Na Ujeścisku oddano 60 mieszkań. Piotrkowska czeka jeszcze na kolejne domy

Na Ujeścisku oddano 60 mieszkań. Piotrkowska czeka jeszcze na kolejne domy

W nowych klatkach jeszcze pachniało świeżym wykończeniem, a część lokatorów tego samego dnia zaczęła wnosić kartony i meble. Przy ul. Piotrkowskiej w Gdańsku przekazano klucze do dwóch kolejnych budynków GTBS, które domykają następny etap dużego osiedla na Ujeścisku-Łostowicach. Do rodzin trafiło 60 mieszkań, a inwestycja pokazuje, że przy tym adresie plan nie kończy się na jednym rzucie budynków. W tle jest też ważny dla miasta test – jak budować mieszkania dostępne cenowo, ale bez rezygnacji z jakości.

  • Rodzina z dziećmi od razu zaczęła się wprowadzać
  • TBS dla tych, którzy nie kupią mieszkania na rynku
  • Windy, pompy ciepła i jeszcze jeden budynek w planie

Rodzina z dziećmi od razu zaczęła się wprowadzać

Wśród pierwszych najemców byli Marta Krawiec i Jakub Kowalczuk, którzy zamieszkają przy Piotrkowskiej z córką i synem. Dla nich znaczenie miała nie tylko sama powierzchnia mieszkania, ale też codzienna wygoda – w pobliżu są przedszkole i szkoła, więc po przeprowadzce część spraw będzie po prostu łatwiejsza do ogarnięcia.

„TBS to dla nas atrakcyjna propozycja, nie stać nas na kupno nowego, czteropokojowego mieszkania” – mówił Jakub Kowalczuk.

Klucze wręczyła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz razem z Emilią Lodzińską, zastępczynią ds. rozwoju przestrzennego i mieszkalnictwa. Miasto przypomniało przy tej okazji, że mieszkaniowa polityka w Gdańsku opiera się nie tylko na nowych lokalach, ale też na remontach starszych zasobów prowadzonych przez Gdańskie Nieruchomości.

„Staramy się politykę mieszkaniową prowadzić tak, żeby Gdańszczanie mogli pozyskiwać mieszkania w sposób jak najbardziej dla nich korzystny” – powiedziała Aleksandra Dulkiewicz.

Koszt dwóch nowych budynków, bez wartości gruntu, przekroczył 24 mln zł. Prawie połowę tej kwoty udało się zdobyć z bezzwrotnych źródeł, co w miejskiej polityce mieszkaniowej ma duże znaczenie – obniża presję na czynsze i pozwala utrzymać model przeznaczony dla rodzin, których nie stać jeszcze na zakup własnego lokum. Obok oddanych domów ma powstać kolejny budynek z 35 mieszkaniami, więc to miejsce wciąż pozostaje placem budowy, a nie zamkniętym osiedlem.

TBS dla tych, którzy nie kupią mieszkania na rynku

GTBS kieruje ofertę do osób, które nie mają szans na mieszkanie komunalne, ale ich dochody są zbyt niskie, by wejść na rynek komercyjny. Nabór do tych budynków odbył się półtora roku temu, a zasady były jasne od początku: 10 procent partycypacji w kosztach inwestycji, kaucja w wysokości 12-miesięcznego czynszu i umowa na czas określony, czyli na 10 lat.

To rozwiązanie ma znaczenie przede wszystkim dla rodzin, które potrzebują stabilności, ale nie są jeszcze gotowe na kredyt albo zakup. Do tego dochodzi możliwość ubiegania się o dopłaty do czynszu, co dla wielu najemców bywa różnicą między tym, czy oferta jest realna, czy tylko teoretyczna.

Windy, pompy ciepła i jeszcze jeden budynek w planie

Oddane domy mają po pięć kondygnacji, a w każdym znalazło się 30 mieszkań. Lokale mają od dwóch do czterech pokoi i powierzchnię od 37 do 67 mkw. Wszystkie przekazano w standardzie „pod klucz”, a do każdego mieszkania należy balkon; na parterze są ogródki z tarasami i bezpośrednim wyjściem na teren zielony. Dla najemców przygotowano też komórki lokatorskie, miejsca postojowe w hali garażowej i na zewnątrz oraz wiaty rowerowe.

Budynek zaprojektowano z myślą o osobach, które potrzebują łatwiejszego dostępu do mieszkań – są windy, a więc lokale są dostępne dla seniorów, rodzin z małymi dziećmi i osób z niepełnosprawnościami. W każdym domu znajduje się też jedno mieszkanie dostosowane do potrzeb osób z ograniczoną mobilnością, z szerszymi drzwiami i armaturą z serii „bez barier”.

Na osiedlu zastosowano rozwiązania, które mają obniżać koszty codziennego użytkowania. Ciepłą wodę zapewniają pompy ciepła, a prąd z instalacji fotowoltaicznej zasila oświetlenie części wspólnych, windy, wentylację, urządzenia hali garażowej i same pompy. W terenie wykonano drogi wewnętrzne, chodniki, miejsca postojowe, place zabaw, tereny zielone, ogrody deszczowe, oświetlenie oraz wiaty rowerowe.

Środki na inwestycję pochodziły z sześciu źródeł:

  • Fundusz Dopłat – 8,7 mln zł
  • grant z Rządowego Funduszu Rozwoju Mieszkalnictwa – 2,5 mln zł
  • grant OZE ze środków KPO na pompę ciepła i fotowoltaikę – 0,2 mln zł
  • preferencyjny kredyt SBC w ramach rządowego programu popierania budownictwa mieszkaniowego – 6,2 mln zł
  • partycypacja najemców – 2,6 mln zł

Łączna wartość bezzwrotnego wsparcia wyniosła 11 272 238 zł, czyli około 45 procent całej inwestycji. Bezpośredni udział Gdańska to niespełna 5 mln zł z Programu Rozwoju Wspólne Miasto, bez doliczania działek przekazanych pod budowę. Dzięki takiemu montażowi finansowemu czynsz ma pozostać na poziomie 19,55 zł za 1 mkw.

GTBS od 2016 do 2023 roku oddał przy Piotrkowskiej dziewięć budynków z 276 mieszkaniami. Docelowo osiedle ma liczyć 12 domów i 371 lokali. Ostatni budynek z 35 mieszkaniami czeka jeszcze na decyzję o wsparciu z Banku Gospodarstwa Krajowego, a pozwolenie na budowę już ma. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jego realizacja może ruszyć jeszcze w 2026 roku. Gdański TBS dysponuje już blisko 2 tysiącami mieszkań wynajmowanych gdańszczanom.

na podstawie: Serwis gdansk.pl.