Gdańsk - dzień, gdy komitet płonął, a ulice zamieniły się w pole strzału

4 min czytania
Gdańsk - dzień, gdy komitet płonął, a ulice zamieniły się w pole strzału

15 grudnia 1970 r. Gdańsk rozbrzmiał ogniem i krzykiem — przed płonącym gmachem Komitetu Wojewódzkiego PZPR stanął tłum, a wobec demonstrantów użyto siły na rozkaz z Warszawy. W mieście panowało zamieszanie: paraliż komunikacji, spalony dworzec, barykady i czołgi na ulicach. To był początek tygodnia, który zmienił bieg późniejszej historii Polski.

  • Gdańsk w ogniu - jak poranek przerodził się w chaos
  • Płonący gmach KW PZPR i decyzje z Warszawy
  • Pamięć ofiar i długotrwałe konsekwencje

Gdańsk w ogniu - jak poranek przerodził się w chaos

Tego dnia rano wielkie grupy robotników i pracowników opuściły zakłady i ruszyły do centrum. Tłum gromadził się pod siedzibą partii, w różnych częściach miasta dochodziło do starć z milicją, niszczenia mienia i podpaleń. Najsłynniejszy punkt eskalacji to płonący gmach KW PZPR, który zapłonął około godziny 09:50 — demonstranci nie dopuścili straży pożarnej, a budynek został zajęty i splądrowany. W ciągu dnia sytuację potęgowało przybycie z Warszawy partyjnych i wojskowych funkcjonariuszy, którym przekazano uprawnienia do tłumienia protestów.

Wybrane momenty z dnia - najważniejsze godziny:

  • 06:00 - grupy SB na terenach zakładów pracy.
  • 07:00 - tysiące stoczniowców ruszają w kierunku centrum.
  • 09:50 - skuteczne podpalenie gmachu KW PZPR.
  • 15:40 - rozdysponowane zarządzenie nr 0108 MSW określające warunki użycia broni.
  • 18:00 - wprowadzona godzina milicyjna w Trójmieście.

Instytut Pamięci Narodowej odtworzył przebieg wydarzeń z dużą dokładnością — raporty i świadectwa pokazują, że przez cały dzień doszło do brutalnych starć i chaosu, w którym ginęli ludzie i palono mienie publiczne.

Płonący gmach KW PZPR i decyzje z Warszawy

W Warszawie, w porannej naradzie 15 grudnia, najwyżsi decydenci państwowi i partyjni podjęli decyzję o użyciu siły przeciw demonstrantom. Na czele stał Władysław Gomułka — według relacji ustalono możliwość użycia broni w przypadku ataku na obiekty publiczne lub mundurowych. W mediach oficjalnych wydarzenia przedstawiano jako kontrrewolucję, co dawało władzom polityczne uzasadnienie dla twardej reakcji.

W telewizyjnym przemówieniu wicepremiera Stanisława Kociołka padły słowa, które ilustrowały oficjalne stanowisko władz:

“Odpowiedź na pytanie: Co czynić? - jest tylko jedna: powrócić do normalnej pracy od jutra, od zaraz…”

Decyzje z tamtych dni doprowadziły do użycia broni przez wojsko, milicję i służby — w konsekwencji na Wybrzeżu zginęły dziesiątki osób, a setki zostały ranne lub zatrzymane.

Pamięć ofiar i długotrwałe konsekwencje

W wyniku pacyfikacji na Wybrzeżu zginęło co najmniej 45 osób, a liczba rannych sięgnęła około 1200. W samym Gdańsku śmierć poniosło osiem osób; do najwcześniej odnotowanych ofiar należeli:

  • Andrzej Perzyński, ur. 12 I 1951 - zm. 15 XII 1970
  • Waldemar Rebinin, ur. 29 X 1944 - zm. 15 XII 1970
  • Kazimierz Stojecki, ur. 5 I 1912 - zm. 15 XII 1970
  • Bogdan Sypka, ur. 4 II 1950 - zm. 15 XII 1970
  • Józef Widerlik, ur. 13 X 1946 - zm. 15 XII 1970
  • Kazimierz Zastawny, ur. 26 III 1946 - zm. 15 XII 1970
  • Jerzy Matelski, ur. 14 III 1943 - zm. 16 XII 1970
  • Stefan Mosiewicz, ur. 7 V 1948 - zm. 16 XII 1970

Wydarzenia grudniowe złamały wizerunek partii, doprowadziły do odsunięcia Władysława Gomułki i pojawienia się Edwarda Gierka, a także zapisały się w pamięci zbiorowej poprzez fotografie i pieśń, która przybrała formę symbolu tamtych dni. Fragment ballady, który utrwalił ból i żałobę, stał się częścią kulturowej pamięci:

“Nie płaczcie matki, to nie na darmo”

Pomnik Poległych Stoczniowców, wzniesiony i odsłonięty szybko po wydarzeniach Sierpnia 1980, stał się dla miasta miejscem pamięci i upamiętnienia ofiar Grudnia 1970. Materiały i analizy IPN oraz ekspozycje w Europejskim Centrum Solidarności pomagają przypominać fakty i kontekst polityczny tamtych dni.

Mieszkańcom dziś przypominać należy, że pamięć o wydarzeniach to nie tylko tablice i daty, ale też zrozumienie mechanizmów, które doprowadziły do tragedii — decyzji politycznych, militarnego podejścia do protestu i braku dialogu. Dla tych, którzy chcą dowiedzieć się więcej, warto odwiedzić wystawy w ECS oraz materiały Instytutu Pamięci Narodowej, które wyjaśniają chronologię i skutki Grudnia 1970. Uczestnictwo w lokalnych obchodach i lektura źródeł historycznych pomagają zachować pamięć i uczynić z niej naukę na przyszłość.

na podstawie: UM Gdańsk.

Autor: krystian