie mówi więcej niż cały metraż.

na podstawie: GAK.