Rekord na trasie Biegu Westerplatte. Do mety dotarło 3813 osób

Rekord na trasie Biegu Westerplatte. Do mety dotarło 3813 osób

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Na starcie pojawiły się tysiące biegaczy, a część uczestników ruszyła na trasę z dziećmi w wózku. 64. Bieg Westerplatte zakończył się rekordem frekwencji – 10 kilometrów ukończyło 3813 osób. Zwyciężyli Adam Głogowski z Gdyni i Sviatlana Sanko z Grudziądza.

  • Trasa przez tunel i meta na stadionie przyciągnęły rekordową liczbę biegaczy
  • Adam Głogowski wygrał po raz trzeci, mimo silnego wiatru
  • Rodzina z dziećmi potraktowała start jako lekcję sportu

Trasa przez tunel i meta na stadionie przyciągnęły rekordową liczbę biegaczy

Bieg Westerplatte jest najstarszym nieprzerwanie organizowanym ulicznym biegiem na dystansie 10 kilometrów w Polsce. Start odbywa się w miejscu szczególnym dla historii kraju – na Westerplatte, gdzie rozpoczęła się II wojna światowa. Przed rozpoczęciem zawodów uczestnicy oddali hołd obrońcom Wybrzeża z 1939 roku i wspólnie odśpiewali hymn Polski.

Tegoroczna trasa prowadziła tunelem pod Martwą Wisłą, a finisz po raz drugi w historii wyznaczono na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk. To właśnie ta edycja przyniosła rekord frekwencji. Linię mety przekroczyło 3813 biegaczek i biegaczy.

Przed startem zawodników dopingował Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju i gospodarki. To on dał sygnał do rozpoczęcia biegu, a później sam pojawił się na trasie.

Przygotowanie jest, energia jest, więc będą najlepsze czasy na najstarszym biegu, najstarszej „dziesiątce” w Polsce. Życzę wszystkim powodzenia, dobrej formy, ale przede wszystkim wspaniałej zabawy w najpiękniejszym mieście w Europie – mieście Gdańsku.

Wyjątkowy charakter zawodów podkreśla także Gdański Ośrodek Sportu, który wspólnie z Miastem Gdańsk organizuje wydarzenie. Bieg jest sportowym hołdem dla Obrońców Wybrzeża, ale także okazją do refleksji nad wojną, poświęceniem i znaczeniem pokoju.

Adam Głogowski wygrał po raz trzeci, mimo silnego wiatru

W rywalizacji mężczyzn najszybszy był Adam Głogowski. Zawodnik z Gdyni pokonał trasę w 30 minut i 16 sekund. Był to jego trzeci start w Biegu Westerplatte i trzecie zwycięstwo.

Wśród kobiet triumfowała Sviatlana Sanko z Grudziądza z czasem 35 minut i 53 sekund. Rok wcześniej zajęła drugie miejsce. Silny wiatr utrudniał rywalizację, dlatego osiągnięte rezultaty wymagały od zawodników nie tylko szybkości, lecz także dobrego przygotowania.

Na podium znaleźli się:

  • Adam Głogowski – 30:16,
  • Daniel Kryzel – 31:21,
  • Miłosz Tomaszewski – 31:36.

W klasyfikacji kobiet kolejne miejsca zajęły:

  • Sviatlana Sanko – 35:53,
  • Katarzyna Pobłocka-Głogowska – 36:38,
  • Julia Pawelczyk – 37:06.

Bieg był dla wielu uczestników najważniejszym startem sezonu. Wielomiesięczne przygotowania dawały szansę na walkę o wynik, spotkanie z mocnymi rywalami oraz rywalizację o nagrody i trofea. Na mecie pojawili się również gdańscy samorządowcy – Piotr Grzelak oraz radni miejscy Łukasz Bejm i Karol Ważny.

Zawodników witał i dekorował między innymi Piotr Borawski, zastępca prezydenta Gdańska ds. mobilności i bezpieczeństwa. Wśród osób wręczających nagrody była także Agnieszka Owczarczak, przewodnicząca Rady Miasta Gdańska, oraz radny Andrzej Kowalczys.

Rodzina z dziećmi potraktowała start jako lekcję sportu

Wśród uczestników znalazła się Magda i Rafał z Gdańska, którzy wystartowali razem z trzyipółletnią Oliwką i dwuletnim Marcelkiem. Dzieci jechały w wózku prowadzonym przez ojca. Dla całej rodziny był to pierwszy wspólny udział w Biegu Westerplatte.

Rafał przyznał, że dodatkowe obciążenie było odczuwalne szczególnie na podbiegach.

No jest ciężko, zwłaszcza pod górkę, bo wózek waży około 30 kg, więc czuć różnicę. Natomiast z górki wózek troszeczkę pomaga.

W 2023 roku Rafał wystartował sam, podczas gdy Magda z małą córką dopingowały go przy trasie. Tym razem cała czwórka postanowiła pokonać dystans razem. Magda jest nauczycielką wychowania fizycznego, a wcześniej trenowała piłkę ręczną. Rafał ma za sobą starty w półmaratonach i biegach na krótszych dystansach. Oboje uczestniczą też w weekendowych biegach parkrun.

Dla mieszkańców Gdańska jest to jeden z najważniejszych biegów – powiedziała Magda.

Dla rodziców wynik nie był najważniejszy. Chcieli przede wszystkim spędzić czas razem i pokazać dzieciom, że aktywność fizyczna może być dobrą zabawą oraz codziennym nawykiem. Przed startem Oliwka powtarzała nazwę biegu już od dwóch tygodni. Dziewczynka czasami chodzi z mamą na siłownię, a Marcelek miał rozpocząć zajęcia piłkarskie.

Sam bieg z wózkiem miał potrwać około godziny, czyli mniej więcej 10 minut dłużej niż start Rafała bez dodatkowego obciążenia. Dla rodziny ten czas był jednak przede wszystkim wspólną sportową przygodą.

na podstawie: Serwis gdansk.pl.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji