[KOSZYKÓWKA] Trefl Sopot 103:97 ze Startem Lublin po dogrywce – powrót z 17 punktów i fotel lidera w Orlen Basket Lidze

[KOSZYKÓWKA] Trefl Sopot 103:97 ze Startem Lublin po dogrywce – powrót z 17 punktów i fotel lidera w Orlen Basket Lidze

Energa Trefl Sopot wygrała u siebie z PGE Startem Lublin 103:97 po dogrywce i po tym szalonym wieczorze wróciła na fotel lidera Orlen Basket Ligi. Gospodarze mają teraz 42 punkty i prowadzą w tabeli, a lublinianie z 34 punktami pozostają na 14. miejscu.

Start uderzył od razu, a w Sopocie zrobiło się nerwowo

W hali od początku pachniało niespodzianką, ale niestety dla gospodarzy to Start wszedł w mecz z większą energią. Goście uruchomili serię 20:0, a Jordan Cameron-Wright od razu zaczął robić różnicę, agresywnie atakując kosz i wymuszając kolejne przewinienia. Po pierwszej kwarcie było 12:26 i w Sopocie zrobiło się bardzo cicho, bo Trefl został zepchnięty do głębokiej defensywy i długo nie mógł złapać rytmu.

Gospodarze przez długi czas grali zbyt nerwowo i nieskutecznie, a Start potrafił wykorzystać każdy zły wybór rywala. W pewnym momencie przewaga lublinian urosła nawet do 17 punktów, więc scenariusz meczu zaczął wyglądać dla Trefla naprawdę niepokojąco. Tym bardziej że Start grał przez większość spotkania w siedmioosobowym składzie, a z czasem tracił kolejnych zawodników za faule, co jednak nie od razu odbiło się na wyniku.

Trefl krok po kroku odrabiał straty, aż dopiął swego w dogrywce

Jeszcze przed przerwą sopocianie zaczęli jednak nadrabiać teren. Druga kwarta padła ich łupem 26:21, a po trzeciej, zakończonej remisem 19:19, różnica nadal wynosiła dziewięć punktów, ale było już widać, że mecz zaczyna się przechylać. Trefl grał cierpliwiej, lepiej dzielił się piłką i stopniowo odzyskiwał kontrolę nad tempem spotkania.

Najmocniej gospodarze uderzyli w czwartej kwarcie. Wygrali ją 27:18, doprowadzając do remisu 84:84 i wysyłając mecz do dogrywki, a tam już nie wypuścili szansy z rąk. W dodatkowych pięciu minutach Trefl był po prostu konkretniejszy, wygrał 19:13 i dokończył kapitalny pościg, który na długo zostanie w pamięci sopockich kibiców. W takich meczach widać, jak dużo daje spokój w końcówce, cierpliwość w ataku i głębia składu, a tego właśnie gospodarzom nie zabrakło.

W liczbach Trefl też miał swoje atuty. Gospodarze zebrali więcej piłek 37:34, wyraźnie lepiej dzielili się podaniami 33:21 i przede wszystkim znacznie lepiej pilnowali piłki, notując tylko 12 strat przy 21 Startu. Na wyróżnienie zasłużył Mikołaj Witliński, który rozegrał swój najlepszy mecz w sezonie, kończąc z 20 punktami i 8 zbiórkami.

Po takim finiszu sopocianie mogą z satysfakcją patrzeć na tabelę, bo znowu są na szczycie Orlen Basket Ligi. A dla kibiców z Trójmiasta to był dokładnie ten typ meczu, po którym wychodzi się z hali z podniesionym ciśnieniem, ale i z uśmiechem od ucha do ucha.

Energa Trefl SopotStatystykaPGE Start Lublin
103Punkty97
Scruggs Paul (23)Najlepiej punktującyJ. Wright (25)
37Zbiórki34
Witlinski Mikolaj (8)Top zbiórkiFord Quincy (11)
33Asysty21
D. Addae Wusu (9)Top asystyO'Reilly Liam (6)
12Straty21
423PT %36
Scruggs Paul (5)Top 3PTO'Reilly Liam (5)
42Punkty w tabeli34
WLWLLFormaLLLLW