W Domu Wiedemanna rozmowa o męskim cierpieniu wyjdzie poza samą książkę

FOT. UM Pruszcz Gdański
W Domu Wiedemanna w Pruszczu Gdańskim ten wieczór ma szansę zamienić się w rozmowę, której zwykle się unika. Na scenie pojawi się książka o męskim cierpieniu, a wraz z nią pytania o wstyd, emocje i język, którego wielu mężczyzn nigdy nie dostało. Głos zabiorą Marcin Dybuk, Aldona Dybuk i dr Bartosz Gondek, więc spotkanie nie zatrzyma się na jednej perspektywie. Wstęp jest wolny, a to sprawia, że wydarzenie może zainteresować nie tylko osoby śledzące temat psychologii.
- Książka, która stawia niewygodne pytania o męskie milczenie
- Dwie zawodowe ścieżki, jeden temat rozmowy
- Dom Wiedemanna otworzy rozmowę bez barier
Książka, która stawia niewygodne pytania o męskie milczenie
Książka Marcina Dybuka, „Chłopaki nie płaczą, chłopaki z okien skaczą”, już samym tytułem uderza w temat, który w wielu domach i rozmowach wciąż bywa przykryty ciszą. Autor, dziennikarz, strateg komunikacji i trener medialny, ma podczas spotkania opowiedzieć o źródłach trudności, z jakimi mierzą się mężczyźni, oraz o tym, jak można je lepiej rozumieć, zanim przerodzą się w poważniejszy kryzys.
To nie będzie jedynie promocja książki. Tego typu rozmowy coraz częściej pokazują, że za twardymi stereotypami stoi zwykłe ludzkie napięcie, bezradność i brak przestrzeni na emocje. W lokalnym otoczeniu, takim jak Dom Wiedemanna, taki temat wybrzmiewa mocniej – blisko codzienności, a nie w odległej, akademickiej formule.
Dwie zawodowe ścieżki, jeden temat rozmowy
W dyskusji pojawi się również Aldona Dybuk – psychoterapeutka Gestalt, trenerka pracy z ciałem i HR Business Partner. Jej doświadczenie obejmuje zarówno gabinet, jak i środowisko przemysłowe, w którym przez lata dominowali mężczyźni. Jest też prezeską Fundacji IDEA – Innowacja dla Edukacji i Aktywności. Dzięki temu może dołożyć do spotkania spojrzenie, które łączy psychologię, relacje i codzienne napięcia zapisane w ciele.
„Tworzymy miejsce, w którym można odpocząć” – mówią Aldona i Marcin Dybuk.
To zdanie dobrze oddaje ton tego spotkania. Nie chodzi tu o głośne hasła, tylko o próbę rozmowy bez presji i bez udawania, że wszystko da się zamknąć w prostych odpowiedziach. Bartosz Gondek, który poprowadzi dyskusję, ma pomóc utrzymać ten rytm i wydobyć z rozmowy nie tylko diagnozę, ale też praktyczne spojrzenie na to, jak mówić o emocjach w sposób mniej sztywny i bardziej ludzki.
Dom Wiedemanna otworzy rozmowę bez barier
Spotkanie odbędzie się w miejscu dobrze znanym tym, którzy śledzą życie kulturalne Pruszcza Gdańskiego. Dom Wiedemanna przy ul. Krótkiej 6 znów stanie się przestrzenią, w której literatura spotyka się z rozmową o sprawach dużo szerszych niż sama książka. Bezpłatny charakter wydarzenia otwiera je szeroko – można przyjść po wiedzę, po refleksję albo po prostu po spokojny wieczór z ważnym tematem.
- Termin – czwartek, 16 kwietnia, godz. 18.00
- Miejsce – Dom Wiedemanna, ul. Krótka 6, Pruszcz Gdański
- Wstęp – wolny
na podstawie: UM Pruszcz Gdański.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Pruszcz Gdański). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Jolanta Piekarska otworzy Tydzień Bibliotek rozmową o tym, co naprawdę ważne

Tajne nauczanie na Pomorzu - nauczyciele zajrzą do szkolnej pamięci regionu

W Domu Wiedemanna rozmowa o męskim cierpieniu wyjdzie poza samą książkę

Gdańsk siada do rozmowy o tym, jak będzie się poruszać za kilkanaście lat

Po meczu w Gdańsku ruszą dodatkowe kursy z Polsat Plus Areny

Gdańsk znów szuka ludzi, którzy codziennie budują most między pokoleniami

Gdańsk wciąż myli szkło z odpadami, choć to surowiec na kolejne życie

Młodzi gdańscy sportowcy wejdą na scenę Teatru Wybrzeże

Gdańsk walczy o szkło, które wciąż trafia do złych koszy

Kameralna premiera w Oruni coraz bliżej - wybrano projekt do realizacji

Gdański konkurs filmowy rozstrzygnięty - te krótkie obrazy zrobiły furorę

Centrum św. Jana na chwilę znika z mapy zwiedzania, ale wraca już za moment

Maltańczyk zniknął spod sklepu - policjanci w Gdańsku szybko namierzyli sprawców

