[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga: Energa Trefl Sopot – Astoria Bydgoszcz 87:90 (po dogrywce)

[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga: Energa Trefl Sopot – Astoria Bydgoszcz 87:90 (po dogrywce)

Siedem punktów przewagi po dwóch kwartach i prowadzenie jeszcze na cztery sekundy przed syreną nie wystarczyły gospodarzom do przełamania – Energa Trefl Sopot przegrała z Eneą Abramczyk Astorią Bydgoszcz 87:90 po dogrywce, do której doszło przy remisie 76:76. To piąta porażka sopocian z rzędu; w tabeli gospodarze zajmują 16. miejsce z pięcioma punktami, a bydgoszczanie są na 12. pozycji z siedmioma.

Dla kibiców z Gdańska i całego Trójmiasta to szczególnie bolesny scenariusz. Trefl miał szansę zamknąć spotkanie w regulaminowym czasie, mimo osłabień i ograniczonych możliwości na rozegraniu. Zamiast pierwszego zwycięstwa przyszło kolejne rozczarowanie, tym razem po dodatkowych pięciu minutach. Sobotni mecz piątej kolejki, rozpoczęty 31 października o godzinie 11:30, długo dawał jednak gospodarzom powody do optymizmu.

Siedem punktów zapasu i odpowiedź Astorii

Pierwsza kwarta należała do sopocian. Zdobyli w niej 28 punktów, pozwalając przeciwnikom na 21, i wypracowali przewagę, która przez następną część spotkania pozostawała nienaruszona. Była to zarazem najbardziej produktywna ofensywnie kwarta Trefla w całym meczu. Gospodarze zaczęli więc od mocnego argumentu i wyniku, na którym można było budować dalszą grę.

Druga odsłona zakończyła się remisem 15:15. Nie przyniosła powiększenia różnicy, ale też nie kosztowała miejscowych utraty wcześniejszego dorobku. Po dwudziestu minutach prowadzili 43:36. Z perspektywy Trefla istotne było właśnie to, że siedmiopunktowa zaliczka przetrwała całą kolejną kwartę, choć zdobywanie punktów nie przychodziło już z taką częstotliwością jak na początku.

Trzecia część odwróciła ten układ. Sopocianie uzbierali 14 punktów, Astoria odpowiedziała 21 i odrobiła całą stratę. Na tablicy pojawiło się 57:57, a gospodarze musieli zaczynać budowanie przewagi od nowa. Nie był to jeszcze moment rozstrzygnięcia, ale wyraźny zwrot: dwa pierwsze fragmenty spotkania dały Treflowi zapas, trzeci zabrał go w całości.

Warto przy tym pamiętać, w jakich warunkach zespół Krzysztofa Roszyka próbował szukać zwycięstwa. Jakub Schenk z powodu problemów zdrowotnych spędził na parkiecie tylko osiem minut. Większa odpowiedzialność za prowadzenie gry spadła na młodego Filipa Łącza, którego wkład był jednym z pozytywnych elementów występu gospodarzy. W trudnej sytuacji kadrowej musiał udźwignąć więcej niż zwykle.

Problemy nie zaczęły się dopiero w sobotę. Już 19 października informowano, że termin powrotu Michała Michalaka po kontuzji pozostaje nieznany. Miał być jedną z kluczowych postaci drużyny, więc jego sytuacja stanowi istotne tło obecnych trudności Trefla. Nie zmienia to wyniku, ale pomaga zrozumieć skalę wyzwania stojącego przed sopockim zespołem.

Codziennie nowe informacje z Gdańska publikujemy na glosgdanska.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na glosgdanska.pl/wydarzenie.

Cztery sekundy od zwycięstwa

Czwarta kwarta przyniosła po 19 punktów dla obu drużyn, lecz sam bilans tej odsłony nie oddaje emocji finiszu. Trefl prowadził 76:73 i był bardzo blisko zakończenia serii porażek. Wtedy Martyce Kimbrough trafił za trzy na cztery sekundy przed końcem regulaminowego czasu. Zamiast zwycięstwa gospodarzy był remis 76:76 i dogrywka.

W dodatkowej części sopocianie zdobyli 11 punktów, a Astoria 14. W jej ostatnich fragmentach Jalen Thomas wymusił faul podczas walki o piłkę, po czym wykorzystał oba rzuty wolne. Bydgoszczanie wygrali ostatecznie 90:87. Dla Trefla oznaczało to porażkę w spotkaniu, w którym jeszcze tuż przed syreną miał wynik po swojej stronie.

Statystyki pokazują, że gospodarzom nie brakowało atutów. Wygrali zbiórki 42:37, zanotowali więcej asyst – 23 przy 19 rywali – i popełnili mniej strat: 13 wobec 16. Te przewagi nie przełożyły się jednak na zwycięstwo. Szczególnie trudno pogodzić je z finałem, gdy do przełamania zabrakło obronienia trzypunktowego prowadzenia w ostatnich sekundach regulaminowego czasu.

Astoria zakończyła też serię dwóch kolejnych zwycięstw Trefla w bezpośrednich spotkaniach. Sopocianie nadal mają trzy wygrane w ostatnich pięciu takich meczach, ale teraz znacznie ważniejsza jest bieżąca tabela. Piąta porażka z rzędu pozostawia gospodarzy na 16. miejscu. Po takim spotkaniu najbardziej boli nie sam dystans do rywala, lecz świadomość, jak blisko było wyczekiwanego sukcesu.

Energa Trefl SopotStatystykaEnea Abramczyk Astoria Bydgoszcz
87Punkty90
11Dogrywka14
C. Gilmore (21)Najlepiej punktującyJ. Taylor (25)
42Zbiórki37
Simanic Stefan (13)Top zbiórkiJ. Thomas (9)
23Asysty19
C. Gilmore (5)Top asystyJ. Ogundiran (7)
13Straty16
263PT %40
C. Gilmore (4)Top 3PTM. Kimbrough (6)
5Punkty w tabeli7
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły