Uwaga! Burze (komunikat RSO) Uwaga! Burze w strefie brzegowej/1 (komunikat RSO)

Jan Urbanik dostał medal za bibliotekę na Stogach. Chce ocalić jej przyszłość

Jan Urbanik dostał medal za bibliotekę na Stogach. Chce ocalić jej przyszłość

Kwiaty, życzenia i koncert latynoskich przebojów wypełniły salę Biblioteki Społecznej na Stogach. Najważniejszym momentem uroczystości było jednak wręczenie medalu za dziesięciolecia pracy na rzecz innych. 83-letni Jan Urbanik przyjął wyróżnienie bez patosu, za to z myślą o miejscu, które przez lata tworzył dla dzieci, seniorów, artystów i sąsiadów.

  • Tysiące książek zebranych przez całe życie
  • Biblioteka, w której dzieci miały dostęp do komputerów
  • Medal ma pomóc zachować dzieło Jana Urbanika

Tysiące książek zebranych przez całe życie

Medal Prezydenta Miasta Gdańska przyznano Janowi Urbanikowi za całokształt działalności społecznej. Jej najbardziej widocznym efektem jest biblioteka z księgozbiorem liczącym około 31 tysięcy pozycji. To także oddolny ośrodek kultury, w którym odbywały się koncerty muzyki z różnych stron świata – między innymi z Chin i Ukrainy.

Maciej Niechwiadowicz, który przejął po Janie Urbaniku funkcję prezesa Stowarzyszenia Przyjazne Pomorze prowadzącego bibliotekę, podkreślał, że laureat zawsze wybierał działanie zamiast rozgłosu.

Jan pewnie w tej chwili wolałby katalogować książki albo grać z dzieciakami w szachy. Bo to jest taki człowiek, który lubi konkretną robotę i tą robotę tutaj robił przez te wszystkie lata.

Książki nie były dla Urbanika zwykłym zbiorem. Gromadził je przez dziesięciolecia, nawet wtedy, gdy zakup kolejnych tomów oznaczał wyrzeczenia. Z czasem kolekcja przestała mieścić się w jego mieszkaniu. Część woluminów trafiła do mieszkań sąsiadów, a gdy spółdzielnia zwróciła uwagę na przeciążony strop, księgozbiór musiał znaleźć inne miejsce.

Urbanik nie tylko kupował książki, ale także je czytał. Interesowały go między innymi biografie, socjologia, psychologia, filozofia i religioznawstwo. Niechwiadowicz porównał cały zbiór do „kolii z pereł”, nawiązując do słów samego gospodarza biblioteki.

Biblioteka, w której dzieci miały dostęp do komputerów

Jan Urbanik mieszka w Gdańsku od 1968 roku, a Bibliotekę Społeczną prowadził od 2008 roku przez blisko dwie dekady. Zrezygnował z kierowania placówką z powodów zdrowotnych. Przez lata pracował bez etatu i bez stałego, szczególnego finansowania, często dokładając do działalności z własnej kieszeni.

W siedzibie przy ul. Hożej 14 znalazło się miejsce dla różnych grup. Przychodziły tam mamy z małymi dziećmi, seniorzy, animatorzy, artyści oraz studenci Akademii Muzycznej, którzy mogli ćwiczyć i występować przed publicznością. Oprócz książek i gier planszowych placówka udostępniała komputery dzieciom i młodzieży.

Gdy biblioteka zaczynała działalność, powszechny dostęp do internetu nie był jeszcze czymś oczywistym. Dzieci czekały na otwarcie już od rana. Z czasem oferta poszerzyła się o zajęcia artystyczne i edukacyjne. Najmłodsi uczyli się gry w szachy, śpiewu oraz wykonywali prace plastyczne. Podczas uroczystości wręczyli Janowi Urbanikowi dużą, własnoręcznie przygotowaną laurkę.

Dzięki temu biblioteka pełniła jednocześnie kilka funkcji: była miejscem dostępu do książek i komputerów, świetlicą dla dzieci, przestrzenią spotkań sąsiedzkich oraz małą sceną dla początkujących artystów. Dla mieszkańców Stogów oznaczało to możliwość skorzystania z zajęć i wydarzeń bez konieczności szukania ich w innych częściach Gdańska.

Medal ma pomóc zachować dzieło Jana Urbanika

Urbanik niechętnie mówi o sobie jako o bohaterze. Najbliżej mu do określenia „człowiek przyzwoity”. Swoją życiową postawę wiąże z lekturą „Medytacji o życiu godziwym” Tadeusza Kotarbińskiego.

Zrozumiałem, że można żyć przyzwoicie i z sensem. Bez wiary w raj, ale i bez obaw o piekło. I tak żyłem. Bez nagród, bez medali.

Otrzymane wyróżnienie traktuje przede wszystkim jako szansę na zwrócenie uwagi na bibliotekę i jej dalsze potrzeby. Wcześniej działalność placówki wspierał prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. W kolejnych latach powstanie sali koncertowej sfinansowały Port Gdańsk i Baltic Hub.

Pomoc nadal jest potrzebna – zarówno finansowa, jak i formalna. Brakuje także osób, które promowałyby bibliotekę, pomagały w jej prowadzeniu i zachęcały nowych odbiorców do odwiedzin. To ważne, bo miejsce stworzone przez jednego społecznika działa dzięki codziennemu zaangażowaniu kolejnych osób.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, wręczając medal, podziękowała Urbanikowi za stworzenie przestrzeni budującej więzi między mieszkańcami.

Społeczników takich, jak pan, można policzyć na palcach jednej ręki. Z pewnością uratował pan niejeden ludzki los, poszerzył horyzonty, pomagał zadawać pytania i szukać odpowiedzi.

Dulkiewicz zapewniła również, że miasto będzie wspierać bibliotekę. Dla Jana Urbanika najważniejsza pozostaje jednak nie sama nagroda, lecz przyszłość miejsca, któremu poświęcił znaczną część życia.

Jeśli dzieło, które rozpocząłem przetrwa, będę szczęśliwy.

na podstawie: Portal gdansk.pl.