Lechia wraca z Bytomia bez punktów. Jedna bramka przesądziła o porażce

Lechia wraca z Bytomia bez punktów. Jedna bramka przesądziła o porażce

Po przerwie Lechia ruszyła po wyrównanie, ale jej ataki nie przyniosły gola. Polonia broniła prowadzenia zdobytego tuż przed zejściem do szatni. W Bytomiu o wyniku zdecydowała jedna akcja, a gdańszczanie wrócili bez punktów.

Polonia Bytom wygrała z Lechią Gdańsk 1:0. Jedynego gola zdobył w 44. minucie Lucjan Zieliński, który wykończył akcję rozpoczętą przez Krzysztofa Wołkowicza i Grzegorza Szymusika.

  • Zieliński trafił tuż przed przerwą
  • Banasik zatrzymał Lechię, słupek pomógł Polonii
  • Trener Lechii mówił o specyfice boiska

Zieliński trafił tuż przed przerwą

Wcześniej groźniej atakowała Lechia. W 38. minucie Mikołaj Łabojko uderzył z dystansu, ale bramkarz gdańszczan Axel Holewiński obronił strzał. Cztery minuty później po rzucie wolnym Samuela Kopaska piłka odbiła się od muru. W zamieszaniu w polu karnym Polonii Tomasz Wójtowicz oddał strzał, który Wojciech Banasik zdołał zatrzymać.

Gospodarze odpowiedzieli skutecznie. Wołkowicz zagrał do Szymusika, a ten skierował piłkę do Zielińskiego. Zawodnik Polonii pokonał Holewińskiego, dając swojej drużynie prowadzenie przed przerwą.

Więcej aktualności z Gdańska znajdziesz na stronie głównej glosgdanska.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na glosgdanska.pl/wydarzenie.

Banasik zatrzymał Lechię, słupek pomógł Polonii

Po zmianie stron gdańszczanie szukali wyrównania. W 60. minucie Bartosz Szczepankiewicz uderzył z dystansu i nieznacznie minął bramkę. Cztery minuty później Artur Shakh dostał podanie od Wójtowicza, ale również nie trafił w światło bramki.

Polonia mogła podwyższyć prowadzenie w 66. minucie. Po dośrodkowaniu Benedika Mioća Jakub Szymański uderzył głową, a piłka odbiła się od słupka. Chwilę później Lechia straciła Wójtowicza, którego zastąpił Javier Mena.

Największą próbę wyrównania goście podjęli w 72. minucie. Banasik obronił dwa kolejne strzały Kevina Dodaja. Lechia przeważała po przerwie i stwarzała okazje, ale brakowało jej celnego wykończenia. Także uderzenie Jakuba Adkonisa w końcówce minęło bramkę.

Trener Lechii mówił o specyfice boiska

Po meczu trener Lechii Vladyslav Lupashko zwrócił uwagę na warunki na stadionie Polonii. Jak ocenił, jego zespół był przygotowany do gry na specyficznej murawie.

„Uważam, że daliśmy sobie z tym radę” – powiedział Vladyslav Lupashko, trener Lechii Gdańsk.

Szkoleniowiec wskazał też na niewykorzystane sytuacje swoich zawodników. Jego zdaniem Lechia stworzyła co najmniej pięć okazji, które mogły zakończyć się bramką. W Bytomiu nie wystarczyło to jednak do zdobycia punktów.

na podstawie: Gdański Ośrodek Sportu.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły