Festiwal Szekspirowski w Gdańsku stawia na AI, taniec i teatralne ryzyko

Festiwal Szekspirowski w Gdańsku stawia na AI, taniec i teatralne ryzyko

Na scenie spotkają się elżbietańskie dramaty, flamenco, projekcje i głosy generowane przez sztuczną inteligencję. Podczas jubileuszowej edycji Festiwalu Szekspirowskiego publiczność zobaczy zarówno duże międzynarodowe produkcje, jak i projekty młodych twórców. W programie znalazły się między innymi niemy „Hamlet”, „Król Lear” z Rumunii oraz „Romeo i Julia” opowiedziani językiem tańca. Równolegle odbędą się trzy konkursy, a część spektakli pozostaje jeszcze dostępna dla widzów.

  • Zagraniczne spektakle pokażą Szekspira przez taniec, obraz i czeski humor
  • Trzy konkursy pokażą polski teatr i nowe odczytania dramatów
  • Ostatnie bilety dotyczą także dużych produkcji i pokazów niezależnych

Zagraniczne spektakle pokażą Szekspira przez taniec, obraz i czeski humor

Festiwal potrwa od 23 lipca do 2 sierpnia. Jednym z pierwszych zagranicznych akcentów będzie „Sen nocy letniej” czeskiego Teatru Radost, zaplanowany na 25 lipca. Zespół znany z dobrze przyjętego „Hamleta on the road” sięgnie po komediową historię miłosnych pomyłek, elfów i przygotowań do wesela. W tej wersji porządek szybko ustępuje miejsca absurdowi i ironii.

28 i 29 lipca na festiwalowej scenie pojawi się kanadyjski „Hamlet, książę Danii”. Robert Lepage, Guillaume Côté i zespoły Ex Machina, Côté Danse oraz Dvoretsky Productions zbudowali przedstawienie bez tradycyjnych dialogów. Samotność, zdrada i żałoba są tu wyrażane ruchem, a fragmenty dramatu pojawiają się za pomocą rozbudowanych projekcji. To jeden z najbardziej prestiżowych punktów tegorocznego programu.

Na 29 i 30 lipca zaplanowano dwa przedstawienia o zupełnie innym charakterze:

  • „Petty Men” brytyjskiego Buzz Studios przenosi konflikt z „Juliusza Cezara” do garderoby teatralnej. Dwaj dublerzy rywalizują za kulisami, podczas gdy zza drzwi i z interkomu docierają odgłosy spektaklu wystawianego na głównej scenie. Produkcja przyjeżdża do Gdańska jako laureat europejskiej nagrody ShakeSphere 2026.
  • „Król Lear” Teatru Narodowego im. Marina Sorescu z Rumunii to inscenizacja Silviu Purcărete. Reżyser wykorzystuje bezpośredni kontakt z widownią i zaciera granicę między sceną a publicznością. Widzowie zostają wciągnięci w historię rozpadu rodziny, władzy i samego królestwa.

Finał zagranicznej części festiwalu przypadnie na 1 i 2 sierpnia. Barcelona Flamenco Ballet połączy w „Romeo i Julii” flamenco, taniec współczesny i jazz. Opowieść o uczuciu wystawionym na próbę otrzyma rytmiczną oprawę muzyczną, kontrastowe kostiumy i choreografię, która ma zbliżyć wykonawców do widzów.

Trzy konkursy pokażą polski teatr i nowe odczytania dramatów

Najdłuższą tradycję ma konkurs o Złotego Yoricka, organizowany od 1994 roku. W tegorocznym finale znalazły się trzy polskie produkcje wybrane przez krytyka teatralnego Łukasza Drewniaka. Zwycięski teatr otrzyma statuetkę oraz 40 tysięcy złotych.

O nagrodę powalczą:

  • 24 lipca – „Tragedyjo Hamleta, ksiyncia Dynymarku” w reżyserii Roberta Talarczyka, przygotowana przez Teatr Śląski w Katowicach . To pierwsza pełna realizacja „Hamleta” w języku śląskim, oparta na przekładzie Mirosława Syniawy. Surowy obraz dawnego Śląska zostanie zestawiony z nowoczesną formą i muzyką Miuosha.
  • 27 lipca – „Hamlet” w reżyserii Jacka Jabrzyka z Teatru Zagłębia w Sosnowcu . Elsynor staje się wirtualną siecią, w której działają kamery, podsłuchy i obrazy generowane na żywo. Spektakl czerpie z historii nastolatka szukającego wsparcia w rozmowie z AI i pokazuje presję mediów społecznościowych.
  • 1 sierpnia – „Hamlet” Kamila Białaszka z Teatru Powszechnego w Warszawie. Akcja rozgrywa się w firmie produkującej modele sztucznej inteligencji. Antek Sztaba gra Hamleta uwikłanego w korporacyjny system, a za muzykę odpowiada Barto Katt.

