Orunia i Stare Szkoty pod ochroną. PKM Południe bez przeszkód

Orunia i Stare Szkoty pod ochroną. PKM Południe bez przeszkód

Na południu Gdańska historia dostała mocniejszą osłonę, ale bez hamulca dla planów kolejowych. Orunia i Stare Szkoty trafiły do rejestru zabytków jako układ urbanistyczny z reliktami dawnych założeń wiejskich. Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków podkreśla, że Pomorska Kolej Metropolitalna Południe nie jest przez tę decyzję zagrożona. Od teraz każda większa ingerencja w tym obszarze będzie wymagała uzgodnień z konserwatorem.

  • Stary układ Oruni wciąż przemawia do konserwatora
  • Kanał Raduni i dawne zabytki tworzą oś tego miejsca
  • Nowiny poza wpisem, bo ich układ powstał później

Stary układ Oruni wciąż przemawia do konserwatora

Decyzja obejmuje część miasta, w której dawny przedmiejsko-wiejski rys nie zniknął mimo późniejszej zabudowy i kolejnych przebudów. Marcin Tymiński, rzecznik Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, zwraca uwagę, że właśnie ten układ był jednym z najważniejszych argumentów za wpisem.

Na Oruni i w Starych Szkotach zachował się dość czytelny dawny układ przedmiejsko-wiejski.

W praktyce oznacza to, że remonty, przebudowy i nowe inwestycje na tym terenie nie przejdą już bez kontroli konserwatorskiej. Wpis nie blokuje jednak przygotowań do PKM Południe – przebieg przyszłej linii przez część Oruni i sąsiedni obszar był wcześniej omawiany z PWKZ, a projektowany wariant dostał akceptację.

To ważna informacja także dlatego, że podobną ochroną konserwatorską objęte są już od lat Główne Miasto, Wrzeszcz, Oliwa i Nowy Port. Orunia i Stare Szkoty dołączają więc do grona gdańskich obszarów, w których zwykły remont nie jest już tylko sprawą właściciela i wykonawcy.

Kanał Raduni i dawne zabytki tworzą oś tego miejsca

W uzasadnieniu decyzji konserwator podkreśla, że historyczna wartość tego fragmentu Gdańska wynika nie tylko z zabudowy, ale też z zieleni i układu przestrzennego. W dokumencie zapisano wprost:

Integralną częścią układu przestrzennego dawnych przedmieść były formy projektowanej zieleni.

Najmocniej widać to w rejonie Parku Oruńskiego, który razem z dawnym dworem pozostaje jednym z najważniejszych elementów tej części miasta. W granicach obszaru wpisanego do rejestru znajdują się już wcześniej chronione miejsca i obiekty:

  • Kanał Raduni
  • zespół dworsko-parkowy, czyli Park Oruński im. Emilii Hoene wraz z dworem
  • dom właściciela Drukarni Gdańskiej
  • kościół parafialny pw. św. Jana Bosco
  • zespół domu podmiejskiego z kuźnią
  • zespół kościoła parafialnego pw. św. Ignacego Loyoli
  • szaniec jezuicki

Konserwator przypomina też, że dawny trakt handlowy, dziś znany jako Trakt św. Wojciecha, oraz Kanał Raduni nadal wyznaczają główną oś kompozycyjną i komunikacyjną tej części Gdańska. To właśnie dzięki nim układ terenu pozostaje czytelny, mimo że część zabudowy jednorodzinnej została w ostatnich dekadach mocno przekształcona, a niektóre nowe realizacje zaburzyły dawną skalę otoczenia.

Nowiny poza wpisem, bo ich układ powstał później

Jednocześnie Dariusz Chmielewski wyłączył z rejestru działki przy ulicy Nowiny, biegnącej wzdłuż zachodniej strony Kanału Raduni. Jak wskazano w decyzji, ten trakt komunikacyjny ukształtował się dopiero pod koniec XIX wieku, więc nie został objęty tą samą ochroną co starszy układ Oruni i Starych Szkotów.

To rozróżnienie pokazuje, że wpis nie obejmuje całego terenu w jednej linii, lecz wyraźnie oddziela starszą tkankę miejską od późniejszych przekształceń. Dzięki temu ochrona ma dotyczyć przede wszystkim tego, co nadal składa się na historyczny charakter południowych przedmieść Gdańska.

na podstawie: Serwis gdansk.pl.