Gdańsk wraca do Golgoty Wschodu z pamięcią o Katyniu i Sybirze

Gdańsk wraca do Golgoty Wschodu z pamięcią o Katyniu i Sybirze

W Gdańsku znów wybrzmią nazwiska, których nie da się zamknąć w jednym pomniku ani w jednej dacie. Pod Golgotą Wschodu na cmentarzu Łostowickim spotkają się ci, dla których pamięć o Katyniu i Sybirze nie jest lekcją historii, lecz sprawą rodzinną i miejską zarazem. Tego dnia obok oficjalnych gestów pojawi się coś ważniejszego – obecność ludzi, którzy wciąż niosą dalej tę opowieść.

  • Pod Golgotą Wschodu pamięć znów stanie w centrum Gdańska
  • Msza w Mariackim dopełni gdańskie obchody
  • Katyń pozostaje raną, której nie da się opisać jednym miejscem

Pod Golgotą Wschodu pamięć znów stanie w centrum Gdańska

W poniedziałek, 13 kwietnia, o godz. 12.00 przy pomniku Golgoty Wschodu na cmentarzu Łostowickim zostaną złożone kwiaty. To właśnie tam Gdańsk co roku wraca do ofiar Zbrodni Katyńskiej i do tych, których los rzucił na Sybir. Uroczystość ma charakter nie tylko oficjalny, ale też bardzo osobisty – dla wielu rodzin to wciąż historia zapisana w domowych wspomnieniach, zdjęciach i milczeniu starszych pokoleń.

W wydarzeniu wezmą udział Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, przedstawiciele Gdańskiej Rodziny Katyńskiej, Związku Sybiraków Oddział Gdańsk, kombatanci, harcerze i młodzież szkolna. Zaplanowano wystąpienia, modlitwę i apel pamięci. Obecna będzie również Kompania Reprezentacyjna Wojsk Obrony Terytorialnej oraz Orkiestra Reprezentacyjna WOT, a zmarłych upamiętnią także przedstawiciele rodzin katyńskich i Sybiraków oraz Dowódca Garnizonu Gdańsk.

W mieście, w którym – jak podkreślają organizatorzy – liczna część rodzin ma kresowe korzenie, taka uroczystość nie jest tylko rocznicą. To także przypomnienie, że pamięć o wojennych i powojennych krzywdach nadal ma swoich strażników.

Msza w Mariackim dopełni gdańskie obchody

Wcześniej, w niedzielę 12 kwietnia o godz. 12.00, w Bazylice Mariackiej w Gdańsku zostanie odprawiona msza święta w intencji Ofiar Zbrodni Katyńskiej, Ofiar II masowej zsyłki Polaków na Sybir, a także zmarłych członków Rodziny Katyńskiej i Związku Sybiraków. To właśnie ten wymiar obchodów nadaje całemu upamiętnieniu głębszy ton – łączy pamięć o zamordowanych z pamięcią o zesłanych, rozbitych rodzinach i tych, którzy po latach wracali już do innego świata.

W gdańskim kalendarzu pamięci te dwa wydarzenia układają się w jedną opowieść. Najpierw modlitwa, potem spotkanie przy pomniku, wśród sztandarów, kwiatów i wojskowej oprawy. Dla mieszkańców to także jasny sygnał, że historia nie została tu zamknięta w archiwach, tylko jest żywa dzięki środowiskom, które od lat dbają o jej ciąg dalszy.

Katyń pozostaje raną, której nie da się opisać jednym miejscem

Nazwa zbrodni pochodzi od lasu pod Smoleńskiem, ale sama zbrodnia rozciąga się na wiele punktów na mapie dawnego Związku Sowieckiego. Wiosną 1940 roku rozpoczęły się egzekucje polskich jeńców przetrzymywanych w Kozielsku, a potem także w innych obozach. NKWD mordowało ich strzałem w tył głowy, a decyzja o likwidacji polskich oficerów przyszła z Moskwy – od Stalina i jego najbliższego otoczenia.

W źródłach historycznych podaje się, że w Katyniu zginęło około 4400 osób, ale zbrodnia obejmuje również inne miejsca kaźni. Wśród nich były:

  • Charków na Ukrainie – około 3800 oficerów Wojska Polskiego z obozu w Starobielsku,
  • Twer, dawny Kalinin, w Rosji – 6300 jeńców z Ostaszkowa, głównie policjantów i funkcjonariuszy KOP,
  • Kijów, Charków i Chersoń na Ukrainie – łącznie 3435 zamordowanych,
  • Mińsk na Białorusi – 3870 zamordowanych, których ciała najprawdopodobniej spoczywają w Kuropatach.

Gdańsk przypomina o tym nie tylko z obowiązku wobec historii. To także znak solidarności z rodzinami ofiar, które przez lata żyły z bólem, przemilczeniem i brakiem grobów. Dlatego pod Golgotą Wschodu co roku wybrzmiewa nie tylko pamięć o ofiarach, ale też o tych, którzy nigdy nie doczekali się prostego, ludzkiego domknięcia swojej historii.

na podstawie: Referat Prasowy UM Gdańsk.