Miniaturowe biblioteczki z Oruni podbijają Gdańsk. To nie tylko ozdoba

W Bibliotece Ratuszowej na Oruni małe ramki zatrzymują uwagę szybciej niż niejeden pełnowymiarowy regał. Z bliska wyglądają jak zabawka, z kilku kroków dają złudzenie prawdziwej półki z książkami. Za pomysłem stoją Katarzyna Pusz i Justyna Łukowicz, a całość od początku wspiera kierowniczka filii Anna Zakrzewska. Wkrótce ten sposób na przyciąganie czytelników ma trafić także do innych bibliotek w Gdańsku.
- Z Wenecji do oruńskiej filii i z jednego spaceru do własnego pomysłu
- Książki, bursztyn i drobiazgi z dziecięcych zabawek
- Warsztaty już mają termin, a ramki dostają drugie życie
Z Wenecji do oruńskiej filii i z jednego spaceru do własnego pomysłu
Mini biblioteczki nie wzięły się z przypadku. Ich autorki opowiadają, że inspiracja przyszła podczas wspólnego wyjazdu do Wenecji, gdzie zwróciły uwagę na drobne rękodzieło i miniaturowe przedmioty tworzone z dużą starannością. Po powrocie zaczęły szukać własnego sposobu na podobne prace i szybko okazało się, że temat wciąga bardziej, niż początkowo zakładały.
Na początku eksperymentowały, a pierwsze próby – jak same przyznają – nie były jeszcze tym, czym stały się późniejsze realizacje. Z czasem biblioteczne miniatury zaczęły dostawać własny charakter. Dziś każda ramka powstaje z konkretną myślą, a same bibliotekarki mówią o nich po prostu „mini biblioteczki”.
„Bez magii nic by się nie udało” – tak Justyna Łukowicz opisuje cały proces, podkreślając, że liczy się w nim nie tylko technika, ale też przywiązanie do książek i czytelników.
Książki, bursztyn i drobiazgi z dziecięcych zabawek
W środku nie ma jednego powtarzalnego układu. Raz dominują nowości, innym razem klasyka albo tytuły, które w bibliotece wywołują najwięcej rozmów. Pojawiają się też ramki przygotowane pod konkretną osobę, z dopasowanymi książkami i drobiazgami przypominającymi o jej zainteresowaniach. W jednej z prac widać nawet gdańskie akcenty, w tym zdjęcie Żurawia i miniaturową Gdańską Kartę do Kultury.
Do wykończenia miniaturek trafiają różne materiały. Część okładek bibliotekarki drukują z internetu, czasem wystarczy sam front książki, jeśli nie da się znaleźć odpowiedniego grzbietu. Wkład początkowo powstawał z filcu, potem pojawiały się kolejne rozwiązania. W środku można znaleźć także elementy bransoletek, kawałki bursztynu, słoiczki, małe zegary czy aparaty fotograficzne. Część takich drobiazgów pochodzi z dziecięcych zabawek, a część przynoszą sami odwiedzający.
Biblioteczki nie są lakierowane. Są sklejane klejem na gorąco, a półki na początku próbowano robić z papieru, tektury, kartonu i nawet patyczków po lodach. Z czasem wygrały listwy i proste, praktyczne rozwiązania. Jak przyznają bibliotekarki, przy takim rękodziele liczy się cierpliwość, ale też umiejętność wykorzystania rzeczy, które inni uznaliby za zbędne.
Warsztaty już mają termin, a ramki dostają drugie życie
W Bibliotece Ratuszowej na Oruni miniaturowych ekspozycji nie trzeba szukać na zapleczu. Są wystawione dla wszystkich odwiedzających, a zainteresowanie nimi nie słabnie. Część osób zatrzymuje się tylko na chwilę, inni dopytują, gdzie można takie prace kupić. Bibliotekarki odpowiadają jednak jasno – to autorskie dzieła przygotowywane dla biblioteki, nie na sprzedaż.
Najbliższe warsztaty odbędą się 17 lipca, w piątek, między 12.00 a 15.00. Liczba miejsc jest ograniczona do 10, a zapisy prowadzone są przez stronę biblioteki. Organizatorzy podkreślają, że najmniejsza ramka potrafi zająć 3–4 godziny, a większa, formatu A4, wymaga nawet 8 godzin spokojnej pracy. Największe przedsięwzięcie trwało pół roku.
W planach są już kolejne działania. Bibliotekarki chcą pokazać tę metodę także innym pracownikom miejskich bibliotek, żeby mini biblioteczki pojawiły się w większej liczbie miejsc w Gdańsku. Przy okazji przypominają też o czymś bardzo praktycznym – jeśli ktoś ma w piwnicy albo garażu stare, nawet lekko uszkodzone ramki po obrazach, może je przynieść. W oruńskiej filii dostaną drugie życie.
na podstawie: Serwis gdansk.pl.
Ostatnie Artykuły

Miniaturowe biblioteczki z Oruni podbijają Gdańsk. To nie tylko ozdoba

Gdańskie miejsca na randkę według pisarki. Te adresy wracają też do jej książek

Na Piotrkowskiej czekają 60 mieszkań. Klucze trafią do nowych lokatorów

Wakacyjny luz nie zwalnia z segregacji. Gdańsk przypomina o odpadach

Poradniki na czas pożaru i blackoutu. Powiat Gdański przypomina o przygotowaniu

Zmiana przy 3 Maja w Sopocie. Autobusy pojadą inaczej przez remont al. Niepodległości

W Centrum św. Jana zabrzmi „Speranza”. To nie będzie zwykły koncert

Gdańsk pokaże 25 lat ochrony przed powodzią. Padną nowe plany

W Gdańsku rusza festiwal wspinaczki bez barier. Miejsc starczy tylko dla 75 osób

Pendolino dojedzie z Trójmiasta do Ustki. Z Gdańska ruszają kursy do Europy

Oliwa zamknęła stulecie w kapsule czasu. Pod palmiarnią padły ważne deklaracje

BRG bierze transport na warsztat. Nowy zastępca stawia na dane i scenariusze

BRG bierze transport na warsztat. Nowy zastępca stawia na dane i scenariusze

Gdańsk pod gołym niebem. Murale prowadzą przez dzielnice i historie
Przydatne dane teleadresowe
- Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Gdańsku - kontakt, badania i orzecznictwo
- Centrum Informacji i Edukacji Ekologicznej w Gdańsku - warsztaty, zapisy, godziny
- Państwowa Straż Rybacka w Gdańsku - kontakt, posterunki, uprawnienia
- Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku - kontakt, wydziały, dostępność
- Parafia Miłosierdzia Bożego w Gdańsku - kontakt, msze, sakramenty
- Oddział Celny Graniczny „Terminal Kontenerowy” w Gdańsku - kontakt, godziny, obsługa celna
