[PIŁKA NOŻNA] Lechia Gdańsk – Unia Skierniewice 3:2. Lider Betclic 1. ligi przed wyjazdem do Bytomia

[PIŁKA NOŻNA] Lechia Gdańsk – Unia Skierniewice 3:2. Lider Betclic 1. ligi przed wyjazdem do Bytomia

Do Bytomia gdańszczanie pojadą jako lider Betclic 1. ligi, ale sobotnia droga na szczyt prowadziła przez dwukrotne odrabianie strat. Lechia Gdańsk wygrała u siebie z Unią Skierniewice 3:2, a przed zaplanowanym na 8 listopada spotkaniem z Polonią ma nie tylko powód do radości, lecz także pytanie o zdrowie Tomasza Neugebauera.

Na Polsat Plus Arenie pierwszy z ostatnim w tabeli nie mieli łatwej przeprawy. Goście dwukrotnie obejmowali prowadzenie, do szatni schodzili z wynikiem 2:1, a gospodarze dopiero w 84. minucie zdobyli bramkę na wagę zwycięstwa. Dla miejscowych kibiców był to więc mecz, w którym ulga przyszła późno. Tym większa, że sukces pozwolił Lechii objąć prowadzenie w rozgrywkach z dorobkiem 22 punktów. Unia pozostała na 18. miejscu z 11 punktami.

Przed kolejnym wyjazdem taki rezultat ma znaczenie również ze względu na niedawne doświadczenia zespołu. Porażka 1:2 z Puszczą Niepołomice przerwała serię czterech zwycięstw. Władysław Łupaszko mówił 25 października o chorobach i kontuzjach w kadrze, które wymusiły wtedy cztery zmiany w podstawowej jedenastce. Teraz jego drużyna wróciła do wygrywania, choć skierniewiczanie bardzo długo stawiali ją w trudnym położeniu.

Dwa gole Bidy, dwie odpowiedzi Blanuty

Już w czwartej minucie Bartosz Bida dał przyjezdnym prowadzenie. Tak szybkie 0:1 oznaczało dla Lechii konieczność odrabiania strat niemal od początku sobotniego spotkania, rozpoczętego o 14.30. Na odpowiedź gospodarzy trzeba było poczekać do 24. minuty, kiedy V. Blanuta doprowadził do remisu. Chwilę wcześniej żółtą kartkę otrzymał J. Adkonis, a w 33. minucie sędzia P. Idzik ukarał także D. Beskorovaynyiego.

Wynik 1:1 nie utrzymał się jednak do końca pierwszej połowy. W 40. minucie ponownie skuteczny był Bida i Unia odzyskała prowadzenie. Dwa trafienia tego samego zawodnika sprawiły, że to goście mieli korzystniejszy wynik przed zejściem do szatni. Lechia musiała jeszcze raz szukać odpowiedzi, tym razem mając przed sobą już tylko drugą część meczu.

Dodatkowym problemem gospodarzy okazał się uraz Neugebauera, który opuścił boisko jeszcze przed odpoczynkiem. W jego miejsce wszedł B. Szczepankiewicz. W 48. minucie żółtą kartkę zobaczył M. Stępień z Unii, a w 66. minucie gdański sztab dokonał dwóch kolejnych zmian: H. Ivanov zastąpił Adkonisa, natomiast B. Sonko zmienił K. Dodaja.

Trzy minuty później znów trafił Blanuta. Przy stanie 2:2 Lechia po raz drugi wróciła do meczu, ale remis nie był ostatnim słowem gospodarzy. Skierniewiczanie w 78. minucie przeprowadzili podwójną zmianę: za A. Burkiewicza i D. Gąskę weszli M. Kosior oraz L. Wolsztyński.

Rozstrzygnięcie przyniosła 84. minuta. Artur Szach zdobył bramkę na 3:2 i po raz pierwszy tego popołudnia wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Unia odpowiedziała jeszcze zmianami: K. Kalisz zastąpił Bidę, M. Mularczyk wszedł za S. Dudka, a później K. Toporkiewicz zmienił J. Bierońskiego. Wynik już się nie zmienił.

Więcej lokalnych informacji z Gdańska jest na glosgdanska.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na glosgdanska.pl/wydarzenie.

Radość z lidera i pytanie o Neugebauera

Po spotkaniu Łupaszko docenił Unię oraz jej szkoleniowca. Przebieg meczu dobrze tłumaczył te pochwały: ostatni zespół tabeli dwukrotnie zmusił gospodarzy do odrabiania strat i był blisko wywiezienia punktów z Gdańska. Trener Lechii zadedykował zwycięstwo kibicom, a także Dawidowi Pajorowi i Bogdanowi Niecikowskiemu, których zaprosił na konferencję.

Nie wszystkie wiadomości były jednak równie dobre. Szkoleniowiec przyznał, że nie wiadomo jeszcze, jak długo potrwa pauza Neugebauera. Przed wyjazdem do Polonii Bytom to istotna niewiadoma, zwłaszcza wobec wcześniejszych problemów zdrowotnych w zespole.

Po spotkaniu 8 listopada Lechię czekają domowy mecz z Odrą Opole 22 listopada oraz wyjazd do ŁKS Łódź sześć dni później. Najbliższy sprawdzian Unii nadejdzie wcześniej: 6 listopada zagra na wyjeździe z Odrą. Gdańszczanie mogą już patrzeć na swój terminarz z pozycji lidera, ale sobotnie 3:2 przypomniało, jak wiele wysiłku może kosztować zwycięstwo nawet przy dużej różnicy miejsc w tabeli.

Lechia GdańskStatystykaUnia Skierniewice
3Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły