Wakacyjny luz nie zwalnia z segregacji. Gdańsk przypomina o odpadach

Wakacyjny luz nie zwalnia z segregacji. Gdańsk przypomina o odpadach

W tramwajach, autobusach i w przestrzeni publicznej pojawiły się nowe grafiki, które mają zatrzymać uwagę na krótką chwilę. To wystarczy, by przypomnieć o czymś, co łatwo umyka w urlopowym pośpiechu – odpady trzeba wyrzucać zgodnie z zasadami także poza domem. W Gdańsku samorząd stawia tu na prosty przekaz, bo latem śmieci przybywa szybciej niż zwykle. I właśnie wtedy najłatwiej o pomyłkę przy koszu.

  • W tramwaju i autobusie pojawił się prosty komunikat dla turystów i mieszkańców
  • Pięć pojemników i kilka częstych pomyłek
  • Aplikacja ma pomóc tym, którzy nie znają zasad na pamięć
  • Wakacyjne drobiazgi, które zmniejszają liczbę śmieci

W tramwaju i autobusie pojawił się prosty komunikat dla turystów i mieszkańców

W ramach miejskiej kampanii w pojazdach komunikacji miejskiej oraz w innych punktach przestrzeni publicznej pojawiły się materiały zachęcające do prawidłowej segregacji odpadów. Miasto chce w ten sposób przypomnieć, że czystość Gdańska zależy nie tylko od służb komunalnych, ale też od codziennych decyzji osób, które tu mieszkają albo tylko przyjeżdżają na kilka dni.

Piotr Kryszewski, dyrektor zarządzający ds. Zielonego Gdańska, zwraca uwagę, że segregacja to także szacunek wobec miejsca, w którym się przebywa. Jak podkreślił:

„Każdy odpad wrzucony do niewłaściwego pojemnika to utracona szansa na odzysk surowców, które mogłyby zostać ponownie wykorzystane”.

To ważny sygnał zwłaszcza teraz, gdy miasto przeżywa ruch turystyczny. W takich momentach najłatwiej o odruchowe wyrzucanie wszystkiego do pierwszego lepszego kosza, a to później odbija się na całym systemie gospodarowania odpadami.

Pięć pojemników i kilka częstych pomyłek

W Gdańsku obowiązuje podział na pięć frakcji i właśnie on ma być podstawą dla każdego, kto wyrzuca śmieci w mieście:

  • żółty pojemnik – metale i tworzywa sztuczne, czyli m.in. butelki PET, opakowania po jogurtach, puszki oraz kartony po mleku i sokach;
  • niebieski pojemnik – papier, w tym gazety, tektura i czyste papierowe torby;
  • zielony pojemnik – szkło opakowaniowe, czyli butelki i słoiki, bez korków oraz metalowych zakrętek;
  • brązowy pojemnik – bioodpady, takie jak obierki i resztki warzyw i owoców, fusy po kawie i herbacie oraz skorupki jajek;
  • czarny lub szary pojemnik – odpady resztkowe, czyli to, czego nie da się już posegregować.

Miasto zwraca też uwagę na błędy, które zdarzają się najczęściej. Do papieru nie powinien trafiać tłusty karton po pizzy, do bioodpadów nie należy wrzucać surowego mięsa ani ości, a szkło okularowe nie jest szkłem opakowaniowym. Takie szczegóły decydują o tym, czy odpady rzeczywiście nadają się do dalszego przetworzenia.

Aplikacja ma pomóc tym, którzy nie znają zasad na pamięć

Nie każdy musi orientować się w segregacji od razu, szczególnie podczas urlopu. Dlatego na stronie czystemiasto.gdansk.pl oraz w aplikacji Czyste Miasto Gdańsk działa wyszukiwarka odpadów, która podpowiada, do którego pojemnika wrzucić konkretny przedmiot.

To rozwiązanie ma znaczenie zwłaszcza dla osób, które są w Gdańsku tylko czasowo – na weekend, wakacje albo krótki wyjazd. W takiej sytuacji łatwo pomylić lokalne zasady albo sięgnąć po najprostsze rozwiązanie. Wyszukiwarka ma skrócić ten moment zawahania i ograniczyć liczbę błędów już przy samym koszu.

Wakacyjne drobiazgi, które zmniejszają liczbę śmieci

W komunikacie miasta pojawia się też druga, równie prosta myśl – część odpadów można ograniczyć jeszcze przed zakupem. Latem, gdy liczy się wygoda, wiele osób wybiera jednorazowe opakowania. Tymczasem kilka drobnych zmian pozwala zostawić po sobie mniej śmieci:

  • warto mieć przy sobie bidon i korzystać z miejskich źródeł wody pitnej;
  • lody w wafelku albo na patyku zostawiają mniej odpadów niż te w plastikowym kubeczku;
  • wielorazowa torba może zastąpić jednorazówkę przy zakupie pamiątek;
  • napoje w szklanych butelkach są rozwiązaniem lepszym dla środowiska niż plastik, bo szkło można przetwarzać wielokrotnie.

To właśnie takie codzienne wybory decydują o tym, ile odpadów trafia później do miejskich koszy i pojemników. Im mniej jednorazówek w obiegu, tym mniej pracy przy późniejszej segregacji i wywozie.

Miasto przypomina więc jasno – wakacje nie zwalniają z odpowiedzialności za śmieci. W Gdańsku chodzi nie tylko o porządek, ale też o prostą zasadę, że każdy odpad powinien trafić tam, gdzie naprawdę pasuje.

na podstawie: Serwis gdansk.pl.