Kot pod blokiem nie odszedł - monitoring ujawnił brutalny gest 20-latka

Kot pod blokiem nie odszedł - monitoring ujawnił brutalny gest 20-latka

FOT. KMP Gdańsk

Pod blokiem w Gdańsku 20-latek wyrzucił kota z transportera, a gdy zwierzę nie chciało odejść, kopnął je i zostawił. Nagranie z monitoringu zarejestrowało całe zdarzenie, a policjanci z Komisariatu Policji VIII szybko wytypowali sprawcę i zatrzymali go następnego dnia. Kot trafił pod opiekę schroniska PROMYK w Gdańsku.

W czwartek funkcjonariusze z Komisariatu Policji VIII w Gdańsku dostali zgłoszenie o młodym mężczyźnie, który w towarzystwie kobiety i dziecka miał wyrzucić kota pod jednym z bloków. Zwierzę nie odeszło, więc zostało kopnięte i pozostawione na miejscu. Policjanci zabezpieczyli zapis z kamer monitoringu i przesłuchali świadka. Zebrane materiały pozwoliły ustalić sprawcę i doprowadziły do jego zatrzymania.

20-latek usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Jak podaje policja, zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, a jeśli działanie spowoduje trwałe kalectwo albo śmierć zwierzęcia - nawet do 5 lat. Odnaleziony kot był przestraszony i miał zakrwawiony nosek, ale dzięki reakcji świadka otrzymał pomoc i został zabezpieczony.

“Znęcanie się nad zwierzętami to przestępstwo!”

Ta sprawa pokazuje, że jedno nagranie i szybka reakcja policji potrafią w krótkim czasie zamienić osiedlowy incydent w poważną sprawę karną. Brutalny gest wobec bezbronnego zwierzęcia nie znika w obrazie z kamery - on zostaje dowodem.

na podstawie: Policja Gdańsk.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP Gdańsk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.