Zimowe łatanie dziur w Gdańsku – drogowcy zabezpieczyli 250 ulic przed wiosną

Mróz nie zatrzymał ekip – na śliskich i błotnistych odcinkach miasta pojawiły się szybkie łaty, których nie trzeba podgrzewać. W Gdańsku prace prowadzi GZD, a interwencje mają jedno zadanie – natychmiast poprawić bezpieczeństwo na drogach. W wielu miejscach roboty wyglądały prosto, lecz robiły różnicę dla kierowców i pieszych.
- GZD wyjaśnia technikę łatania „na zimno” – prosta procedura na mroźne dni
- Zimowe patrole na ulicach Gdańska – gdzie i ile interwencji wykonano
GZD wyjaśnia technikę łatania „na zimno” – prosta procedura na mroźne dni
Jak tłumaczyła Katarzyna Sobocińska, kierownik Działu Dróg GZD:
“gdy temperatury spadają poniżej zera, nie zawsze możliwe jest wykonanie standardowych napraw nawierzchni przy użyciu masy asfaltowej „na gorąco”.”
Metoda polega na użyciu gotowej mieszanki asfaltowej – kruszywa i lepiszcza bitumicznego – którą można stosować bez podgrzewania. Prace nie wymagają ciężkiego sprzętu, dzięki czemu ekipy szybko zabezpieczają niebezpieczne ubytki. Standardowy przebieg naprawy wygląda tak:
- osuszenie i oczyszczenie ubytku z błota i luźnych elementów,
- wypełnienie ubytku mieszaniną asfaltową „na zimno”,
- ubicie i zagęszczenie materiału, po czym nawierzchnia jest niemal od razu dopuszczona do ruchu.
Zimowe patrole na ulicach Gdańska – gdzie i ile interwencji wykonano
Rzecznik GZD, Weronika Korol, podała zakres akcji:
“W ciągu ostatniego tygodnia wykonaliśmy tą metodą naprawy na 250 ulicach w Gdańsku.”
To rozwiązanie doraźne – ma zatrzymać dalsze niszczenie nawierzchni i zmniejszyć ryzyko uszkodzeń pojazdów oraz zagrożeń dla pieszych. Trwałe, „na gorąco” naprawy będą realizowane w cieplejszych warunkach, gdy pozwoli na to temperatura i suchość nawierzchni.
W praktyce prace były widoczne m.in. na odcinkach przy ul. Wojska Polskiego – w rejonie przystanku Zamenhofa.
Ekipy z GZD podkreślają, że zimowe łaty mają służyć bezpieczeństwu i ograniczeniu szkód do czasu wykonania kompleksowych napraw.
Praktyczne informacje i co to oznacza dla kierowców oraz pieszych – krótko
- metoda działa przy ujemnych temperaturach i nie wymaga wyłączania dłuższych odcinków drogi;
- po ułożeniu i ubicie nawierzchnia jest od razu przejezdna;
- naprawy „na zimno” są tymczasowe – kiedy warunki pozwolą, zostaną zastąpione trwalszymi pracami „na gorąco”;
- w miejscach napraw warto zachować ostrożność przez kilka dni – nowa masa może się jeszcze nieźle osadzić.
Takie interwencje to część zimowego trybu pracy drogowców – szybkie, proste i celowe działania, które przed nadejściem cieplejszej pogody minimalizują ryzyko dla użytkowników dróg.
na podstawie: serwis gdansk.pl.
Ostatnie Artykuły

Jolanta Piekarska otworzy Tydzień Bibliotek rozmową o tym, co naprawdę ważne

Tajne nauczanie na Pomorzu - nauczyciele zajrzą do szkolnej pamięci regionu

W Domu Wiedemanna rozmowa o męskim cierpieniu wyjdzie poza samą książkę

Gdańsk siada do rozmowy o tym, jak będzie się poruszać za kilkanaście lat

Po meczu w Gdańsku ruszą dodatkowe kursy z Polsat Plus Areny

Gdańsk znów szuka ludzi, którzy codziennie budują most między pokoleniami

Gdańsk wciąż myli szkło z odpadami, choć to surowiec na kolejne życie

Młodzi gdańscy sportowcy wejdą na scenę Teatru Wybrzeże

Gdańsk walczy o szkło, które wciąż trafia do złych koszy

Kameralna premiera w Oruni coraz bliżej - wybrano projekt do realizacji

Gdański konkurs filmowy rozstrzygnięty - te krótkie obrazy zrobiły furorę

Centrum św. Jana na chwilę znika z mapy zwiedzania, ale wraca już za moment

Maltańczyk zniknął spod sklepu - policjanci w Gdańsku szybko namierzyli sprawców