Młodsi twórcy i niezależne zespoły zaprezentują swoje pomysły w konkursie o Nowego Yoricka. W tym roku nadesłano 22 zgłoszenia. Wybrane projekty otrzymały po 25 tysięcy złotych na dalszą realizację z zespołami partnerskich teatrów, a podczas festiwalu zostaną pokazane w formule „work in progress” przed międzynarodowym jury.

W tej części programu znalazły się:

  • 25 lipca – „Hej Hamlet” Anieli Płudowskiej, przygotowany we współpracy z Teatrem Współczesnym w Szczecinie. Aktorzy zmierzą się z głosem generowanym przez AI, a rzeczywistość sceniczna będzie zmieniana przez prompter. Oprawę dźwiękową przygotowała Justyna Stasiowska.
  • 27 lipca – „Juliusz Cezar” Kuby Zubrzyckiego i Teatru Nowego w Poznaniu. Rzymskie forum zostanie zastąpione telewizyjnym studiem, w którym polityka przyjmie formę medialnego widowiska.
  • 30 lipca – „Romeo i Julia” Macieja Jaszczyńskiego z Teatru im. S. Jaracza w Olsztynie. Bohaterowie nie są nastolatkami, lecz trzydziestolatkami zależnymi od rodziców. Ich relacja zostaje umieszczona w realiach fabryki maszyn i późnego kapitalizmu.

Trzeci konkurs, SzekspirOFF, od ponad dekady koncentruje się na teatrze niezależnym i eksperymentach formalnych. W tym roku pula nagród wynosi 15 tysięcy złotych. Program obejmuje pięć różnych propozycji:

  • 24 lipca – „bedziesz ze mna chodzic?” Ewy Platt, z motywami „Snu nocy letniej” przeniesionymi do świata cyberprzemocy i przemocy rówieśniczej.
  • 25–28 lipca – „Cały świat jest sceną” Roberta Traczyka. To immersyjny escape room, w którym widzowie rozwiązują zagadkę zniknięcia zespołu tuż przed premierą. Przydadzą się spostrzegawczość i współpraca, nie znajomość biografii Szekspira.
  • 26 lipca – „Lady staje się Makbetem” Olesi Nieżywej i zespołu „Inwazja”. Fikcyjny program typu late night show połączy postacie Lady Makbet, Lady Szekspir i Lady Woolf. Punktem wyjścia są prawa kobiet oraz nierówności płacowe.
  • 28 lipca – „Ryszard III Wrażliwy” Pawła Palcata. W monodramie jeden aktor odgrywa wszystkie szekspirowskie role, badając mechanizmy tak zwanego narcyzmu wrażliwego.
  • 31 lipca – „Juliusz Cezar: sen Kalpurnii” Tymoteusza Sarosieka. Historia upadku republiki zostanie przedstawiona z perspektywy Kalpurnii, która woli ocalić męża niż budować jego pośmiertną legendę.

Ostatnie bilety dotyczą także dużych produkcji i pokazów niezależnych

Zainteresowanie festiwalem sprawiło, że na część wydarzeń nie ma już wejściówek. Dostępne są jeszcze pojedyncze miejsca na wybrane spektakle, a ceny zależą od produkcji i miejsca na widowni:

  • „Hamlet” Teatru Zagłębia w Sosnowcu – Gdański Teatr Szekspirowski, boczne galerie, 120 zł.
  • „Tragedyjo Hamleta, Ksiyncia Dynymarku” Teatru Śląskiego – Teatr Wybrzeże, ostatnie miejsca za 180 lub 200 zł.
  • „Hej Hamlet” Teatru Współczesnego w Szczecinie – Teatr Wybrzeże, scena Malarnia, 70 lub 90 zł.
  • „bedziesz ze mna chodzic?” Ewy Platt – Klub Żak, 50 lub 70 zł.
  • „Cały świat jest sceną” Roberta Traczyka – Teatr w Oknie, 50 lub 70 zł.
  • „Lady staje się Makbetem” zespołu „Inwazja” – Klub Żak, 50 lub 70 zł.
  • „Ryszard III Wrażliwy” Pawła Palcata – Klub Żak, 50 lub 70 zł.
  • „Hamlet, książę Danii” Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy – Klub B90, 180 lub 200 zł.
  • „Król Lear” Teatru Narodowego im. Marina Sorescu w Krajowej – Gdański Teatr Szekspirowski, 110 lub 130 zł.
  • „Petty Men” Buzz Studios – Teatr Wybrzeże, Stara Apteka, 50 lub 70 zł.

Przy tak ułożonym programie warto sprawdzać nie tylko najbardziej rozpoznawalne tytuły, lecz także wydarzenia konkursowe. To właśnie wśród pokazów „work in progress” i SzekspirOFF można znaleźć najwięcej eksperymentów z AI, teatrem immersyjnym, mediami oraz współczesnymi tematami społecznymi.

na podstawie: Urząd Miejski w Gdańsku.