Uwaga! Burze/1 (komunikat RSO)

Osiemnaście witraży z Bazyliki Mariackiej przeleżało lata w skrzyni

Osiemnaście witraży z Bazyliki Mariackiej przeleżało lata w skrzyni

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

W jednej z zakurzonych skrzyń odnaleziono fragmenty, które przez lata pozostawały bez przypisanego miejsca. Dopiero światło podświetlanego stołu pozwoliło odczytać gotycką inskrypcję i połączyć witraże z Bazyliką Mariacką. Wśród przedstawień jest twarz kobiety, postacie fundatorów i bogata neogotycka dekoracja. Teraz dzieła czeka konserwacja, a później możliwy powrót do świątyni, dla której powstały.

  • Jedna inskrypcja zmieniła historię osiemnastu kwater
  • Franz i Rosalia Steffens pozostawili po sobie więcej niż park
  • Konserwacja może rozpocząć się wiosną 2027 roku

Jedna inskrypcja zmieniła historię osiemnastu kwater

Osiemnaście kwater witrażowych przez długi czas przechowywano w kościele św. Katarzyny. Wcześniej, podobnie jak wiele innych zabytkowych elementów wydobywanych po wojnie spod gruzów, trafiły do składnicy konserwatorskiej w wozowni Parku Oliwskiego. Część takich obiektów po rozpoznaniu wracała do swoich kościołów. W przypadku tej skrzyni nie udało się jednak ustalić pochodzenia.

Witraże przekazano więc do kościoła św. Katarzyny z myślą o wykorzystaniu ich przy dekoracji okien. Plany przerwał pożar świątyni w 2006 roku. Skrzynia przetrwała, ale na kolejne lata pozostała nierozpoznana.

Do jej zawartości wrócili niedawno specjaliści z Pracowni Konserwatorskiej Burzyńscy oraz Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gdańsku. Katarzyna i Arkadiusz Burzyńscy pomogli w oględzinach, wykorzystując podświetlany stół. Każdą kwaterę układano osobno, aby prześledzić szczegóły kompozycji i napisy.

– Nie ukrywam, że robiliśmy trzy podejścia, żeby rozpoznać te witraże. Dopiero państwo Burzyńscy nam pomogli i wspomogli podświetlonymi stołami – mówi Magdalena Kosińska, kierownik Wydziału ds. Zabytków Ruchomych, Dokumentacji, Rejestru i Ewidencji Zabytków w WUOZ w Gdańsku.

Rozstrzygnięcie przyniosła ostatnia, osiemnasta kwatera. Znajduje się na niej pełna banderola, czyli wstęga z inskrypcją. Widnieją na niej data „Anno Domini 1897” oraz nazwiska „Franz u. Rose Steffens”. To właśnie ten zapis pozwolił ustalić związek witraży z Bazyliką Mariacką.

Franz i Rosalia Steffens pozostawili po sobie więcej niż park

Rodzina Steffensów należała w XIX wieku do bardziej znaczących gdańskich rodów. Wśród jej przedstawicieli byli kupcy, prawnicy i osoby pełniące funkcje w miejskich władzach. Franz Steffens był artystą malarzem i fundatorem Parku Steffensów, który kilka lat temu wpisano do rejestru zabytków. Jak wynika z odnalezionej inskrypcji, ufundował również witraż dla Bazyliki Mariackiej. Rosalia Steffens, jego żona, była patrycjuszką i filantropką.

Na kwaterach przedstawiono kilka postaci. Wśród nich mogą znajdować się klęczący Franz i Rosalia. Kompozycję uzupełniają neogotyckie ornamenty oraz dekoracje roślinne. Szczególną uwagę zwraca wizerunek kobiety o złotych lokach, z twarzą uniesioną ku górze. O jakości wykonania świadczą zarówno szczegóły postaci, jak i starannie opracowane szaty.

Magdalena Kosińska ocenia, że witraże prawdopodobnie wykonała pracownia Carla Ludwiga Türcke z Żytawy. Zakład ten działał przy pracach prowadzonych w kościele Mariackim w latach 80. i 90. XIX wieku.

– To jest niesamowicie satysfakcjonujące odkrycie, że udało nam się podczas oględzin ustalić proweniencję tego witraża, czyli Bazylikę Mariacką – powiedziała Magdalena Kosińska.

Katarzyna Burzyńska zwraca uwagę, że sam wygląd witraży nie wystarczyłby do pewnego rozpoznania. Bez banderoli z nazwiskami fundatorów i datą ich pochodzenie nadal pozostawałoby zagadką. Właśnie dlatego jeden czytelny fragment inskrypcji okazał się ważniejszy niż sama analiza przedstawień.

Konserwacja może rozpocząć się wiosną 2027 roku

Osiemnaście kwater jest w dość dobrym stanie. Wstępnie sklejono je jeszcze w latach 70. XX wieku, a w latach 90. wysłano do Torunia na pierwsze prace konserwatorskie. Teraz potrzebują dokładnej restauracji, która pozwoli bezpiecznie przygotować je do ponownego wykorzystania.

Prace mają rozpocząć się prawdopodobnie wiosną 2027 roku i potrwać do końca tego samego roku. Po ich zakończeniu witraże mogą wrócić do Bazyliki Mariackiej. Rozważany jest również ich wpis do rejestru zabytków, co formalnie potwierdziłoby ich wartość i znaczenie dla dziedzictwa Gdańska.

Proboszcz bazyliki, ks. prałat Ireneusz Bradtke, poinformował, że środki na przyszłoroczne zadania związane ze świątynią zostały zagwarantowane w budżecie miasta Gdańska. Jeśli wyniki badań pozwolą na rozpoczęcie prac, renowacja odnalezionych witraży ma otrzymać pierwszeństwo przed kilkoma mniejszymi projektami.

– Jeżeli to tylko będzie możliwe i badania na to pozwolą, postaramy się, aby w planie finansowym na przyszły rok, a mamy taki plan zagwarantowany z budżetu miasta Gdańska, to zadanie wpisać po to, aby być może na koniec przyszłego roku witraż mógł znaleźć się w oknie Bazyliki Mariackiej – zapowiedział ks. prałat Ireneusz Bradtke.

Oznacza to, że najpierw potrzebne będą badania i pełna konserwacja, a dopiero potem decyzja o montażu. Jeśli harmonogram zostanie utrzymany, jeden z odnalezionych witraży może pojawić się w oknie bazyliki pod koniec 2027 roku.

na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji