Najpierw amfetamina, potem dożywotni zakaz - Speed zatrzymał dwóch kierowców

Najpierw amfetamina, potem dożywotni zakaz - Speed zatrzymał dwóch kierowców

FOT. KMP Gdańsk

Patrol gdańskiej grupy Speed zatrzymał najpierw 40-latka na ul. Ks. Mariana Góreckiego, a potem 63-latka na motorowerze na ul. Modrej. Jeden przyznał, że brał amfetaminę i palił marihuanę, drugi jechał po alkoholu mimo dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Obaj wpadli podczas zwykłej kontroli drogowej, która szybko pokazała, jak poważne były ich przewinienia.

Jak podaje Komenda Miejska Policji w Gdańsku, w poniedziałek około 17.25 patrol grupy Speed zatrzymał do kontroli Volkswagena na ul. Ks. Mariana Góreckiego. 40-latek był trzeźwy, ale uwagę policjantów zwróciły jego szkliste oczy. Mieszkaniec Gdańska przyznał, że w ostatnim czasie zażywał amfetaminę i palił marihuanę. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało też, że nie ma prawa jazdy, a samochód nie ma obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Kierującego przewieziono do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań na obecność środków odurzających. Wyniki trafią do biegłego, który oceni, czy podczas jazdy był pod wpływem narkotyków. Volkswagen odholowano na parking strzeżony, a policjanci sporządzili zawiadomienie do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Po zakończeniu czynności 40-latek trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych.

Następnego dnia ten sam patrol skontrolował na ul. Modrej motorower marki Benzhou. 63-latek został przebadany alkomatem, który wykazał ponad 0,3 promila alkoholu. Funkcjonariusze ustalili też, że ciąży na nim dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Motorower nie został poddany badaniu stanu technicznego, dlatego policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny. Jednoślad nie miał również obowiązkowego OC.

Jak przypomina Policja, kierowanie po alkoholu lub narkotykach - zgodnie z Kodeksem karnym i przepisami o ruchu drogowym - grozi karą pozbawienia wolności do 3 lat, wysoką grzywną, utratą prawa jazdy i sądowym zakazem prowadzenia pojazdów. Za złamanie sądowego zakazu grozi kara 5 lat pozbawienia wolności. Jazda bez wymaganych uprawnień może skończyć się aresztem, ograniczeniem wolności albo grzywną, a sąd dodatkowo orzeka zakaz prowadzenia pojazdów.

To jedna z tych kontroli, po których widać, jak szybko na jaw wychodzą jednocześnie narkotyki, alkohol, brak uprawnień i lekceważenie sądowego zakazu - a taki zestaw na drodze zawsze brzmi groźnie.

na podstawie: KMP Gdańsk.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP Gdańsk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.