Trener Lechii prosi dziennikarzy o dyskrecję. Chodzi o skład przed meczem

Trener Lechii prosi dziennikarzy o dyskrecję. Chodzi o skład przed meczem

Po zakończeniu konferencji na Polsat Plus Arenie Gdańsk Vladyslav Lupashko nie odszedł od razu od stołu. Zwrócił się do dziennikarzy z prośbą, by ostrożniej publikowali informacje z treningów Lechii. Wcześniej mówił o pracy z młodymi zawodnikami, nowym bramkarzu i przygotowaniach do kolejnego spotkania. W tle pozostaje walka o pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością.

  • Informacje z treningów mogą zdradzić plan na mecz
  • Młodzi zawodnicy dostają czas na nadrobienie zaległości
  • Skuteczność napastników ma przełożyć się na wynik

Informacje z treningów mogą zdradzić plan na mecz

Trener Lechii przyznał, że nie przeszkadza mu obecność dziennikarzy na zajęciach. Problemem jest brak wpływu na to, jakie szczegóły później trafiają do mediów społecznościowych. Chodzi między innymi o informacje dotyczące nieobecności zawodników, składów wystawianych w grach przedmeczowych oraz przewidywanej jedenastki.

„Widzę was na treningach i nie mam nic przeciwko temu. Ale z drugiej strony nie mam jak kontrolować informacji, jakie podajecie w mediach. A chciałbym być was pewien” – powiedział Vladyslav Lupashko.

Szkoleniowiec nawiązał do sytuacji przed spotkaniem z Podbeskidziem. Jak relacjonował, skład Lechii miał zostać ujawniony w mediach społecznościowych jeszcze przed rozpoczęciem meczu. Dla sztabu takie informacje mogą oznaczać, że przeciwnik wcześniej poznaje część planu taktycznego i personalnego.

Lupashko zaznaczył, że rozumie przywiązanie dziennikarzy do klubu i nie przypisuje im działania przeciwko Lechii. Jako możliwe rozwiązanie wskazał organizowanie otwartych treningów, podczas których rozmowy z trenerem i piłkarzami odbywałyby się oficjalnie. Dla kibiców oznacza to również, że szczegóły z zamkniętych lub obserwowanych zajęć mogą mieć znaczenie nie tylko informacyjne, ale też sportowe.

Młodzi zawodnicy dostają czas na nadrobienie zaległości

Jednym z tematów konferencji była sytuacja Axela Holewińskiego. Młody bramkarz trafił do zespołu z dobrą opinią, jednak pierwsze treningi pokazały, że potrzebuje jeszcze pracy, by dogonić zawodników obecnych w drużynie od początku przygotowań.

„Wszyscy piłkarze, którzy pracowali ze mną, nadrobili braki, więc i jemu potrzeba czasu” – ocenił trener.

Szkoleniowiec podkreślił przy tym, że każdy zawodnik powinien rozumieć wymagania związane z grą w Lechii. Według niego piłkarze nie mają problemu z motywacją, ale muszą codziennie potwierdzać swoją gotowość zaangażowaniem i jakością pracy.

Blisko debiutu pozostaje Danyło Beskorowajny. Środkowy obrońca dopiero rozpoczął treningi z zespołem, lecz trener zapowiedział, że powinien pojawić się na boisku w kolejnym meczu. Zastrzegł jednocześnie, że zawodnik nie jest jeszcze przygotowany w stu procentach.

Skuteczność napastników ma przełożyć się na wynik

Sztab pracuje także nad wykończeniem akcji. Lupashko mówił, że treningi napastników koncentrują się na finalizacji, czyli ostatnim etapie ataku, który decyduje o zamianie okazji na gole.

„Praca nad skutecznością na treningach przełoży się na zachowania meczowe” – zapewnił Vladyslav Lupashko.

Trener uważa, że sytuacja w klubie zmierza w dobrym kierunku. W zespole pojawia się wielu młodych piłkarzy, rośnie konkurencja na poszczególnych pozycjach, a wymagania wobec zawodników są coraz wyraźniejsze. Samo tempo pracy nie wystarczy – musi iść w parze z odpowiednim poziomem wykonania.

Lechia pozostaje na ostatnim miejscu w Betclic 1. Lidze, ale w najbliższym meczu u siebie będzie miała szansę na pierwsze zwycięstwo w sezonie. Trener liczy przy tym zarówno na postęp nowych zawodników, jak i na to, że praca nad skutecznością przyniesie efekt podczas spotkania.

na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji